Z Waszyngtonu mówię jak jest.

Czas na szczerego posta. Zaplanowałam wpis o targach w Nowym Jorku, ale nie mam czasu i jestem zmęczona! 2 dni w Nowym Jorku, dawno i nie prawda :/ Jest artykuł dla Zabawkowicza.pl i Branży Dziecięcej, a także nowości w naszym sklepie. Dziś dlaczegoplacze.pl matka polka czyli cud narodzin przerobił się w zoo.

Jak to jest być matką 4 dzieci. Męczące! Helenka kochana, słodka pyza przerodziła się w upartego potwora, który co nie po jego myśli rzuci się na ziemię i płacze. Nie mam czasu aby wszystko było po myśli małej awanturnicy.

Uśmiechnięta matka polka czyli ja i zbuntowana dwulatka w skórze słodkiego brzdąca.

Uśmiechnięta matka polka czyli ja i zbuntowana dwulatka w skórze słodkiego brzdąca.

Konrad by tylko oglądał telewizję, każda rzecz którą zrobi to tylko po to abym na koniec powiedziała „no dobrze możesz obejrzeć bajkę”. A gdzie ambicje 6 letniego chłopca, aby pięknie czytać, pisać, być najlepszy w klasie? Ostatnio Konradek ogłosił, że on nie idzie na religię bo mu się uszy pocą i nie może tyle słuchać.

Zamęczyć siostrę, czyli Konrad w akcji.

Zamęczyć siostrę, czyli Konrad w akcji.

Czteroletnia Amelka, która nie wie co to samotność, jak tylko Kalinka z Konradkiem wyjdą do szkoły chodzi za mną i jak zdarta płyta „Mama co teraz mogę robić?”, „Pokoloruj”, miną 2 minuty „mama już pokolorowałam, co teraz mogę zrobić?”. I awantura bo ona jest duża, ona nie będzie siedzieć w foteliku samochodowym, ona do tego sklepu nie pojedzie.

Zosia samosia, ja widzę 4 lata ona co najmniej 14.

Zosia samosia, ja widzę 4 lata ona co najmniej 14.

Kalinka dorasta, robi się pannica, która co chwila płacze jak kogoś się pochwali a jaj nie. I nie dociera że nowe buty są 3 numery za duże i musi poczekać, a że na zewnątrz jest -2C i nie może założyć krótkich spodenek.

 Kalinka :)

Kalinka 🙂

Pyza na waszyngtońskich drogach.

Pyza na waszyngtońskich drogach.

Widzicie oszałamiające podobieństwo? 🙂 Gdyby nie to, że urodziłam w Pruszkowie, gdzie dzieci rodzą się łyse, a moje miały więcej włosów niż lekarz, mogłąbym uwierzyć, że ktoś podmienił w szpitalu. Nie powinno, więc dziwić mnie,  że generalnie jestem brana za opiekunkę – to ze względu na mój młody wiek 🙂 – lub matkę adopcyjną.

Wracając do moich marud. Powinnam być zorganizowana, wiziąć listę rzeczy do zrobienia w rękę i uaktualniać oferty na allegro, albo wrzucać produkty do sklepu, albo chociażby złożyć pranie, wstawić rzeczy do zmywarki. Helenka śpi, Amelka ogląda bajki, jedyny moment żeby podzielić się ze światem, zmęczeniem zimną, obwisłym brzuchem po czterech ciążach, połamanymi paznokciaki i suchymi rękami wiecznie piorącymi ubrania albo myjącymi gary. Pranie nigdy się nie kończy… co upiorę, uprasuję, odetchnę to już kolejne brudy walają się w pokoju dzieci, gonią mnie z łazienki.

Co się stało z wypracowaną latami firgurą. 10 lat akrobatyki sportowej i co… nico, wiszące brzucho, cellulitis na nogach i dyndające piersi. eh może gdyby nie te 10 lat, dziś nosiłabym rozmiar XXL a nie M 🙂 hmm M nie brzmi źle, z drugiej strony z rozmiaru 36 na 40 brzmi… smutno.

Gdybym chociaż jeszcze była w Polsce, to wieczorem umówiłabym się z przyjaciółką, poplotkowała, a tak… no mam tutaj koleżanki którym czasem się wyżalę ale to nie to samo, co przyjaciółki ze szkolnej ławy. Właściwie to i tak nie mam czasu, bo albo jeżdżę po zakupy, albo gotuję, piorę, albo wiozę na łyżwy, gimnastykę, do przedszkola, z przedszkola. Stałam się obsługą, kierowcą, sprzątaczką…. szacun dla mojej mamy 🙂

Gdzie mogę pobyć sama? W toalecie, ale nawet tam będą się dobijać, bo najpilniejsze rzeczy sa wtedy kiedy ja siedzę na tronie. Oj trudno jest nie krzyknąć, można liczyć do 10 ja modlę się do anioła stróża.  Proszę raz grzecznie, sprzątnijcie zabawki, drugi raz, zabierzcie buty, odłużcie plecaki, nic…. jakbym była przezroczysta, dopiero się się wydrę, zrobię groźną minę, to ich ruszy. aaaaaaaaaaaaa! czas wysłać dzieci do szkoły z internatem, albo do chin, niech pochodzą 10 km do szkoły, wykopią wieczorem ziemniaki to może docenią, że odłożenie butów na miejsce nie jest tak obciążającą ich czynnością.

A co z biznesem? eh mam przed sobą długą listę, przetułaczyć instrukcję obsługi, wysłać info prasowe, uaktualnić stronę, wrzucić na facebooka. Firmę to już  z mamą ciągniemy, wyłącznie dlatego, że jesteśmy jak małe dzieci. Wypatrzymy nowe rzeczy na targach i chcemy je mieć 🙂 i chcemy żeby je inni mieli 🙂 żałosna marża, podróby w hurtowniach które jadą na naszym marketingu, niepłacące sklepy eh, wszystko dla chwili podniecenia, że mamy nowy superowy produktu!

To sobie pomarudziłam 🙂 teraz zderzenie z rzeczywistością, chodzi tu takie małe śmierdzące, trzeba przebrać, bo zamiast na nocnik to obok nocnika robi siku, więc nocnik jeszcze trochę pozostanie jako miska na klocki.

Post o targach będzie następny, co tam że mało kto go przeczyta, bo większość szuka informacji co zrobić gdy niemowlę płacze, albo jak pomóc dziecku zrobić kupkę, ale tyle fajnych rzeczy było na targach, że aż szkoda nie napisać. A tym czasem jeżeli jesteście zainteresowani trendami w branży zabawkowej to moje podsumowanie targów na stronie Zabawkowicza.pl i Branży Dziecięcej. Wśród zdjęć znajdziecie mnie grubasa 🙂 a wydawało mi się że tak pięknie wyglądam dopuki zdjęć nie zobaczyła. A co tam macie poniżej:

Ja i nasza nowa marka Sozo. Na razie dostępne będą zestawy kocyk z czapeczką. Śliiiiczne!!! :)

Ja i nasza nowa marka Sozo. Na razie dostępne będą zestawy kocyk z czapeczką, które trzymam w ręku. Śliiiiczne!!! 🙂

Smukła figura, niebieskie oczy, czyli śliczna ja :) i twórca kulodromów Q-ba-maze... oczywiście także w naszej ofercie :)

Smukła figura, niebieskie oczy, czyli śliczna ja 🙂 i twórca kulodromów Q-ba-maze… oczywiście także w naszej ofercie 🙂

A teraz test kto przeczytał mojego posta hahahahahaha szalony śmiech, szalonej matki polki. Pierwsza osoba która wyśle emaila na adres info@qelements.pl dostanie kubeczek Cuppies gratis.

Reklamy

12 thoughts on “Z Waszyngtonu mówię jak jest.

  1. Z ogromnym zainteresowaniem przeczytałam kolejny bardzo osobisty wpis, napisałam i okazuję się że jestem pierwsza. Hura 🙂
    I z niecierpliwością czekam na kolejny obiecany wpis z targów w Nowym Yorku.

  2. Oj znam z autopsji- co prawda na nieco mniejszą skalę, bo ma tylko „prawie” trójkę, ale dorzucam sobie psa- maniaka, który wciąż liże łapę, aż mu się rany porobiły. A co do nocnika- Misia odmawia korzystania- puszczona bez pieluchy idzie siusiać i … do pokoju brata:)

    • Starszaki to trenowałam, z nocnikiem, ale oni siadali i siedzili z książeczką, kartką i długopisem, a ona nie chce, w sumie to mi nie zależy, tyle że chcę ją do przeszkola dać na parę godzin w przyszłym roku szkolnym i musi robić na nocnik! nie chcą dziecka w pieluszce… słabo to widzę.

      • Ja nie mam takiej motywacji- z Cośkiem bedę siedzieć, więc Misia mi nie przeszkadza;)- zwłaszcza, że sama się ubiera, sama je (oczywiście jak dam Jej to, co chce- czyli parówke, parówkę, parówkę), pobawi się kolorowanka, puzzlami, klockami o napełnieniu psiej miski przypomni:D A na targach tyle ciekawych rzeczy- połowę kupiłabym dla moich „Potworków”

      • ale się uśmiałam z tymi parówkami u mnie było to samo. Teraz zamiast parówek to takie paluszki serowe (mozzarella) Helenka wcina, może chodzi o kształt parówki że dobrze się w ręku trzyma a nie o samą parówkę hahahhaha choć Kalina czasem mówi… jakbyśmy byli w Polsce to teraz bym jadła parówkę hahahhaha a co do nocnika, to przyjade do Polski na wakacje moja mama będzie trenować, ona ma cierpliwość 🙂

    • Dzięki Ania! Zastanawiałam się ostatnio co u Ciebie? Co u Ciebie? Ja leżę teraz z anginą ropną i się ogarnąć nie mogę, nie wspomnę o dzieciach, firmie, blogu. Może spotkanie jak jak będę latem w Warszawie?

  3. Czwórka dzieci to wyzwanie na miarę heroicznego bohatera. Ja sama mam dwójkę – 7 i 4 lata, siostra dwójkę 1 i 2 lata. Kiedy miałam okazję z nimi sama zostać, cieszyłam się, że to tylko jednorazowe zadanie. Było trudniej niż opanować 30-osobową klasę pierwszaków. Pozdrawiam i życzę dużo sił na co dzień.

    • hahaha dzięki, ale bez przesady, 9 dzieci, ale czworo. Jak się ma dwoje dzieci to się wydaje że tyle pracy, jak się ma czworo to tez się wydaje że tyle pracy… zawsze przy dzieciach jest dużo pracy 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s