Genialne niemowlaki.

Niemowlęta uczą się więcej, tworzą więcej, odczuwają więcej, przejmują się bardziej niż nam się wydawało.

Jeszcze 50 lat temu uważano, że małe dzieci są irracjonalne, a ich myślenie i odczuwanie świata jest bardzo ograniczone.  Przedstawiano argumenty, że niemowlę to tylko zawiniątko odruchów i potrzeb które potrafi tylko jeść i płakać. Dziś już wiemy, że dzieci w pewnym sensie są mądrzejsze, bardziej świadome siebie i myślące niż osoby dorosłe.

Na każde z trójki moich dzieci patrzę z fascynacją. Gdy były niemowlakami mogłam patrzeć godzinami i zastanawiać się co w takiej małej główce się kryje, na co ten maluszek tak patrzy, czy naprawdę plamka na ścianie jest tak fascynująca? Starsze już przedszkolaki  wszystko co robią, robią z ogromnym zaangażowaniem, skupieniem, zapamiętują najmniejsze detale.

Perfekcyjny mózg noworodka.

Nieustannie aktywny mózg niemowlaka jest w stanie przyswoić  ogromne ilości informacji w relatywnie krótkim czasie. Mózg osób dorosłych ogranicza się do pewnej części rzeczywistości, dziecko zaś ma duże większe spektrum odczuwania. Niemowlęta są bardziej świadome świata niż my dorośli.

Przyjrzyjmy się dziecku, które w ciągu paru lat od bezbronnego niemowlaka staje się osobą władającą językiem (czasami więcej niż jednym), opanowuje doskonale umiejętności motoryczne jak chodzenie, skakanie, wspinanie się. Badania wykazały, że to co wydaje nam się ograniczeniem jak niemożność skupienia uwagi przez niemowlę, jest krytycznym punktem w procesie nauki.

Według profesor Alison Gopnik, psychologa i autorki książki „The Philosophical Baby” mózg noworodka jest idealnie zaprojektowany do tego co ma robić, czyli uczyć się otaczającego je świata.  Do niedawna mózg niemowlaka był tajemnicą. W ostatnich latach naukowcy opracowali metody aby można było zajrzeć do dziecięcego mózgu.  Analizowano rozwój połączeń nerunowych, ruch oczu, objętość tkanki mózgowej.

Wykryto,  że mózg dziecka, ma więcej komórek mózgowych, neuronów niż mózg osoby dorosłej.  A kora, odpowiedzialna za uczucia i myśli, ma więcej połączeń między różnymi regionami.  Te różnice są ważnym narzędziem dzięki którym dziecko z łatwością przyswaja ogromną ilość informacji.

Mózg noworodka jest także inaczej zbudowany. Posiada dużo mniej hamujących neuroprzekaźników, substancji chemicznej, która hamuje przesyłanie informacji z neuronu do neuronu.  To oznacza, że maluch ma więcej szybkich i błądzących myśli i uczuć, niż umysł dorosłego.  Dziecko widzi rzeczywistość jaka jest,  bez filitrowania, blokowania informacji jak to robi mózg dorosłej osoby.

Ogromna ilość myśli w głowie dziecka sprawia, że lepiej skupia ono uwagę na świecie niż dorosły.  Kiedy my patrzymy na zdjęcie, widzimy to co jest na nim, dziecko zaś widzi zdjęcie, ramę, ścianę i wszystko inne co jest w obrębie zdjęcia.  Ile razy dzieci zaskakiwały nas pamiętając coś to wydawało się nam bez znaczenia np. jak ubrana była pani przedszkolanka, jak miała spięte włosy i czy miała pomalowane paznokcie i na jaki kolor.

My mamy to wiemy.

Naukowcy potwierdzili to co my mamy wiedziałyśmy od zawsze patrząc na nasze dzieci. Widzimy jak nasze maluchy się rozwijają, jak skupiają swoją uwagę na małym kamyczku na spacerze. Jak powtarzają każde usłyszane słowo.  Dzieci uczą się szybko i zawsze bawią się z pełnym zaangażowaniem, co jakiś czas kompletnie zmieniając swój światopogląd.  My dorośli możemy przejść  taką transformację dwa razy w życiu, a nasze maluchy raz na parę miesięcy. Dzieci nie tylko obserwują świat, ale wyobrażają sobie jaki mógłby być.

Z czasem narzucamy sobie dyscyplinę i ograniczamy się. Ignorujemy całe otoczenie, skupiając się na jednym zadaniu.  Jak znowu doświadczyć świat takim jaki widzą go nasze dzieci? Podróżujmy, nie bójmy się wyzwań i nowości. Próbujemy nowych rzeczy. Odwiedzajmy nowe miejsca, a nasz umysł ponownie będzie zalany  inspirującymi , nowymi obrazami, doświadczeniami.

To jakie będą nasze dzieci zależy od nas.

W książce profesor Gopnik czytamy, że „dzieci uczą się świata na podstawie obserwacji swoich rodziców, a potem działają na podstawie zdobytej przez obserwację wiedzy. To jak dziecko się zachowuje wpływa na rodziców. Smutne z natury dziecko patrzy na smutną mamę, dochodzi do wniosku, że smutek to ludzkie zachowanie, więc zachowuje się smutno, sprawiając, że mama jest jeszcze smutniejsza „

Mnie matkę trójki dzieci trochę przeraża jak ogromny wpływ mam na moje pociechy.

Bibliografia:
The Philosophical Baby, Alison Gopnik
Inside the baby mind, Jonah Lehrer
http://www.wikipedia.org/
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s