Czy w ciąży można jeść krewetki?

Piąta ciąża, a ja wciąż zadaję sobie nowe, a może stare pytania. Gotowałam mule i … no właśnie czy w ciąży można jeść mule? W Singapurze nikt takich pytań nie zadaje, bo wszyscy i tak jedzą, tak samo w Japonii pytań o jedzenie sushi, a w Polsce wędlin sklepowych.

A co powiedział lekarz w Stanach? – omijać wędliny sklepowe :), a to trudna sprawa na wakacjach w Polsce, więc zakładam, że chodzi o te amerykańskie. Ryb i owoców morza jeść…. jak najmniej 🙂 tak drogie Panie raz w tygodniu max dwa razy i to malutkie porcje, bo ryby zawierają metale ciężkie, najwięcej rtęci! Czym większa i starsza ryba (czyli tuńczyk, marlin, rekin, makrela) tym więcej zawiera rtęci. Warto te ryby w ogóle omijać, nie tylko w ciąży, zwłaszcza tuńczyka podawanego w formie sashimi.

No ale co z tą krewetką? Krewetka jest jednym z tych morskich żyjątek, które nie wciągają tak dużo metali ciężkich, mają niski poziom rtęci, mało tłuszcza, a za to dużo protein, więc krewetki jak najbardziej możemy jeść, a nawet są zalecane, hurra! Dla jasności krewetka, którą będzie jeść kobieta w ciąży musi być ugotowana!

krewetki

Mule, także można, a nawet powinno się jeść – ugotowane oczywiście, surowe nawet te najświeższe lepiej omijać będąc w ciąży. Mule podobnie do krewetek zawierają chude białka, są idealnym dodatkiem do diety kobiety w ciąży.

Telefony, tablety, komputery, a ciąża.

Wpływ promieniowania z telefonów, tabletów, komputerów na kobietę w ciąży, a raczej na płód to kolejny z intrygujących mnie tematów podczas każdej ciąży!

W pierwszej ciąży 10 lat temu, pisałam pracę magisterską, siedziałam dniami i nocami przy komputerze gdyż chciałam się obronić przed porodem – udało się! Ale przez cały ten czas męczyło mnie czy to siedzenie przy komputerze nie miało wpływu na moje nienarodzone jeszcze dziecko. Czy telefon, który wiecznie mi wisiał na brzuchu, a dokładnie w torebce, także mógł źle wpływać na płód?

Cztery ciąże i wciąż te same pytanie. I co z tym promieniowaniem? Właściwie to nic nie wiadomo ale „Światowa Organizacja Zdrowia, Komisja Europejska oraz FCC znalazły na tyle mocne dowody potencjalnego ryzyka związanego z wystawieniem na promieniowanie, aby zalecić środki ostrożności takie jak unikanie oraz osłanianie się przed tym promieniowaniem. Szczególnie niemowlęta oraz kobiety w ciąży powinny unikać fal elektromagnetycznych. Z ostatnich 25 lat badań wynika kilka potencjalnych zagrożeń dla zdrowia nienarodzonych dzieci, spowodowanych promieniowaniem w tym wady wrodzone, zaburzenia genetyczne, poronienia, autyzm, białaczka dziecięca oraz rak. Naukowcy wykazali, że wzrost komórek i replikacji DNA jest zakłócony przez promieniowanie, dlatego dzieci w łonie matki oraz we wczesnym dzieciństwie są najbardziej narażone.”

Kolejny cytat dla tych co mają wątpliwości „Nowe badanie, którego wyniki opublikowano na łamach magazynu Clinical Neurophysiology sugeruje, że nie potrzeba lat ani nawet miesięcy ekspozycji na promieniowanie emitowane przez telefon komórkowy, by (w negatywny sposób) zmienić nasze mózgi – wystarczy tylko kilka minut. Telefony wykorzystane we wspomnianym naprzemianległym, randomizowanym badaniu z podwójną ślepą próbą, emitowały promieniowanie właściwe dla technologii LTE, tak popularnej w telefonach „czwartej generacji” (4G) – telefonach, których każdy pragnie mieć.” http://faktydlazdrowia.pl/

Mogłabym cytować i cytować, wystarczy wpisać w google promieniowanie telefony komórkowe, wpływ na zdrowie. Zastanawia mnie dlaczego kobiety w ciąży leżą z komputerem na brzuchu, zasypiają z iPadem i nawet przez chwile nie pomyślą. Teraz gdy piszę, siedząc na tarasie, mając na kolanach komputer,  mój mały jeszcze brzuch ciążowy ochrania kocyk Belly Armor, który chroni właśnie przed tym promieniowaniem.

Śliczny, mięciutki kocyk Belly Armor.

Śliczny, mięciutki kocyk Belly Armor.

Kocyk dla mnie jest ratunkiem, gdyż spędzam całe godziny przy komputerze czy iPadzie. Podczas poprzednich czterech ciąż, ta praca była dla mnie wyrzutem sumienia, że może krzywdzę dziecko. Zwłaszcza gdy jedna z moich córek urodziła się z rozszczepieniem podniebienia. Teraz sobie siedzę wieczorem w łóżku, oglądam film, piszę na bloga 🙂 i czuję się pewnie i cieplutko z kocykiem Belly Armor.

Organiczny kocyk Belly Armor

Organiczny kocyk Belly Armor

Kocyk nie jest tani, jednak po ciąży sprawdza się tak samo jako bawełniany czy bambusowy kocyk dla niemowlaka, które kosztują podobnie. Dodatkowo kocyk Belly Armor chroni niemowlaka, przed chociażby promieniowaniem, które emitują nianie elektroniczne, a szczególnie te które podłączone są z internetem.

jak chronić się przed promienowaniem

Niebieski kocyk Belly Armor, niezastąpiony podczas pracy przy komputerze.

Cytuję producenta „Kocyk Belly Armor położony na brzuchu, skutecznie chroni nienarodzone dziecko przed promieniowaniem elektromagnetycznym pochodzącym z urządzeń elektrycznych w tym telefonów komórkowych, komputerów, telewizorów. Efektywność ochrony została zweryfikowana przez niezależne laboratoria w USA na 99,9% w zakresie codziennego promieniowania. Kocyk o wymiarach 75 x 90 cm wykonany jest ze 100% bawełny podszytej tkaniną RadiaShield®Fabric. Tkanina RadiaShield®Fabric jest wyrobem włókienniczym z wysokoprzewodzącego srebra, które ma podobne właściwości osłaniające jak płytka aluminium o grubości 6,35mm. Działanie osłaniające polega na blokowaniu dochodzących fal elektromagnetycznych. Produkt nie zawiera metali ciężkich, toksycznych materiałów i substancji uczulających.”

Kocyk belly armor ochrona w ciąży

Kocyk Belly Armor chroni nienarodzone dziecko przed promieniowaniem.

Jeżeli zastanawiasz się czy możesz jeść krewetkę czy mule, to na pewno zastanawiasz się jaki wpływ ma promieniowanie z telefonów na Twoje rozwijające się maleństwo. Kocyk Belly Armor polecam pracującym mamom i tym które muszą spędzić długie miesiące w łóżku i komputer czy tablet są jednym z niewielu okien na świat, oraz wszystkim oczekującym kobietom, które jak ja siedzą z tabletem czy telefonem i serfują dla przyjemności.

Reklamy

4 responses to “Czy w ciąży można jeść krewetki?

  1. ja nigdy nie siedzę z komputerem na kolanach…. bo mój (niemłody już) laptop przegrzewa się od mojego ciepła i wyłącza 😉 widać wie, co dla mnie dobre 😀
    a tak serio – wszelkie tego typu urządzenia to zmora naszych czasów i nie do końca da się to promieniowanie wyeliminować… choć oczywiście warto się starać, jak można. Fajnie, że są takie rzeczy jak ten kocyk.

  2. Qrcze, chociaż tak się staramy z mężem, znowu jestem w tyle z liczbą dzieci mniej lub bardziej „obecnych” 🙂 A teraz merytorycznie- pewna bardzo mądra położna powiedział mi, że poza papierosami, narkotykami, lekami i alkoholem- w ciąży można jeść praktycznie wszystko- łyk coli czy kawałek sera typu Lazur albo tuńczyk/ łosoś nie zaszkodzą pod warunkiem, że są dobrej jakości i odpowiednio je przygotujemy. Wędliny sklepowe są różne- takie za 15 zł „polędwica” i takie za 50 zł polędwica (tak samo jak z parówkami, pasztetem…)- myślę, że zalecenie „omijać z daleka” jest trochę mało precyzyjne i nie do końca adekwatne. Chociaż, jestem mało wiarygodna, bo mięsa nie jem w ogóle:D
    Co do kocyka- podobnie jak „wpodrozyprzezzycie” nie trzymam i nie zamierzam trzymać laptopa na brzuchu- mało wygodne. Ale rozmawiam przez komórkę, używam mikrofalówki… jednak znając jako tako polski rynek, podejrzewam że Kocyk najlepiej będzie sprzedawać się w grupie kobiet z większych miast, nieco starszych (raczej 26 niż 18 lat), lepiej sytuowanych materialnie i oczekujących pierwszego dziecka:)

    • Cóż nie będę ukrywać, że prawie codziennie piję kawę bo mam niskie ciśnienie, szyneczkę też lubię. W ostatniej ciąży byłam w San Francisco i zjadłam pyszne świeżutkie surowe oczywiście małże, po prostu nie mogłam sobie odmówić później jak poroniłam to sobie wmawiałam, że to może przez tą małże. Co do kocyka to wszystko zależy jak żyjemy, jak ciągle siedzę przy komputerze, w pracy, w domu – teraz na tarasie, z ipadem sprawdzam newsy na świecie, lub z telefonem. To promieniowanie to naprawdę było moją zmorą przez wszystkie ciąże, czy wpływa realnie na płód, nie wiem, ale jak się mi urodziła córka z rozszczepieniem podniebienia, to też się szuka przyczyn, jako że nikt nie ma w rodzinie to myślałam, a może to telefon itd. wiem może bzdura ale teraz mam spokój ducha 🙂

  3. Znam kobiety, które wcinały pizze, kebaby, piły litrami cole i dziecko 10/10 dostawało. Absolutnie można jeść wszystko. To już prędzej podczas karmienia piersią można się zastanowić co jeść, by dziecka nie bolał brzuszek.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s