Strach przed porodem.

Trzecia, czwarta… szósta ciąża, każda jest inna. Założenie, że jest to już szóste dziecko i ciąża jest łatwa, bez strachu przed porodem jest błędne. Przed żadnym porodem się tak nie bałam jak przed ostatnim.

Piątka dzieci i każdy inny poród. Przeszłam wszystkie kombinacje naturalnego porodu. Skurcze z pleców, z brzucha, wywoływanie porodu, wody które odeszły, na środkach przeciwbólowych i bez. Szósta ciąża, nie była trudna, ale zmęczone ciało w wieku średnim, było mocno obolałe od obciążenia rosnącym dzieckiem i wcześniejszymi porodami. Strach przed szóstym porodem rósł z dnia na dzień, gdy termin się zbliżał.

Rodząc pierwsze, drugie czy 10 dziecko:

  1. Masz prawo się bać – powiedz lekarzowi, położnej o swoim strachu – pomogą przygotować Ci się do porodu.
  2. Masz prawo nie wiedzieć jak poród będzie wyglądać – poproś lekarza, położną, żeby wyłumaczyli Ci etapy porodu.
  3. Możesz mieć problemy z karmieniem.
  4. Możesz w siebie wątpić, mieć depresję.
  5. Możesz, a nawet będziesz potrzebować pomocy, nie wstydź się o nią poprosić.

Każda ciąża jest inna, każdy poród jest inny, każde dziecko jest inne. Nie daj sobie wmówić, że jeżeli jest to Twoje kolejne dziecko to wszystko wiesz, wszystko umiesz i nie potrzebujesz pomocy.

 

Piękny poród. 

Mój maż powiedziałby, że był to nudny poród. Żadnego z pięciu pierwszych porodów nie nazwałabym pięknymi. Był to bardzo bolesny i męczący proces. Gdy miałam już w rękach dziecko mimo ogromnego szczęścia byłam bardzo zmęczona, wycieńczona i obolała.

Przy każdej wizycie u lekarza, wyrażałam swój strach przed porodem, bólem i za szybkim rozwiązaniem, które mogłoby się odbyć w domu przy dzieciach czy w samochodzie.  Dr. Bruchalski światowej sławy ginekolog  w początkach swojej kariery aborter, dziś wielki promotor ochrony życia, dołożył wszelkich starań żeby prawdopodobnie mój ostatni poród był pięknym i bezbolesnym przeżyciem.

Tydzień przed terminem zaplanowaliśmy wywołanie porodu. Przyjechaliśmy do szpitala na 9 rano, gdzie zalewałam się łzami ze strachu. Personel i lekrz ukoili moje nerwy rozmawiając ze mną i tłumacząc mi cały proces. Pierwszy krok, wywołanie bóli, gdy zaczęły się pierwsze skurcze, dostałam środek przeciwbólowy. A potem już leżałam, przysypiałam, obejrzałam dwa filmy, a mój mąż się nudził ciągle coś zajadając, popijając kawą.  Po godzinie trzynastej moje ciało było gotowe na narodziny Moniki. Mimo, że był to szósty poród, lekrz krok po kroku mnie prowadził i po paru skurczach Monisia była już na świecie. Pierwszy poród, który mogę nazwać pięknym. Załam się łzami.

Dr. Bruchalski zachwalał, jak ważny był to poród dla personelu szpitala, pielęgniarki i położne zobaczyły, że rozwiązanie może być procesem spokojnym, wyciszonym, bez nerwów. Ale był taki, tylko i wyłącznie dzięki lekarzowi i mnie, poniważ przez miesiąć mówiłam jak bardzo się boję, że będę potrzebować pomocy, aby nie zakładać, że będąc matką piątki dzieci wiem co robić.

Mów o swoim strachu, o  nerwach, o tym czego się boisz. Nie wstydź się prosic o pomoc, kolejny poród nie zobowiązuje Cię do bycia superbohaterem. Daj sobie pomóc, poprowadzić, cały proces narodzin będzie dla wszystkich łatwiejszy i spokojniejszy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s