10 powodów przeciwko zakupom świątecznym.

W tym roku prezenty na święta zrobiłam już latem i będzie to moja nowa świąteczna tradycja. Dlaczego? Kupowanie prezentów przed świętami ma same wady:

  1. Dzieci chcą wszystko co zobaczą w sklepie, w TV, u kolegi. Nawet 500+ nie pomoże, aby zrealizować listę świąteczną dziecka, która czym bliżej świąt tym bardziej się wydłuża. I choćby wszystko dostali i tak marudom nie wystarczy.
  2. Szukanie prezentów to jak maraton i bieg przez przeszkody, a w między czasie jeszcze koncerty w szkole, przedstawienia w przedszkolu, kiermasze, kartki, planowanie podróży, wigilii.
  3. Większość prezentów parę dni później skończy w pudle z zabawkami, zwłaszcza, te które dzieci chcą gdyż widziały reklamę 100 razy i mają mózgi przeprane. Oj a to bardzo boli kiedy zabawka za 300zł następnego dnia wala się po domu.
  4. Nie mogę patrzeć na wychudzone Barbie i zabawki z filmów jak Gwiezdne Wojny czy Żółwie Ninja, które kosztują krocie nie za jakość i pomysłowość tylko za licencję.  Pod świąteczną presją, pewnie bym takie zakupiła, czym dalej od świąt tym moje decyzje są bardziej racjonalne, mądre i przemyślane. A Barbie czy inne Gwiezdne wojny dostaną i tak od wujków, dziadków i innych cioć.
  5. Przepychanie się przez tłumy rodziców i stanie w niemiłosiernie długich kolejkach.
  6. Każdą wolną chwilę bez dzieci zamiast spędzić w domu przy kawce i dobrym serialu to biega się po sklepach za zabawkami.
  7. Ta presja, że się nie zdąży kupić, że już nie będzie, że nie dojdzie na czas jest nie do zniesienia, wystarczy nerwów związanych z podróżowaniem i odwiedzinami rodziny 🙂
  8. Wchodzisz do sklepu, wydaje Ci się, że wszystko kupiłaś, wychodzisz i nagle sobie przypominasz, że nie wzięłaś taśmy, że nie masz papieru, kokardek itd.
  9. Prezenty dla własnej dziatwy to czubek góry lodowej, jeszcze prezenty dla chrześniaków, bratanków, rodziców, braci, nauczycieli…. męża!
  10. Lego, wszędzie Lego.

Znajdzie się wiele więcej powodów, żeby zakupy zacząć robić już latem. Co ważne mając liczne latorośle jak ja, nie kumulują mi się koszty prezentów na jeden miesiąc i wtedy mogę sobie pozwolić na zabawki najlepszej jakości, a nie tani badziew.

W  ciągu roku złapię promocje, wyprzedaże, wybiorę zabawki bez presji marud, wybieram takie zabawki, gry, którymi moje dzieci w różnym wieku będą mogły się bawić, po które maluchy będą sięgać co jakiś czas i nie wyrzucę czy oddam po jakimś czasie. Klocki są niezawodne – Uncle Goose, JawBones, Przyssawki. Gry rodzinne jak Pudełka i Piłeczki Box and Balls, Scrable, Jenga. Dla Helki kolejne koniki – ale nie ponny :), które nigdy się jej nie nudzą i kolejny Kąpielowy Przyjaciel tym razem Delifn bo gąbek w kąpieli nigdy za wiele. Dla Konradka kolejny samochodzik Modarri tym razem wersja Delux do kolekcji, oraz co mu się od roku marzy zdalnie sterowany samochód Carrera.

Same plusy robienia świątecznych zakupów w ciągu całego roku, więcej czasu przed Świętami, leprze prezenty, mniej stresu i co najważniejsze to skupienie na tym co najważniejsze czyli na Dobrej Nowinie. W końcu Święta Bożego Narodzenia to Bóg się Rodzi a nie Mikołaj przychodzi 🙂

Nie masz jeszcze prezentów dla dzieci? Nie koniecznie swoich…. do końca roku z kodem rabatowym BALONIKI, po założeniu konta, otrzymasz 15% rabatu w sklepie KoloroweBaloniki.pl. Przesyłka GRATIS już od zakupów za 50zł!

 

Reklamy

3 responses to “10 powodów przeciwko zakupom świątecznym.

  1. U nas to jest tak, że część prezentów kupuję wedle mojego uznania i rozeznania- dla każdego obowiązkowo książeczka- a część z „listu do mikołaja”. Im młodsze dziecko tym prezenty bardziej ja decyduję, co dostaną/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s