Nasza coroczna migracja na wakacje do Polski została drastycznie przerwana przez odwołanie lotu!

Ostatni tydzień, pakowanie, sprzątanie, pranie, pranie i jeszcze raz pranie, wszystko sprowadzało się do dzisiejszej kulminacyjnej chwili czyli odlotu. Tyle, że lot został odwołany i ani jutro, ani po jutrze nie ma miejsce w samolocie dla szóstki pasażerów! Dopiero za trzy długie dni będziemy mogli polecieć.

Nagle okazało się, że nie wiem co ze sobą zrobić. Wszystko tutaj pozamykałam na wakacje, pożegnałam się z przyjaciółmi, wypolerowałam dom, wyjadłam wszystko z lodówki i…. przypomniałam sobie o moim blogu, na który nigdy nie mam czasu.

Tak oto po ponad roku, niezrealizowanych planach regularnego blogowania, znalazłam czas żeby przeprosić się z moim blogiem. Może to była Boska interwencja, aby powrócić do pisania 🙂

Komu się chce dzisiaj pisać, kiedy można wrzucić zdjęcie na Instagrama, lub film na Tik Tok. Komu się chce czytać, jeżeli może obejrzeć zdjęcia na Instagramie lub filmy na YouTube. Smutna rzeczywistość.

Odwołali nam samolot! Co robić? Blogować.

Pierwsze dziecko? 16 rad na dobry początek.

Co robić aby nie zwariować dowiesz się od innych mam, które bez osądzania przekażą Ci swoją sekretną wiedzę 🙂 Książki i artykuły, uczą jak być mamą w idealnym świecie, nim je przeczytasz, zobacz moje 15 rad na dobry początek macierzyństwa. 

  1. Nie zwariowałaś. Strach, smutek, depresja zdarzają się dużo częściej niż myślisz. Nie pokochałaś swojego dziecka od pierwszej chwili, a poród nie był najpiękniejszym dniem Twojego życia? Nie szkodzi. Jesteś zmęczona, a pierwsze dni z dzieckiem nie są łatwe, czekają Cię duże zmiany. Poznasz swoje dziecko, a miłość przyjdzie. Nie bój się rozmawiać z mężem, koleżanką, zwróć się do lekarza.
  2. Nie ma ma jednego sposobu na wychowanie dziecka. Rób to co uważasz za słuszne, co sprawdza się dla Ciebie i dla dziecka. Nie słuchaj porad tych, którzy krytykują każdą Twoją decyzję.
  3. Nie czuj się winna. Rób to co jest najlepsze dla Ciebie, Twojego dziecka i Twojej rodziny. Karmienie piersią czy butelką, spanie razem czy oddzielnie, pieluchy jednorazowe czy tetrowe, nie daj sobie wmówić, że jest tylko jedna dobra droga. Kochaj swoje dziecko i rób to co jest najlepsze dla Ciebie i dziecka, bez poczucia winy.
  4. Drzemka to Twoja najlepsza przyjaciółka. Pranie i gotowanie może poczekać, drzemka nie! Dziecko nie potrzebuje uprasowanych ubranek tylko nieprzemęczonej mamy.
  5. Wszystkie nie wiemy co robimy. Wszystkie młode mamy, tak naprawdę porusza się na obcej ziemi, a te które krzyczą najgłośniej i wiedzą wszystko najlepiej, to te których rzeczywistość najbardziej przytłacza.
  6. Proś o praktyczne prezenty. Pieluchy, chusteczki, czy pani do sprzątania na miesiąc, proś o to czego potrzebujesz, bo kolejnego kocyka czy bodziaka na pewno nie.
  7. Nie musisz być ekstrawagandzka. Prawda jest taka, że wiele rzeczy chcemy, miej potrzebujemy. Torba na pieluchy to jak każda inna torba, tylko bardziej obciachowa, a czym większa tym większy w niej bałagan.
  8. Nie słuchaj porad od tych, którzy nie mają dzieci jak google 🙂
  9. Nie będzie łatwiej. Nie raz usłyszysz, że z czasem będzie prościej, nie będzie. Będzie inaczej, Ty będziesz bardziej pewna siebie, ale każdy okres w życiu dziecka jest inny, będą inne wyzwania, problemy na które nie będziesz gotowa i to nie tylko z pierwszym dzieckiem, ale z każdym kolejnym. Możesz tylko się starać podejmować najlepsze w tym momencie decyzje.
  10. Improwizuj, żeby nie stać się zombi. Zasika dziecko łóżeczko w nocy, połóż ręcznik gdzie mokro i idź spać, rano zmienisz pościel. Uleje się niemowlakowi, nie przebieraj od razu, za chwilę znowu mu się uleje, dlatego załuż śliniak niemowlakowi, które łątwo można ściągnąć.
  11. Możesz płakać. Możesz płakać, możesz mieć w domu bałagan, nikt nie jest idealny. Twoje dziecko będzie Cię kochać najbardziej na świecie, nawet jeżeli nie będziesz miała ciała modelki, robiła słodkich wypieków, i ubranek na drutach.
  12. Pamiętaj gdy przyjdzie pierwsza duża kupa. Body są szerokie w ramionach (materiał jest na zakładkę lub zapinany na ramionku na guziczki), ponieważ gdy dziecko się zakupka aby nie zdejmować body przez głowę i kupy nie rozsmarować po całym ciele, można było ściągnąć body przez ramiona do dołu.
  13. Aby nie stracić zmysłów. Gdy Twoje dziecko płacze nonstop, zdawałoby się bez powodu, a Ty czujesz że wariujesz, oddaj dziecko partnerowi, przyjaciółce, mamie, albo po prostu odłóż maluszka w łóżeczku i odejdź na chwilę. Nie ma znaczenia w jakim wieku jest dziecko i co inni o Tobie pomyślą. Maluchowi nic się nie stanie, a Ty musisz się wycisz aby nie oszaleć.
  14. Wyjdź na dwór. Może wydawać Ci się, że nie warto, ubieranie się, przebieranie dziecka, pakowanie torby, jedzenia, wyciąganie wózka, noszenie po schodach, wsadzanie do samochodu. WARTO! Poczujesz się częścią świata żywych i od razu Ci się humor poprawi.
  15. Wystarczy umywalka albo miska do kąpieli. Wanienka jest za duża, za dużo miejsca zajmuje, za dużo wody. Wystarczy, że opłuczesz niemowlaka w umywalce pod bierzącą wodą, lub pochlapiesz je w zwyczajnej plastikowej misce.
  16. Podkładki. Wszędzie, a zwłaszcza w foteliku samochodowym kładź podkładki (pieluchy tetrowe, pieluchy flanelowe podszyte ceratką). Niemowlę, co chwilę sika, robi wyciekające z pieluchy kupki, ulewa się dziecku z buzi. W foteliku samochodowym dziecko siedzi/leży w takiej pozycji, że kupa wycieknie na 99%, dlatego zawsze coś połóż w foteliku, aby uniknąć prania fotela. Pamiętaj, że musi to być coś cienkiego, gdyż niemowlę musi całkowicie przylegać do fotelika mocno przypięte, dlatego też jeżdżąc w foteliku powinno mieć jak najmniej warstw ubrań… ale to temat na innego posta.

Macie uwagi? Koniecznie napiszcie swoje rady, które mogą się okazać „ratującymi życie” 🙂

Nie tylko pod choinką ale przez cały rok modna jest i będzie kupa oraz jednorożce. Wydaje się, że nie ma nic bardziej różniącego się od siebie a tu proszę, kolorowe, słodkie, błyszczące jednorożce i brązowa kupka idą w parze najmodniejszych i najbardziej pożądanych przez dzieci produktów.

 

Dzieciaki lubią wszystko co obrzydliwe, gluty, kosmiczne śluzy, pierdzące poduszki, wampirze lalki, więc kupa ma być murowanym hitem pod choinkę. Dziś kupa jest wszędzie i w każdej formie, nie tylko w nocniku mojego Gabrynia. Jest kupa do przytulania, miękka kupa do miętoszenia w ręku, kupa do kolorowania, kupka ponton, nawet gra, w której się kładzie kupę na głowie, i to nie śmieszną zabawną kupkę, tylko brązowego zakręconego balaska. Kupy są tęczowe i pachnące wanilią. Międzynarodowe Targi Zabawek w Nowym Jorku i Norymberdze, a na co drugiem stoisku kupa! Byłoby to nawet zabawne, gdyby jednak trochę smutne.

 

Oswajanie dzieci z obrzydliwością ma pewne granice, mimo że może być bardzo zabawne. Przywiozłam moim dzieciom, z targów, miękką kupkę, która przyklejała się do wszystkiego, uśmiali się po pachy, zwłaszcza gdy przykleiła się do sufitu. Kupka jako coś śmiesznego z rzadka do zabawy jest fajna i zabawna, ale otaczanie się kupą już nie jest fajne. Dzieci przez zabawę uczą się piękna, kształtują swój styl i gust, produkty, którymi się bawią powinny być pięknie zaprojektowane, wysokiej jakości, mądre, które uczą dzieci myśleć.

Wśród wielu modnych w tym roku produktów takich jak gry i puzzle, zabawki które uczą robotyki, sztuki, inżynierii, są jednorożce. Jednorożce w odróżnieniu od kupki, są słodkie, kolorowe, pluszowe i tak jak kupa są wszędzie. Jednorożce to nie tylko bajkowe konie z jednym rogiem, to wszystkie zwierzęta i nie tylko z jednym rogiem, np. koty, torty a nawet… kupki 🙂

 

My czyli Kolorowe Baloniki idziemy z trendami… tymi kolorowymi, ślicznymi i uroczymi.  Produkty OOLY, w naszej dystrybucji, które miesiąc temu otrzymały Nagrodę Rodziców w Konkursie Zabawki Roku  w dziesiątkach pięknych, kolorowych zestawów są także długopisy i ołówki ozdobione jednorożcami, oraz prześliczna kolorowanka 3D Jednorożec.

nagroda rodzicow jednorozec

Jednorożce już podbijają polski rynek, teraz tylko czekać jak kupka opanuje allegro, a może nie, wierzę w polski rynek zabawek i nas rodziców. Więcej o tegorocznych targach zabawek w Nowym Jorku i trendach na rynku zabawkowym piszę  w ostatnim numerze Branży Dziecięcej.

 

 

 

Pod świąteczną choinką modna będzie kupa.

 „Święty Walenty patron miłości” czyli cierpliwości bo miłość nie jedno ma imię. Dziś nie tyle miłość romantyczna, a matczyna rozpala mnie w dniu świętego Walentego. Dzięki tej miłości w dniach poprzedzających Walentynki jestem bardzo cierpliwa i kreatywna. 

 

Serce do Serca Przekładana Kredka. OOLY

 

Walentynki są uwielbiane przez moje dzieci, gdyż w szkole dostają lizaki, czekoladki, drobne prezenty i co najważniejsze sami obdarowywują swoich przyjaciół. Dla mnie, zaś jak przy każdym święcie to więcej pracy niż przyjemności. Dzieci dostają w szkole prezenty od wszystkich uczniów w swojej klasie, a co za tym idzie sami muszą przygotować coś dla każdego.

Walentynki dla mnie to święto kreatywności, karteczek, naklejeczek, wycinania i sprzątania. Jak wspomniałam święto miłości czyli cierpliwości 🙂

Każdy powód jest dobry, żeby zrobić coś kreatywnego z dzieckiem, a walentynki mimo całego bałaganu, który po sobie pozostawia to jednak wdzięczny temat do pracy. Serduszko dla każdego dziecka w klasie bardzo motywuje do nie porzucenia kolorowania i wykonania jak najlepszej walentynki.

Polecam, abyście usiedli ze swoimi maluchami i zrobili serduszko lub karteczkę, dla babci, dziadka, koleżanek i kolegów w przedszkolu, pani nauczycielki, sąsiadki. Dzieci uwielbiają obdarowywać innych prezentami.

Możecie sami narysować serduszka lub ściągnąć te poniżej. 

Valentine's Day Coloring Page

 

Serduszka można wydrukować na kolorowym papierze, cienkim, grubym, do malowania farbami wodnymi.

Tęczowe Farby Akwarelowe oraz Kredki z Obieraną Skórką OOLY

 

Walentynkowe serduszka pokolorujecie farbami, kredkami, flamastrami, żelowymi długopisami, najlepiej pachnącymi od OOLY lub Scentco.

Duet Kredki Ołówkowe – Jedna Kredka Dwa Kolory. OOLY

 

Następnie serduszka wycinamy.

 

Co potem z takim serduszkiem? Można ozdobić karteczki, kamyczki, obrazki, albo uznać je za gotową walentynkę!

Serduszka są na co dzień nie tylko na świętego Walentego, ale spójrzmy prawdzie w oczy, kiedy następnym razem moje dzieci zrobią 30 serduszek „na głowę”, tak bez okazji? 🙂

 

 

Źródło zdjęć: OOLY.com


	

Pomysł na kreatywne Walentynki z dzieckiem.

8 sposobów na 4000 km w samochodzie z 5 dzieci.

Dwa razy w roku, wsiadamy w samochód i przemierzamy Amerykę. Czasem w samolot, ale z 5 dzieci to już spory wydatek, dlatego większość naszych ferii planujemy tak aby dojechać samochodem. Dobrze zaplanowana podróż w pamięci dzieci pozostawi tylko wspaniałe wspomnienia. Tłumy Disney Worldzie czy 15 godzin w samochodzie dla dzieci będzie nieznaczącym fragmentem podróży.

Wakacje w jednym miejscu, z jedną plażą, to nie dla nas. Ostatnie Święta Bożego Narodzenia spędziliśmy w Miami, zatrzymując się po drodze w Orlando czyli dzień w Disney World,  Tampa, Naples, St. Petersbug, Palm Beach. W ciągu 10 dni przejechaliśmy około 4 000 km., zwiedziliśmy 6 miast, i tyle samo plaż :).

lkhkjh

Jak spędzić 15 godzin w samochodzie z 5 dzieci i nie zwariować:

1. Przedstawić dzieciom plan.

Dzieci muszą wiedzieć ile czasu spędzą w samochodzie. Jak podróż będzie wyglądała. Starsze dzieci same będą pilnowały czasu, także zaplanują swój czas w samochodzie i nie będą marnować go na przystankach. Dzieci wsiadając do samochodu w długą podróż inaczej się zachowują i gospodarują swoją przestrzeń niż gdy wiedzą, że będą jechać tylko parę godzin.

 asdf
2. Rozrywka czyli filmy, tablet, telefon. 

Nie ma co ukrywać, gry i zabawy na telefonie, tablecie czy oglądanie filmów w samochodzie to przyjemnie spędzony czas przez dzieciaki, kiedy muszą siedzieć w jednym miejscu. Nie ma co odbierać im tej przyjemności. Jednakże co innego kiedy mamy do czynienia z jednym dzieckiem, a co innego gdy jest ich pięcioro każdy chce zagrać lub obejrzeć inny film 🙂 Trzeba ustalić zasady korzystania z tabletu i oglądania filmów przed rozpoczęciem zabawy. Np. losujemy kolejność gry na tablecie, ustawiamy czasomierz i każdy ma 5 min. Z wyborem filmu jest trochę trudniej ponieważ trzy dziewczynki w różnym wieku i dwóch chłopców chcą oglądać zupełnie inne filmy. Ale i temu da się zaradzić, poprzez wybranie filmów przez wszystkie dzieci, przed podróżą. Pamiętajmy jednak, że nawet filmy, tablet i miliony selfie w końcu się znudzą, dlatego trzeba mieć zapas innych pomysłów.

 asdf
3. Gry:
  • Gry słowne to gry w których wszyscy mogą uczestniczyć, nawet kierowca, a może zwłaszcza kierowca – Coś w pobliżu na literkę; Słowo na daną literkę; Zagadki; Rymowanki; Dokończ historię; Skojarzenia. 
  • Gry, do których wystarczy tylko kartka i długopis:  Kropki; Państwa miasta; Kółko i krzyżyk; Wisielec. 
  • Gry w karty – Uno;  Piotruś; Wojna itd. 
  • Gry logiczne nasze ulubione to te od Fat Brain Toy Co – gry takie jak Gra Coggy, Gra Kółka Zębate Crankity, zupełnie pochłaniały Konrada. Te gry zawsze bierzemy w podróż do samochodu, samolotu, pociągu.
 sdfa
4. Książki i nauka 🙂

Wiem nauka brzmi nudno, ale przez 15 godzin można się bardzo dużo nauczyć. Oczywiście potrzeba do tego chętnego dziecka. Kalinka bierze udział w konkursie ortograficznym, ma 100 trudnych słów do nauki i właściwie większości nauczyła się w podróży. Amelka powtarzała słówka po hiszpańsku, babcia uczyła się angielskiego, Konrad odmówił jakiejkolwiek aktywności umysłowej, a ja przeczytałam nową książkę Ken Follett’a „Słup Ognia”, bardzo fajna, polecam.

 dfasdfdf

5. Kolorowanki, łamigłówki, krzyżówki itd. z pachnącymi kredkami, magicznymi długopisami. 

Można rysować, wyklejać albumy naklejkami, skrobać – skrobanki to była ulubiona rozrywka 5 letniej Helenki w samochodzie, wyskrobała 3 książeczki 🙂 Rozwiązywać łamigłówki, krzyżówki, kropki do kropki, kolorować, rysować, a to wszystko pachnącymi ołówkami, kredkami, czy długopisami, w pachnących notesikach, zawsze to przyjemniej urozmaicić sobie twórczą aktywność pysznie pachnącymi produktami, brokatowymi długopisami czy Obieranymi ze Skórki Kredkami. Ja polecam szczególnie rzeczy firmy OOLY i Scentco.

 

6. Ulubione Zabawki

Nie można pojechać w długą podróż, nie zabierając ulubionych zabawek czy książek. Gdy w samochodzie jest 8 osób w tym piątka dzieci, ulubione zabawki, muszą być naprawdę ulubione, najlepiej małe i tak by inni mogli z nich skorzystać. Dla maluchów polecam Żółw Shelly Sorter KolorówZakręcone MiniSpinny, Samochodziki Vroom Blox.

 

Dla trochę starszych Mini Przyssawki Squigz, genialne do zabawy na szybie Przyssawki Pop’emz i nie tylko dla chłopców Samochodzik Modarri, ulubiony Amelki i Konrada.

asdf

7. Spanie

To powinien być punkt pierwszy 🙂 Spanie w samochodzie to najlepiej spędzony czas w podróży 🙂 Co zrobić aby dzieci spały w samochodzie? Trzeba wyjechać w nocy. Jednak nie każdy kierowca to lubi, bo kierowca też człowiek i lubi spać. Ja pozwalam dzieciom bawić się do późnego wieczora przed podróżą, co jest dość łatwe ze względu na podniecenie dzieci wyjazdem, a potem budzę je bardzo wcześnie rano czyli około godziny 5.  Po jedzeniu i wszystkich wymienionych wyżej punkach śpią przez dobrych parę godzin.

asdf 
8. Jedzenie

Jedzenie to ulubiona rozrywka w podróży… wszystkich, łącznie z kierowcą, a może przede wszystkim z kierowcą. Nie wystarczą kanapki… zbyt nudne 🙂 Mamy zdrowie i nie zdrowe przekąski, chipsy, chrupki, brokuły, marchewki, żelki, kiełbaski, ciastka, jabłka itd. Bardzo ważne jest żeby takie snaki nie powodowały potrzeby picia, także unikami bardzo słodkich ciastek, słonych paluszków. Pijemy mało (nie dotyczy niemowląt), a ciastka czy chipsy zagryzamy potem jabłkiem czy marchewką. Czym więcej picia tym częściej trzeba stawać. W przeciągu 10 godzin na drodze zatrzymaliśmy się tylko dwa razy na tankowanie i toaletę.

Jeżeli masz swoje sprawdzone sposoby na podróżowanie samochodem, polecane gry czy zabawki. Koniecznie NAPISZ!

Jeszcze kilka zdjęć z naszej ostatniej podróży 🙂


10 zabawek wspierających wczesny rozwój intelektualny dziecka.

Idealne zabawki na prezent, nie tylko świąteczny, to te które wspierają rozwój dziecka, przy tym są piękne i bezpieczne. My rodzice jesteśmy odpowiedzialni za możliwie najlepsze wychowanie naszych dzieci, dostarczanie im możliwie najlepszych produktów dlatego przy podejmowaniu decyzji o wyborze zabawki, powinniśmy myśleć o jego rozwoju, a nie o sztucznie wywołanych przez reklamę pragnieniach dziecka czy rodzica.

Pierwsze lata życia Twojego dziecka to najważniejszy czas dla rozwoju fizycznego, emocjonalnego i przede wszystkim intelektualnego. Według artykułu opublikowanego przez portal factsforlifeglobal.org, „Doświadczenia pierwszych latach życia,  stanowią podstawę rozwoju organizacyjnego mózgu i jego funkcjonowania przez całe życie. Mają one bezpośredni wpływ na to, jak dzieci będą rozwijać umiejętności uczenia się oraz inteligencję społeczną i emocjonalną. „

Ciągłe myślenie o tym co robić i jak uczyć niemowlaka wywołuje u młodych rodziców niepokój. Sama świadomość tego jak duży ma się wpływ na przyszłe życie swojego dziecka, powoduje stres u rodziców. Zadajemy sobie wciąż pytanie, czy robimy wszystko co w naszej mocy aby nasze ukochane maleństwo rozwijało się odpowiednio fizycznie i intelektualnie. Co więcej nie bójmy się tego powiedzieć chcemy aby nasz skarb był najlepszy i najmądrzejszy.

Kto zna odpowiedź na pytanie jak wychować idealne dziecko? Moim zdaniem wystarczy je kochać, a wtedy najlepiej zadbamy o jego rozwój, wybierzemy najlepsze narzędzia do jego wychowania. Jednymi z takich narzędzi są zabawki. Zabawki, które mają inspirować maluszka do odkrywania świata, zaprojektowane by wzbudzać ciekawość, rozwijać zmysły, rozbudzać chęć do nauki.

Oferta zabawek w sklepach jest bogata, ja wybieram te, które są innowacyjne, kolorowe, bezpieczne, najczęściej to zabawki amerykańskiego lidera w tworzeniu niezwykłych, edukacyjnych zabawek, firmy Fat Brain Toy Co.

 

1. Wimzle – Sensoryczna Przygoda.

Wimzle to unikalna zabawka sensoryczna, przygoda dla zmysłów malucha. Niezwykła zabawka ma osiem kulek, osadzonych na czterech drążkach, które przecinają w sprytny sposób centralną kulę. Drążki przesuwają się w przód i w tył. Każda kulka posiada silikonowy pierścień, który dodatkowo można obracać.  Cudowna zabawka nie tylko dla niemowlaków.

.. 

2. Wesoły Rollobie.

Rollobie to jeżdżący, ślizgający się, grzechoczący, stymulujący rozwój zmysłów dziecka stworek. Ten mały przyjaciel ma miękki, silikonowy grzebień oraz rogi, kolorowe kropki i ukrytą w brzuszku grzechotkę. Główka Rollobie jest ruchoma, wystarczy przekręcić silikonowe rogi stworka aby zamknął oczka i poszedł spać. Gdy stworek ślizga się po podłodze, brzuszek stworka grzechocze.

 

3 i 4. Zakręcona Wieża SpinAgain i Zakręcone MiniSpinny

Zakręcona Wieża to pierwsza piramida z kręcącymi się elementami. Maluch bez końca będzie bawić się kolorową układanką, nakładając krążki na nagwintowany jak śruba słupek. Krążki wirują i kręcą się opadając na podstawkę!

Zakręcone MiniSpini, to wersja mini wieży SpinAgain. Piękne, żywe kolory, różna faktura śmigiełek, wirujących góra, dół,  rozmiar dopasowany do rączek dziecka wszystko z myślą aby stymulować rozwijający się mózg dziecka. MiniSpinny to idealna zabawka do zabrania ze sobą w podróż, do parku, na spacer.

 

5. Rolligo Pojazd dla Malucha.

Małe dzieci uwielbiają zabawę z piłeczkami, pojazdami i układankami – Fat Brain Toy Co połączyło te trzy elementy ze sobą i tak powstało Rolligo – do turlania, popychania układania. Podczas zabawy z Rolligo, dziecko rozwija umiejętności motoryczne, wyobraźnię, pobudzą do myślenia.  Kolorowe kule o różnej fakturze pobudzają zmysł wzroku i dotyku.

 

6. Bobo Przyssawki PipSquigz.

Bobo Przyssawki to zestaw trzech zabawnych, dużych przyssawek. To piękne, silikonowe, kolorowe, o różnej fakturze, grzechocące, przysysające się, do gryzienia, do zabawy, do stawiania, przysysania, dotykania… klocki. Twoje dziecko się od nich nie oderwie.

 

7. Sorter Kostka OombeeCube.

Już nigdy więcej Twoje dziecko nie zgubi elementów sortera! Kolorowe kształty o różnej fakturze wykonane z miękkiego silikonu, przyczepione są na trwałe sznureczkiem do plastikowego sześcianu. Sorter Kostka stymuluje dzieci już od 6 miesiąca życia i jest także idealny do zabawy i nauki w podróży.

 

8. Żółw Shelly Sorter Kolorów.

Wciskaj, przesuwaj, baw się i ucz z wesołym Żółwiem Shelly. Ten żółw ma najbardziej interesującą skorupę ze wszystkich morskich żółwi, kolorową z ruchomymi elementami. Elementy, które można przyciskać, przesuwać i sortować kolorami.
.. 

9 i 10. Kule Tobbles i Tobbles Neo

Wielokrotnie nagradzane i uwielbiane przez maluchy na całym świecie Kule Tobbles i Kule Tobbles Neo to moje ulubione zabawki Fat Brain Toy Co. Te wieże to nie tylko przepiękny wygląd, to idealnie wyważone kule o podwójnej fakturze powierzchni po to aby lepiej stymulowały już sześciomiesięczne dziecko… to nie wszystko! Poczekaj gdy zobaczysz Tobbles w ruchu. Tobbles to wieża dla dzieci od 2 lat, Tobbles Neo od 6 miesięcy.

 

Reklama wzbudza pożądanie zabawki przez dziecko i rodziców, zwłaszcza ta wielokrotnie powtarzana w prasie, telewizji, internecie. Oczywiście, takie zabawki sprawiają  przyjemność starszym dzieciom, które oglądają bajki, czytają książki. Jednak małym maluszkom powinniśmy sprawiać tylko mądre prezenty, które są piękne, bezpieczne i rozwijają ich umiejętności i zmysły.

Usypianie dziecka metodą „wypłakiwania się”, jest bezpieczne i efektywne!

Najnowsze badania wskazują, że kontrowersyjna wśród rodziców, metoda usypiania niemowlaka, poprzez tak zwane „wypłakanie się” maluszka, jest najzupełniej bezpieczna dla zdrowia psychicznego i fizycznego dziecka. Co więcej, ze wszystkich badanych metod, „wypłakiwanie się” jest najskuteczniejszym sposobem nauki niemowlaka samodzielnego zasypiania.

Badania wykonane przez Australijski uniwersytet wskazują, że praktyka pozwalająca niemowlakowi płakać, aż samodzielnie zaśnie, nie powoduje stresu kiedy niemowlę płacze, ani jakichkolwiek szkód emocjonalnej w przyszłości u dziecka.

 

„Wypłakiwanie się” jest efektywne.

Naukowcy obserwowali 43 par rodziców, których dzieci były w wieku od 6 do 16 miesięcy i których maluchy miały problem z zasypianiem. Rodzice zostali podzieleni na trzy grupy. Grupę kontrolną, która dostała tylko informacje dotyczące spania niemowlaków. Drugą grupę, rodziców, których badacze nauczyli metody „stopniowego oddalania.”

W trzeciej grupie byli rodzice, których naukowcy nauczyli metody „wypłakiwania się.” Rodzice byli poproszeni o opuszczenie pokoju w ciągu minuty po odłożeniu maluszka do łóżeczka. Jeżeli dziecko płakało mieli odczekać chwilę nim wrócą do pokoju, za każdym razem trochę dłużej.

Trzy miesiące po rozpoczęciu obserwacji, wnioski były jednoznaczne. Niemowlaki nauczone zasypiać metodą „wypłakiwania się”, zasypiały o 15 min szybciej niż maluchy z grupy kontrolnej. Dzieci z drugiej grupy, zasypiały 12 min szybciej niż dzieci z grupy kontrolnej.

 

„Wypłakiwanie się” nie stresuje dzieci.

Najważniejsze wnioski wyciągnięte przez psychologów z Uniwersytetu Flinders w Adelaide to bezpieczeństwo obydwu metod usypiania dzieci. Poziom kortyzolu, hormonu stresu, u niemowlaków był obniżony podczas stosowania obydwu taktyk nauki spania. Ponadto, po roku, w porównaniu do grupy kontrolnej, dzieci nie miały żadnych problemów z zachowaniem ani nie były zanadto przywiązane do rodziców.

IMG_0542

Czy pozwolić niemowlakowi płakać przed snem?

Pamiętaj, że naukę dziecka zasypiania, przez „wypłakiwania się”, każdy maluch zaczyna w innym wieku. To Ty jako rodzic, będziesz wiedzieć kiedy, Twoje maleństwo będzie na to gotowe. Jednakże niemowlę powinno być w wieku kiedy nie jest już zawijane, otulane, oraz jest regularnie karmione w nocy czyli około 6 miesięcy, gdy już samodzielnie może się przekręcić z brzuszka na plecy. Zwróć uwagę, że to właśnie w tym wieku były dzieci, kiedy rozpoczęto przeprowadzanie badania nad skutecznością i bezpieczeństem metod usypiania.

Słuchanie płaczącego niemowlaka, łamie serca kochających rodziców, dlatego nauka samodzielnego zasypiania poprzez pozwolenie dziecku na płakania przed snem, nie jest dla każdego opiekuna. Tak samo jak dziecko musi być w odpowiednim wieku, tak i Ty musisz być do tego gotowa.

Każde dziecko jest inne, to co jest dobre dla jednych rodziców i dzieci, nie koniecznie będzie dobre dla Was! Jedno niemowlę zasypia po 10 min kołysania w ramionach, inne trzeba nosić całą noc. Jedni rodzice nie mają nic przeciwko noszeniu i kołysaniu maluszka długie godziny, inni jak ja, oddadzą wszystko by niemowlę zasnęło.

Nie ma się co torturować, jeżeli nie wytrzymujesz płaczu maleństwa, uśpij je w swoich ramionach. Działając przeciwko swojej filozofii rodzicielstwa sprawisz, że źle się będziesz czuć ze sobą jako rodzicem, a metoda usypiania prawdopodobnie nie przyniesie oczekiwanego skutku.

Jeżeli poprawnie będziesz stosować metodę „wypłakiwania się”, pamiętaj, że mimo płaczu maluszek jest bezpieczny. Tak samo jak jedziesz samochodem, nie wyjmiesz dziecka z fotelika, dlatego że płacze, wiesz, że jest bezpieczne, a płacz wynika z niewygody. Dziecko może marudzić przed snem, ponieważ woli być noszone, kołysane. Niemowlak nauczy się sam zasypiać jeżeli dasz mu szansę.

Czym „wypłakanie się” niemowlaka NIE jest.

Jak nauczyć maluszka samodzielnie zasypiać wcześniej wspomnianym sposobem, znajdziecie wiele na internecie. Czego jest już mniej w sieci, to czym ta metoda nie jest:

  • „Wypłakiwanie” nie jest zastąpieniem dziecku posiłków, gdy niemowlę wielokrotnie budzi się w nocy z głodu.
  • „Wypłakiwania” nie stosujemy gdy niemowlę jest głodne, ma brudną pieluchę, jest chłodno, jest chore itd. Jednym powodem płaczu ma być chęć niemowlaka aby rodzice je ukołysali do snu.
  • „Wypłakiwanie” nie zastępuje opieki nad maleństwem, kiedy ono tego potrzebuje.
  • „Wypłakiwanie” nie jest pozostawieniem dziecka samego w pokoju, zamknięcie drzwi i ignorowanie płaczu do momentu aż maluch się zmęczy i zaśnie ze zmęczenia fizycznego płaczem.

Powodzenia!! Nie bój się nauczyć dziecka spać samodzielnie! Zyskasz nie tylko spokój w nocy ale także w ciągu dnia, kiedy będziesz kłaść swoje niemowlę na drzemkę. Już wiesz, że jest to metoda bezpieczna i najbardziej efektywna, jednak nie torturuj się to Ty wiesz co jest najlepsze dla swojego dziecka!

Polecam „10 Wskazówek aby niemowlę spało całą noc”

Źródło informacji dotyczących rezulatatów badań nad metodami usypiania: Journal Pediatrics 2016

Odchudzanie jak blogowanie.

Odchudzanie z sukcesem i prowadzenia bloga, to jeden z tych celów, który jest trudny do zrealizowania, ale… jako matka piątki dzieci, nie poddaję się! Gdy zacznę regularnie blogować, zacznę regularnie ćwiczyć… prawdopodobnie 🙂

Blogowanie i odchudzanie wymagają planu.

Tutaj zaczynają się schody 🙂 Plan jest początkiem wszystkiego, postawienie sobie celów krótko i długoterminowych, realistycznych, a potem ich konsekwentna realizacja. Brzmi łatwo? Jedyne co robię regularnie to chodzę do kościoła, przebieram dzieci, gotuję, robię zakupy… a to wszystko z miłości. Blogowanie i odchudzenie bardzo lubię, ale bardziej lubię słodkie czekoladki, białą bułkę z masłem i szynką, a zamiast pisania o moich pasjach, wolę wieczorem (jak jeszcze mam siłę) obejrzeć film na Netflix :). Dlatego potrzebuję planu! Jak my wszystkie niezorganizowane matki :), planu, żeby bułeczka z masłem i Netflix nie wygrały z moimi planami.

Pisanie bloga i zrzucenie paru kg, dzięki zdrowszej diecie i ćwiczeniom, daje mi coś czego nie da Netflix i czekolada… satysfakcję. Bardzo dużą satysfakcję, taką samą jaką daje mi współprowadzenie firmy, pomaganie innym w rozwiązywaniu problemów… nawet tych matematycznych 🙂

Odchudzanie i blogowanie wymagają zmiany nawyków.

Zmiana nawyków wymaga planu i konsekwencji w wypełnieniu tego planu. Nie będę pisać jak trudno jest zmienić nawyki będąc mamą niezależnie, czy mamą piątki czy dwójki dzieci, czy chociażby jednego niemowlaka. Wydaje się, że nasze matkowe życie jest nudne i przewidywalne, ale nic bardziej mylnego. Codziennie niespodzianki… dziś zapchany zlew i hydraulik, wczoraj limo Amelki która przewróciła się na hulajnodze, ciekawe co będzie jutro? … tak naprawdę nie jestem ciekawa.

Mam 39 rozpoczętych postów. Na 112 napisanych postów, aż 39 jest nigdy nie zakończonych i opublikowanych. Tyle samo razy zaczynałam regularnie ćwiczyć, nie wspomnę o innych projektach. A Ty ile diet rozpoczęłaś? 🙂

Ten post jest dla mnie.

Ten post jest dla mnie i dla Ciebie, mamy która przed nowym rokiem postawi sobie nowe cele: schudnąć, pisać bloga, książkę, zacząć uczyć się nowego języka (to do mojej mamy) lub nauczyć swojego trzylatka czytać. Powiesz, wystarczy zapisać się na gimnastykę, zapłacić i regularnie chodzić, lub iść do dietetyka, który ułoży dietę, lub chodzić do biura i wykonywać swoje obowiązki. Co innego gdy nie ma możliwości wyjść na siłownię, zapisać się do dietetyka, czy biuro jest domem, pełnym pokus jak pranie, odkurzanie, prasowanie, spacer z dzieckiem w ładną pogodę. Siła woli niestety nie wystarcza, zawodzi tak samo często jak….  mój żołądek który woła o czekoladkę 🙂 O rany czuję się jak alkoholiczka uzależniona od spontaniczności czyli nieregularności w działaniach.

Ten post jest dla mnie jak kontrakt, który podpisuję sama z sobą i z Tobą. Od dziś będę konsekwentna w mych działaniach – blogowaniu i odchudzaniu 🙂 Jeden krok do przodu już za mną – stworzenie kalendarza redakcyjnego czyli dokładne opisanie celów/postów do nowego roku. Teraz tylko się tego trzymać!

San Francisco

72 kg ale 15 km na rowerze z San Francisco do Sausalito przejechałam 🙂 jednorazowa kondycja jest 🙂

Niemyślące blogerki na usługach „genialnego” marketingu.

Rzadko pojawiają się zabawki, za którymi szaleją dzieci i dorośli na całym świecie, chłopcy i dziewczynki. Zabawki, które są genialne w swojej prostocie, a przy tym rozwijają umiejętności manualne dziecka w każdym wieku, wciągają w zabawie nie na godziny, ale na miesiące, stają się pasją na lata.  

W 2014 roku taką zabawką były krosna do robienia bransoletek z gumeczek, tak zwane loomy (od angielskiego słowa loom), po szalonym sukcesie w Stanach, bransoletki z gumeczek można było znaleźć z każdym miejscu w Polsce. Zabawka otrzymała liczne nagrody na całym świecie i na razie nie ma innej, która by powtórzyła ten spektakularny sukces. Co się wydarzyło, że w Polsce w ciągu jednego miesiąca wszyscy odrzucili genialną zabawkę, która dosłownie stała się gorącym kartoflem?

bezpieczne-bransoletki-krosno

Każda zabawka, która odnosi ogromny sukces ma swoją tańszą wersję, lub jak to często bywa w tym samym czasie zostają opatentowane podobne niezależne od siebie produkty. I tak też stało się z krosnami do robienia bransoletek. Gdy główny światowy gracz Rainbow Loom wszedł na polski rynek było już dużo za późno aby zdobyć wartościową część rynku.

W 2013 roku jako firma staraliśmy się o dystrybucję tegoż produktu, jednak producent zupełnie nie był zainteresowany sprzedażą w Polsce. Zdecydowaliśmy się na reprezentację firmy Friendly Bands z krosnem Sunshine Loom, które zostało wymyślone przez 11 letnią Jessicę. Jest to jedyne tak przemyślane krosno, że nawet czterolatki mogą robić na nich bransoletki.

bransoletki

Sunshine Loom to jedyne okrągłe krosno, z wyjmowanymi haczykami, ponumerowanymi, aby łatwiej było robić i wymyślać bransoletki i inne projekty. Zestawy przypłynęły z USD, gdzie także przeszły kontrolę. W USA prawo dotyczące bezpieczeństwa zabawek jest dużo bardziej restrykcyjne niż w Unie Europejskiej.

Gdy bransoletkowa histeria opanowała Polskę, firma Rainbow Loom stwierdziła, że jednak chce kawałek polskiego rynku. Jedyny pomysł jaki firma ta miała na wyróżnienie swojego produktu to wypuszczenie plotki, że wszystko co nie Rainbow Loom to toksyczne, zatrute i powoduje raka. Jako, że lato to sezon ogórkowy nic ciekawego się nie dzieje, prasa i nie tylko szybko podłapała temat „niebezpiecznych” gumek, które powodują bezpłodność. Eksperci alarmują! Jacy eksperci? Popularne bransoletki powodują raka! Bransoletki? Ruszyła lawina.

Dosłownie przerażeni rodzice zaczęli wyrzucać zestawy i gumki, a kto prowadził bloga pisał o raku, który powodują gumeczki. Moja chrześnica została zwyzywana przez koleżanki w szkole,  a my do dziś na naszym koncie youtube otrzymujmy informacje od doinformowanych dzieciaków, że bransoletki powodują raka.

Nasi klienci, w tym moje najlepsze koleżanki kwestionowały bezpieczeństwo zestawów, które od nas kupiły, mimo że były one wielokrotnie badane, łącznie z dodatkowymi badaniami wykonanymi przez nas w Polsce.

Sanepid zainteresował się sprawą i co? i NIC! Sanepid nie znalazł ani w gumkach, ani w krosnach, ani szydełkach tych oryginalnych, tych podrobionych, tych legalnie i nielegalnie sprowadzonych do Polski. Niski procent nielegalnie wprowadzonych do Polski  zestawów posiadało dodatkowo zawieszki do bransoletek i to te zawieszki miały podwyższony w porównaniu do normy, czasem i 120-krotnie poziom ftalanów. ZAWIESZKI!!! Nie gumki, nie krosna, ale ZAWIESZKI!

Niestety wciąż tytuły krzyczały z monitora „Uwaga! Te bransoletki mogą wywołać raka!”, ale już w tekście można było przeczytać: „Eksperci przebadali pięć opakowań gumek dostępnych na polskim rynku, różnych producentów i w nich ftalanów nie było.” Ale czy ktoś czyta treści artykułów? Chyba nie, ponieważ do tej pory jest nieracjonalny strach przed krosnami.

Czy bransoletki z gumeczek są toksyczne?! NIE

Powołując się na UOKiK informacja z dnia 13.10.2014: 
Gumki i zawieszki do bransoletek – działania
Próbki dostępnych na polskim rynku kolorowych gumek do wyplatania bransoletek nie zawierają szkodliwych substancji i nie stwarzają zagrożenia – wynika z analizy specjalistycznego laboratorium UOKiK w Łodzi. Niestety, dwie próbki kolorowych zawieszek zatrzymane na granicy zawierały niebezpieczne ftalany w niedozwolonej ilości. Towar nie zostanie dopuszczony do obrotu na terenie Unii Europejskiej

Krosna do robienia gumeczek to genialna i wciąż modna zabawka.

Krosna takie jak Sunshine Loom do robienia bransoletek i nie tylko z gumeczek to naprawdę genialna zabawka. Mało jest takich produktów, do których moje dzieci wracają co jakiś czas. W domu mamy 3 loomy (dzieciaki się kłóciły 🙂 ) i każdy co jakiś czas w użyciu. Najczęściej gdy wybieramy się w podróż, ostatnio w góry. Po 10 godzinach w samochodzie mieliśmy 20 różnych bransoletek, misiów, wisiorków, itd. Można było  dzieciom dać iPada na 10 godzin. Sami oceńcie co lepsze.

Czy ciągle się nosi bransoletki z gumeczek? Oczywiście, chociażby zobaczcie opublikowane w zeszłym tygodniu na Pudelku zdjęcia księcia Harrego.

ksiaze

Nieprzemyślane blogowanie.

Kto pisał, żeby uważać na ZAWIESZKI? Nikt! Wszyscy na czele z dziesiątkami blogerek ostrzegali przed loomami, ale nie zawieszkami. Prasa rozumiem, informowanie o niebezpiecznym poziomie ftalanów w zawieszkach to nudne, dużo bardziej nośne jest pisanie o zatrutych bransoletkach lub zestawach, co nie mija się z prawdą jeżeli w takowym zestawie były zawieszki. Jednak od blogerek, które chciały przestrzec rodziców spodziewałabym się rzetelnej informacji jako, że informowały w celu ostrzeżenia przed potencjalnym niebezpieczeństwem.

Kolejny przykład to dziś popularne misiaki termofory czy inne misie dla niemowlaka. Młode mamy blogerki wrzucają setki zdjęć ze swoimi śpiącymi noworodkami z tymiż misiami. A nie od dziś wiadomo, co można przeczytać na byle portalu, że łóżeczko niemowlaka powinno być puste! Wszelkie przytulanki czy to termofory czy szumiące, które znajdują się w kołysce niemowlaka mogą mieć wpływ na tak zwaną śmierć łóżeczkową, co jest potwierdzone wieloma badaniami. Długie lata uświadamiania młodych rodziców, że w łóżeczku nic nie powinno się znajdować niweczą blogerki wrzucające setki pięknych zdjęć w sieci śpiących niemowląt z misiem.

Takich przykładów nie starczyłoby na jednego posta.

Bezpieczeństwo zabawek.

Jako rodzicie jesteśmy odpowiedzialni za bezpieczeństwo naszych dzieci. Kupujmy produkty, które są opisane, na których są znaki bezpieczeństwa jak CE, na których można znaleźć informacje dotyczące producenta i importera/dystrybutora. Nie oszukujmy się, jeżeli zabawka kosztuje 20 zł, a podobny produkt 100zł, to przyjrzyjmy się tej zabawce. Sprzedawca nie zrezygnuje ze swojej marży. Dużo niższa cena to różnica w jakości, materiałach wykorzystanych do produkcji, badaniach bezpieczeństwa zabawek.

Sprzedawane przez nas gumeczki w sklepie KoloroweBaloniki.pl zostały wielokrotnie przebadane, także w Polsce, są to bardzo wysokie koszta, dlatego paczuszka gumek kosztuje 6 zł, a nie 1 zł. Większość zabawek, z którymi stykają się nasze dzieci mogą być niebezpieczne i zawierać fatalny, gumowe kaczuszki do kąpieli, lalki, samochodziki, klocki. Nie dajmy się zwariować, ale przyglądajmy się także czym bawi się dziecko. Lepiej podarować maluchowi jeden fajny, porządny samochodzik, niż 10 niewiadomego pochodzenia.

Idę rodzić człowieka.

Mój plan wziął w łeb. Tak ładnie miałam wszystko zaplanowane. Mój brat przylatuje 18 grudnia, 19 grudnia ślub szwagierki, a ja idę na zaplanowane z lekarzem wywołanie porodu 22 grudnia.

A tego posta miałam w spokoju napisać w przyszłym tygodniu. A tu co?! Gabriel ma swój własny plan i się pcha na świat! Siedzę i czekam… zastanawiam się czy to takie przepowiadające skurcze czy to już… wzięłam prysznic, spakowałam torbę, zjadłam śniadanie, złożyłam pranie, wstawiłam drugie pranie, zaraz jeszcze resztki Lego wystawię na Allegro. A teraz siedzę z Kalinką i robię z nią pracę domową z historii z polskiej szkoły, bo …. oczywiście zapomniała że jest jeszcze historia zadana. Wyślę dzieci do Polskiej szkoły i …. będę mogła jechać do szpitala 🙂

Wczoraj kupiłam rybę i krewetki dziś na obiad… i co ten mój biedny mąż z tym zrobi :))) mąż który oczywiście śpi, bo co tam piąte dziecko 🙂

Wszystkim się wydaje, że piąte dziecko to hop siup. NIE! Stres i ból ten sam, dodatkowo pierwsze dziecko w Stanach, bliski brak rodziny dodaje nerwów co zrobić z dziećmi starszymi, czy będę sama rodzić czy mąż będzie ze mną, co ze sobą zabrać, itd. Dziecko pierwsze, piąte czy dziesiąte to mały człowiek, którego trzeba wypchnąć siłami natury – a raczej moimi siłami – z brzucha.

…. o i jeżeli mam wątpliwości czy to już czy nie… skurcz.

Ah wiele osób się mnie pyta dlaczego chcę wywołać poród…. to sugestia lekarza, ponieważ większość moich porodów to były dość szybkie akcje, wolałabym nie urodzić w drodze do szpitala, albo u siebie na podłodze w łazience. Poród miał być wywołany 18 grudnia… ale tego dnia przylatuje mój brat, który miał uciszyć moje nerwy co zrobić ze starszymi dziećmi. A 19 ten ślub, więc postawiliśmy na 22 grudnia.

Na szczęście mam przyjaciółki i koleżanki, które zostaną z dziećmi, tylko że nim dojadą do mnie do domu to może być już po wszystkim. :/

Trochę chaotycznie, bez zdjęć… ale RODZĘ! 🙂 na pewno zdjęcia lada chwila wrzucę na Instagrama 🙂

Dlaczego pampersy w Polsce są inne niż w Stanach?

Dlaczego korporacje wciskają nam już od małego, że coś co jest standardem na „zachodzie” w Polsce jest luksusem? Dlaczego te same proszki do prania w Polsce są inne niż w Niemczech? Kosmetyki w podrzędnym sklepie w UK, lepsze niż te same w Polsce. GAP w Stanach uznawany za markę o dość niskiej jakości, podobnie Zara w Hiszpanii, w Polsce to produkty z wyższej półki. Przyznam, że Zarę lubię 🙂 ale kupuję tylko na wyprzedaży, kiedy cena jest odpowiednia do jakości.

Każdy szanujący się fryzjer nie poleci produktów Pantene, a my kupujemy jako cudotwórczy szampon. To, że pożądamy takich produktów – kosmetyków, zabawek, ubrań i całej reszty – oraz ich wysoka cena, wynika nie z wysokiej jakości czy wyjątkowości, tylko z przemyślanego acz bardzo drogiego marketingu. Reklama taka sama w USA, Azji, Europie i Polsce, a produkt mamy taki sam jaki dostają chińczycy.

Na szczęście mamy polskich producentów, projektantów, importerów, którzy nie zgadzają się na niską jakość i wciskania kitu klientom. Z dumą mogę napisać, że jednym z tych importerów i dystrybutorów jesteśmy MY czyli QElements i KoloroweBaloniki.pl. Wszystkie zabawki, które sprowadzamy ze Stanów, Kanady są to te same zabawki, które trafiają w ręce amerykańskich dzieci i rodziców. Produkty te charakteryzują się bardzo wysoką jakością jak np. drewniane kocki Uncle Goose, wyprodukowane w całości w USA.

 

Piękne klocki Uncle Goose Polski Alfabet

Piękne klocki Uncle Goose Polski Alfabet

 

Klocki Uncle Goose mają peły polski alfabet.

    Klocki Uncle Goose mają pełny polski alfabet.

Klocki Uncle Goose Polski Alfabet są tymi samymi klockami, które można kupić w Ameryce.

Klocki Uncle Goose Polski Alfabet są tymi samymi klockami, które można kupić w Ameryce.

Lalka Lammily, która podbija USA bo nie wygląda jak obiekt seksualny z wąską talią, dużym biustem i wymodelowanymi włosami. Jest dziewczęca, naturalna, a do tego pięknie wykonana. Kiedy się czyta komentarze na polskich blogach to włosy dęba stają, dziewczyny piszą, że Lammily jest gruba i nienaturalna, ma duże sopy i krótką szyję hahaha a Barbie uważają za piękną i naturalną.  Czy nasze mózgi są już tak przeprane? Lammily jest stworzona na wzór przeciętnej 19-latki. Wygląda na to, że 19-latki są grube, mają krótkie szyje i za duże stopy 🙂

Helenka ze swoją lalką Lammily w pięknej sukience polskiej firmy Vippi Desing

Helenka ze swoją lalką Lammily w pięknej sukience polskiej firmy Vippi Desing

W Singapurze, gdy musieliśmy podjąć decyzję gdzie operować Amelki rozszczepienie podniebienia, lekarz zupełnie nie mógł zrozumieć moich dylematów, co skwitował „W Singapurze robi się to tak, w krajach trzeciego świata (czytaj Polska) robi się to tak.” Oczywiście się obraziłam za nazwanie Polski trzecim światem.

W Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie zapewniali nas, że opieka i lekarze są najwyższym światowym poziomie. Rzeczywiście lekarze tak, ale opieka…. jeżeli nie jest w prywatnej klinice to niestety daleka od ideału. Stanie 5 godzin z niemowlakiem w zatłoczonej poczekalni, na wizytę u specjalisty, bardziej przypomina mi trzeci świat. Zdecydowaliśmy się na zabieg rekonstrukcji podniebienia w Singapurze… Amelka miała pół roku, podczas jednej operacji miała zrobione podniebienie i dreny w uszach. W Polsce na dreny musiałaby poczekać nim skończy rok, ponownie musiałaby być pod narkozą.

Do pierwszego roku życia miałaby płyn w uszach co oznacza, że nie mogłaby latać samolotem i miałaby niedosłuch czyli później zaczęłaby mówić i cały jej rozwój byłby mocno opóźniony. Ale lekarzy w Polsce to nie interesowało, tak się robi i tyle, że potem dziecko potrzebuje terapii, logopedy i są to kolejne koszta to nikt na to nie patrzy. Amelka nie potrzebowała logopedy, dziś ma 6 lat i mówi pięknie po polsku i po angielsku, nie sepleni, wymawia wszystkie dźwięki łącznie z rrrrr.

Ale wracając do tematu, że świat „zachodni” widzi Polskę jako „trzeci świat”. Korporacje sprzedają nam ten sam badziew, który sprzedają na wschód gdyż nie oczekujemy więcej, bo wystarczy nam aby produkt był ładnie zapakowany i dobrze zareklamowany, najlepiej przez jakąś gwiazdkę.

Jako rodzice nie zgadzajmy się na miernotę, na brzydkie zabawki, które nasze dzieci chcą bo na okrągło widzą ich reklamę w telewizji, lub oglądają bajki zrobione tylko po to aby sprzedać produkt. Nie będę ukrywać, że też takie prezenty kupuję aby uszczęśliwić moją liczną gormadkę. Jednak warto kupować zabawki, które tworzą mądre dzieci, kształtują ich poczucie estetyki, pomagają w nauce, pobudzają zmysły, wspierają rozwój. Uczmy nasze dzieci, że jakość ma znaczenie i produkt produktowi nie równy.

Genialne samochodziki Modarri. Amelka nie mogła się od nich oderwać.

Genialne samochodziki Modarri. Amelka nie mogła się od nich oderwać.

Gdy ja przelewam swoje myśli na „papier”, Helka biega na dworze… korzystamy z pięknej jesieni 🙂 A mnie taka złość naszła, kiedy rozmawiając z koleżanką o moich zakupach do szpitala małych pieluszek, majtek jednorazowych, wody itd. Cecylia się zaśmiała – Po co Ty to kupujesz, wszystko dostaniesz w szpitalu. Potem przerażona słuchała, że urodziłam 4 dzieci bez środków przeciwbólowych – jak w krajach trzeciego świata 🙂

Helka na hulajnodze.

Helka na hulajnodze.

 

Ciąże prowadziłam w 4 różnych krajach: w Polsce, Francji, Singapurze i Hong Kongu. Zawsze wracałam do Polski, żeby urodzić. Teraz też chciałabym urodzić w Polsce, wolę bez środków przeciwbólowych, a u siebie w kraju małego polaka urodzić. Jak to się mówi ciasne ale własne 🙂 Niestety termin świąteczny porodu nie pozwala mi na to żeby na dwa miesiące wrócić do Polski :/

Sesja po pasowaniu Amelki na ucznia, w polskiej szkole.

Sesja fotograficzna po pasowaniu Amelki na ucznia, w polskiej szkole. Kalinka ciągle na lekcjach 🙂

Jestem na Instagramie! :)

Szybciej urodzę (a to już za 2 miesiące) nim napiszę coś konkretnego. Szacunek dla tych wszystkich mam, które regularnie piszą posty na blogu.  Choć w głowie kłębią się pomysły i genialne 🙂 teksty, brak czasu lub po prostu lenistwo nie sprzyja przelewaniu myśli na papier.

Małymi kroczkami do przodu, założyłam konto na Instramie! 🙂 Gdzie na bieżąco zdjęcia, filmiki nasze życie codzienne w domu, w podróży, w firmie. Warto nas śledzić, gdyż nasze życie jest wyjątkowo interesujące 🙂

https://instagram.com/kolorowebalonikipl/

                                                                             Moje nowiutkie konto na Instagramie 🙂

A w następnym poście…. o mojej ciążowej podróży do Rzymu i Chicago 🙂 i nerwami przed porodem. Tak! Boję się! Tak, wiem rodzę piąty raz ale ja nie jestem położną która odbiera 5 porodów dziennie tylko sama muszę tego malucha wypchnąć siłami swoich mięśni, które z wiekiem są słabsze 🙂 A każdy mój poród był inny, więc i teraz nie spodziewam się rutyny 🙂 Plus to nowe państwo, brak zaplecza kochanej mamusi 🙂 generalnie powodów do nerwów jest wiele!

Ponieważ zabawki kocham jak swoje dzieci 🙂 to będzie o naszych nowych produktach, które są wspaniałe i wyjątkowe, najwyższej jakości, zaprojektowane do najmniejszych detali.

 

 

 

 

 

Czy w ciąży można jeść krewetki?

Piąta ciąża, a ja wciąż zadaję sobie nowe, a może stare pytania. Gotowałam mule i … no właśnie czy w ciąży można jeść mule? W Singapurze nikt takich pytań nie zadaje, bo wszyscy i tak jedzą, tak samo w Japonii pytań o jedzenie sushi, a w Polsce wędlin sklepowych.

A co powiedział lekarz w Stanach? – omijać wędliny sklepowe :), a to trudna sprawa na wakacjach w Polsce, więc zakładam, że chodzi o te amerykańskie. Ryb i owoców morza jeść…. jak najmniej 🙂 tak drogie Panie raz w tygodniu max dwa razy i to malutkie porcje, bo ryby zawierają metale ciężkie, najwięcej rtęci! Czym większa i starsza ryba (czyli tuńczyk, marlin, rekin, makrela) tym więcej zawiera rtęci. Warto te ryby w ogóle omijać, nie tylko w ciąży, zwłaszcza tuńczyka podawanego w formie sashimi.

No ale co z tą krewetką? Krewetka jest jednym z tych morskich żyjątek, które nie wciągają tak dużo metali ciężkich, mają niski poziom rtęci, mało tłuszcza, a za to dużo protein, więc krewetki jak najbardziej możemy jeść, a nawet są zalecane, hurra! Dla jasności krewetka, którą będzie jeść kobieta w ciąży musi być ugotowana!

krewetki

Mule, także można, a nawet powinno się jeść – ugotowane oczywiście, surowe nawet te najświeższe lepiej omijać będąc w ciąży. Mule podobnie do krewetek zawierają chude białka, są idealnym dodatkiem do diety kobiety w ciąży.

Telefony, tablety, komputery, a ciąża.

Wpływ promieniowania z telefonów, tabletów, komputerów na kobietę w ciąży, a raczej na płód to kolejny z intrygujących mnie tematów podczas każdej ciąży!

W pierwszej ciąży 10 lat temu, pisałam pracę magisterską, siedziałam dniami i nocami przy komputerze gdyż chciałam się obronić przed porodem – udało się! Ale przez cały ten czas męczyło mnie czy to siedzenie przy komputerze nie miało wpływu na moje nienarodzone jeszcze dziecko. Czy telefon, który wiecznie mi wisiał na brzuchu, a dokładnie w torebce, także mógł źle wpływać na płód?

Cztery ciąże i wciąż te same pytanie. I co z tym promieniowaniem? Właściwie to nic nie wiadomo ale „Światowa Organizacja Zdrowia, Komisja Europejska oraz FCC znalazły na tyle mocne dowody potencjalnego ryzyka związanego z wystawieniem na promieniowanie, aby zalecić środki ostrożności takie jak unikanie oraz osłanianie się przed tym promieniowaniem. Szczególnie niemowlęta oraz kobiety w ciąży powinny unikać fal elektromagnetycznych. Z ostatnich 25 lat badań wynika kilka potencjalnych zagrożeń dla zdrowia nienarodzonych dzieci, spowodowanych promieniowaniem w tym wady wrodzone, zaburzenia genetyczne, poronienia, autyzm, białaczka dziecięca oraz rak. Naukowcy wykazali, że wzrost komórek i replikacji DNA jest zakłócony przez promieniowanie, dlatego dzieci w łonie matki oraz we wczesnym dzieciństwie są najbardziej narażone.”

Kolejny cytat dla tych co mają wątpliwości „Nowe badanie, którego wyniki opublikowano na łamach magazynu Clinical Neurophysiology sugeruje, że nie potrzeba lat ani nawet miesięcy ekspozycji na promieniowanie emitowane przez telefon komórkowy, by (w negatywny sposób) zmienić nasze mózgi – wystarczy tylko kilka minut. Telefony wykorzystane we wspomnianym naprzemianległym, randomizowanym badaniu z podwójną ślepą próbą, emitowały promieniowanie właściwe dla technologii LTE, tak popularnej w telefonach „czwartej generacji” (4G) – telefonach, których każdy pragnie mieć.” http://faktydlazdrowia.pl/

Mogłabym cytować i cytować, wystarczy wpisać w google promieniowanie telefony komórkowe, wpływ na zdrowie. Zastanawia mnie dlaczego kobiety w ciąży leżą z komputerem na brzuchu, zasypiają z iPadem i nawet przez chwile nie pomyślą. Teraz gdy piszę, siedząc na tarasie, mając na kolanach komputer,  mój mały jeszcze brzuch ciążowy ochrania kocyk Belly Armor, który chroni właśnie przed tym promieniowaniem.

Śliczny, mięciutki kocyk Belly Armor.

Śliczny, mięciutki kocyk Belly Armor.

Kocyk dla mnie jest ratunkiem, gdyż spędzam całe godziny przy komputerze czy iPadzie. Podczas poprzednich czterech ciąż, ta praca była dla mnie wyrzutem sumienia, że może krzywdzę dziecko. Zwłaszcza gdy jedna z moich córek urodziła się z rozszczepieniem podniebienia. Teraz sobie siedzę wieczorem w łóżku, oglądam film, piszę na bloga 🙂 i czuję się pewnie i cieplutko z kocykiem Belly Armor.

Organiczny kocyk Belly Armor

Organiczny kocyk Belly Armor

Kocyk nie jest tani, jednak po ciąży sprawdza się tak samo jako bawełniany czy bambusowy kocyk dla niemowlaka, które kosztują podobnie. Dodatkowo kocyk Belly Armor chroni niemowlaka, przed chociażby promieniowaniem, które emitują nianie elektroniczne, a szczególnie te które podłączone są z internetem.

jak chronić się przed promienowaniem

Niebieski kocyk Belly Armor, niezastąpiony podczas pracy przy komputerze.

Cytuję producenta „Kocyk Belly Armor położony na brzuchu, skutecznie chroni nienarodzone dziecko przed promieniowaniem elektromagnetycznym pochodzącym z urządzeń elektrycznych w tym telefonów komórkowych, komputerów, telewizorów. Efektywność ochrony została zweryfikowana przez niezależne laboratoria w USA na 99,9% w zakresie codziennego promieniowania. Kocyk o wymiarach 75 x 90 cm wykonany jest ze 100% bawełny podszytej tkaniną RadiaShield®Fabric. Tkanina RadiaShield®Fabric jest wyrobem włókienniczym z wysokoprzewodzącego srebra, które ma podobne właściwości osłaniające jak płytka aluminium o grubości 6,35mm. Działanie osłaniające polega na blokowaniu dochodzących fal elektromagnetycznych. Produkt nie zawiera metali ciężkich, toksycznych materiałów i substancji uczulających.”

Kocyk belly armor ochrona w ciąży

Kocyk Belly Armor chroni nienarodzone dziecko przed promieniowaniem.

Jeżeli zastanawiasz się czy możesz jeść krewetkę czy mule, to na pewno zastanawiasz się jaki wpływ ma promieniowanie z telefonów na Twoje rozwijające się maleństwo. Kocyk Belly Armor polecam pracującym mamom i tym które muszą spędzić długie miesiące w łóżku i komputer czy tablet są jednym z niewielu okien na świat, oraz wszystkim oczekującym kobietom, które jak ja siedzą z tabletem czy telefonem i serfują dla przyjemności.

Nasza relacja – 112 Międzynarodowe Targi Zabawek w Nowym Jorku.

Dla magazynu Branża Dziecięca przygotowałam długi i wyczerpujący artykuł o Targach, ale nie będę Was zanudzać statystykami 🙂 Po targach priorytetem było nawiązanie współpracy z firmami, kótrych produkty rzuciły się nam w oko (część jest już w drodze!) i fascynująca ale jakże męcząca, samochodowa, rodzinna podróż wiosenna do Kanady.

Piękny Montreal to prawdziwa Francja.

Piękny Montreal to prawdziwa Francja.

Kilka produktów, które będą już za chwilę w sprzedaży w KoloroweBaloniki.pl to genialne, samochodziki Modarri dla chłopców i dziewczynek oraz lalki Lammily. Lalka Lammily jest pierwszą lalką modową, która ma realne proporcje kobiecego ciała, nazywa też jest Anty Barbi 🙂

Lalka Lammily

Lalka Lammily

 

 

Wyjątkowe Samochodziki Modarri zostały zaprojektowany do ekstramalnej jazdy. Posiadają prawdziwy układ kierowniczy i amortyzowane zawieszenie. Jeżdżą gładko reagując na ruch ręki. Samochód składa się z 12 części, które można złożyć na 5 różnych sposobów. Części samochodu można łączyć z innymi zestawami Modarri, co daje ponad 3 miliony kombinacji!

Wspaniała zabawka - samochodziki Modarri

Wspaniała zabawka – samochodziki Modarri

Samochody Modarri na Nowojorskich Targach

Samochody Modarri na Nowojorskich Targach

Nowojorskie Targi Zabawek, organizowane przez U.S. Toy Industry Association (TIA), w tym roku odbyły się na rekordowych 39 205 m2, wypełnionych tysiącami zabawek i gier dla dzieci i młodzieży, które w większości pojawią się w amerykańskich sklepach w sezonie Świątecznym. Nowy Jork od 20 lat nie widział takiej zimy, nawet – 20C mróz nie odstraszył ponad 30 000 gości z blisko 100 państw – mi przymarzały okulary do nosa –  którzy odwiedzili 1100 stoisk w Javits Convention Center w dniach 14 – 17 lutego 2015 roku.

Muzyka na targach

Muzyka na targach

Największe wrażenie na targach zrobiły na mnie, nie te imponujące wielkością stoiska Lego czy Hasbro, ale te małe kilkuosobowe firmy, które w zeszłym roku stały z jednym produktem, lub pomsyłem, zaś w tym roku prezentowały swoje nowości.  To własnie takie firmy udowodniają, że nie wszystko jeszcze zostało wynalezione, a pomysłowy i wysokiej jakości produkt szybko zyskuje uznanie rodziców i dzieci.

Ucieszyła mnie obecność polskich firm, gdzie chętnie się zatrzymywałam na cukierka i chwilę miłej rozmowy.  W dziale z puzzlami i grami wyróżniał się Trefl z szeroką gamą pięknych graficznie i wysokiej jakości puzzli i gier.  Na dużym stoisku, Cobi prezentowało swoje najbardziej popularne kolekcje takie jak Mała Armia, Winx Club, Action Town, Trash Pack.

W wieczór przed oficjalnym otwarciem targów zostały przyznane tak zwane Oscary zabawek to jest nagrody TOTY (Toy of The Year – Zabawka Roku). Zabawką Roku został robot dinozaur ZOOMER DINO™ od Spin Master, nagrodę publiczności czyli produkt na który głosowało najwięcej internautów otrzymała Crayola Paint Maker – zestaw do tworzenia farb. Wśród nagrodzonych zabawek znalazły się między innymi, aż trzy różne zestawy Lego. Muszę przyznać, że w tym roku większość nagrodzonych zabawek nie zachwycało swoją innowacyjnością.

Wystawa nagrodzonych produktów. Zabawka roku  dla dziewczynek - plastikowy, można dodać badziewny supermarket. :/

Wystawa nagrodzonych produktów. Zabawka roku dla dziewczynki – plastikowy, można dodać badziewny supermarket. :/

 

Według targowych trandów w 2015 roku będą królować zabawki, które mają nieograniczoną formę zabawy, pozwalają dzieciom tworzyć, budować, dostosowywać do gustu właściciela oraz produkty, które uczą i rozwijają umiejętności dzicka. Twórczy Ruch, Świat Podwodny, Mini Mania to niektóre z siedmiu najbardziej widocznych nurtów na Nowojorskich Targach.

Zabawki Mindware, Puzzle Wrebbit oraz piękna biżuteria z papieru.

Zabawki Mindware, Puzzle Wrebbit oraz piękna biżuteria z papieru.

Główny trend na 2015 rok to „Twórczy Ruch”, czyli zabawki, gry oraz zestawy kreatywne, które pozwalają dzieciom na tworzenie unikalnych, spersonalizowanych produktów. Targi obfitaowały w zestawy kreatywne do tworzenia biżuterii (wciąż bardzo modne są zestawy do robienia bransoletek i akcesoriów z gumeczek), gadżetów oraz zestawy do malowania, gotowania, projektowania, konstruowania, budowania.

Robienie bransoletek i wszystkiego innego z gumeczek, wciąż jest bardzo modne.

Robienie bransoletek i wszystkiego innego z gumeczek, wciąż jest bardzo modne.

„Mądra” Zabawa to kolejny szybko rozwijający się trend, do którego zaliczają się zabawki edukacyjne, tradycyjne gry oraz innowacyjne produkty, które uczą dzieci wiedzy o świecie, techniki, inżynierii, sztuki i matematyki – tak zwane zabawki z kategorii STEAM (Science, Tech, Engineering, Arts, Math). Takie zabawki lubię najbardziej 🙂

„Świat Podwodny” to artykuły dla dzieci o tematyce lub bezpośrednio wiążące się z zabawą w wodzie. Sowy, które długo rządziły dziecięcym światem, przekazały pałeczkę rybom, ośmiornicom i syrenkom. Trend ten widoczny jest we wszystkich kategoriach produktowych od typowych zabawek do kąpieli, lalek – syrenek, pluszowych zwierzętach wodnych, poprzez gry, figurki do kolekcjonowania i dekoracji pokoju, kończąc na robo rybkach, syrenkach pływających w wodzie oraz zabawkach edukacyjnych uczących dzieci wiedzy o życiu podwodnym.

„Mini Mania” to malutkie zabawki, zapakowane w malutkich opakowaniach często są to mniejsze wersje istniejących już linii produktowych. Mini figurki, mini misie pluszowe, mini super bohaterowie, mini samochodziki. Mini zabawki dadzą tyle samo radości, jednocześnie będą sporo tańsze.

Mini Minionki i Mini Przyssawki - w sprzedaży już w maju! :)

Mini Minionki i Mini Przyssawki. Słodkie Mini Przyssawki w sprzedaży już w maju! 🙂

Księżniczki i superbohaterowie oddają miejsce zabawnym Minionkom, które opanowały hale targowe Javits Center. Dzięki wchodzącemu latem do kin, filmowi Jurrasic World, potwory i zombi powoli odchodzą w przeszłość, nadchodzą mocno stąpające Dinozaury.

Dinozaury oraz Minionki były wszędzie, nawet Monopoly jest teraz w wersji Jurasic.

Dinozaury oraz Minionki były wszędzie, nawet Monopoly jest teraz w wersji Jurasic.

 

Nowe Technologie istniejące w każdej dziedzinie życia, nie inaczej w świecie zabawek. Z roku na rok w Nowym Jorku można zobaczyć co raz więcej produktów, które wykorzystają nowe technologie od innowacyjnych artykułów poprzez tradycyjne zabawki, które mają przedłużone życie w świecie wirtualnym. Główną grupą docelową tego działu jest młodzież, ale i także najmłodsze dzieci, dla których są stworzone tablety i aplikacje, do zabawky i edukacji. Produkty dla młodzieży to już przede wszystkim rozrywka czyli zdalnie sterowane tabletem pojazdy, roboty.

elektronika

Nieograniczona Zabawa, to trend, który co roku jest widoczny na Nowojorskich Targach. To artykuły, które pozwalają dzieciom na niczym nieograniczoną zabawę – kreatywne zestawy, tradycyjne lalki, piłki, kredki, play doh, gry, zaawansowane roboty czy elektorniczne zwierzęta.

Zabawki Fat Brain Toys

Zabawki Fat Brain Toys

Targi Zabawek w Nowym Jorku to nie tylko wystawcy i produkty ale i wysokiej jakości sesje edukacyjne zorganizowane przez TIA. W tym roku nie ominęłam darmowych szkoleń dla właścicieli sklepów stacjonarnych. Genialne szkolenia dotyczyły strategii i sposobów zwiększenia sprzedaży. Dla producentów i przedsiębiorców były przygotowane całe bloki edukacyjne dotyczące strategii ekspansji rynkowej, bezpieczeństwa zabawek, licencji i wielu innych.

Nie będę wszystkich zdjęć załączać bo jest ich bardzo dużo, ale zainteresowanych zapraszam na stronę Branży Dziecięcej http://branzadziecieca.pl/targi-dzieciece/trefl-i-cobi-na-targach-zabawek-w-nowym-jorku , która opublikowała wszystkie zrobione przeze mnie zdjęcia.

Podoba się Wam ręczkawiczka-gryzak?

Podoba Wam się ręczkawiczka-gryzak?

Kolorowe Baloniki

Jak nie wiadomo od czego zacząć to zacznę od końca 🙂 a może to początek. KoloroweBaloniki.pl to nasz nowy projekt – dopieszczony sklep internetowy i stacjonarny z zabawkami dla tych co kochają innowacyjne zabawki i tradycyjne Lego, lalki, samochody, gry i puzzle…

 

Już za tydzień wybieramy się na targi do Norymbergi po produkty, których jeszcze na Polskim rynku, a które Wasze dzieci bardzo będą chciały mieć 🙂 bo Polacy nie gęsi i światowe nowości też muszą mieć.

A za 3 tygodnie targi zabawek w Nowym Jorku!!! ha już się nie mogę doczekać! 2 cudowne dni bez marud, złośliwców, stękaczy, brudasów i głodomorów.

A tak przez ostatnie pół roku:

1. Spędziłam cudowne wakacje w Polsce – objadałam się kiełbasami, szynkami, zupami ogórkowymi, porzucałam dzieci aby chodzić do przyjaciółek na długie pogaduszki i zakupy.

2. Wróciłam do nudnej Ameryki, po dwu miesięcznej rozłące z mężem zaszłam w ciążę 🙂 wysłałam dzieci do szkoły. Najmłodszą Helunię udało się sprzedać do przedszkola dwa razy w tygodniu po 3 godziny.

Helka w przeszkolu

Helka w przedszkolu na balu

3. Pojechałam na kilkudniowe wakacje do San Francisco! Tyko ja i koleżanka… tak, nie chciałam wracać, bo wakacje były zbyt krótkie, a San Francisco zbyt piękne.  A jak wróciłam to gromada szczęśliwych dzieci przywitała mnie „mama co nam przywiozłaś?”… siebie!… niestety nie wystarczyło.

San Francisko

Julka sabotażowała wszystkie moje zdjęcia i wyglądam na wszyskich beznadziejnie 🙂

4. Konradek został zaproszony do drużyny gimanstycznej  i trzy razy w tygodniu ma treningi, co oznacza że awansowałam ze sprzątaczki, kucharki na taksówkarza. Teoretycznie moja pensja powinna pójść w górę 🙂

5. Poroniłam :/ Smutek był ogromny, ale to na oddzielnego posta.

W szpitalu, zdjęcie robiła Helenka.

W szpitalu, zdjęcie robiła Helenka.

6. Mamy 2015 rok, a KoloroweBaloniki.pl kręcą się pełną parą! Nowa kolekcja Lego dojechała, towar od Fat Brain Toys w poniedziałek będzie w magazynie z nowymi rodzajami Przyssawek!

Zobacz kto nosi bransoletki z gumeczek! Nawet Papież Franciszek!

Bransoletki z gumeczek łączą pokolenia, religie i grupy społeczne. Dosłownie noszą je wszyscy, nawet Papież Franciszek!  Ojciec Święty otrzymał bransoletki z gumeczek od małych wiernych, którzy zrobili ją specjalnie dla Papieża, między innymi w kolorach papieskich. David Beckham prawdopodobnie otrzymał bransoletki z gumeczek od swoich dzieci, podobnie z królem Hiszpanii i moją mamą 🙂

Papież Franciszek, spotkał się z 500 biednych włoski dzieci 31 Maja 2014 roku. To te dzieci podarowały mu bransoletki z gumek.

Papież Franciszek w podarowanej bransoletce z gumeczek.

Papież Franciszek w podarowanej bransoletce z gumeczek.

asdf

Papież na spotkaniu z dziećmi.

Papież na spotkaniu z dziećmi

asd

Nie ma to jak zdjęcie z papieżem :)

Nie ma to jak zdjęcie z papieżem 🙂

sd

Fenomen robienia bransoletek z gumeczek jest niezwykły. Niby wszyscy kupujemy te same gumeczki, ale każda bransoletka jest inna. Te prostsze wzory robi się dość prosto i szybko, a wyglądają pięknie i wyjątkowo. Wystarczy dobrać swój zestaw różnych kolorów gumek. Nie jest to biżuteria wyprodukowana na maszynie, tylko zrobiona, przez córkę, syna, wnuka, kolegę.

Wciągnąć się bardziej w robienie bransoletek i nagle się okazuje, że robi się kwiatki, napisy, obrazki, laleczki, smoki, zawieszki do kluczy, wszystko z małych tęczowych gumeczek.

sd

śliczne wzory bransoletek z gumeczek

as

Kalinka wyjechała na swoje pierwsze kolonie, wzięła ze sobą swoje zestawy Sunshine Loom, i każda z trzech grup kolonijnych, miała swoje szczególne bransoletki z gumeczek. Kalinka wróciła do domu tylko z jednym naszyjnikiem,  a 2000 gumeczek, które wzięła ze sobą, zrobiła bransoletki którymi obdarowała wszystkie dzieci i wychowawców na koloniach.

Teraz wspieramy naszych lekkoatletów i za chwilę siatkarzy na mistrzostwach Europy, nosząc biało-czerwone bransoletki.

Polacy Mistrzami Europy na 800 metrów! Hura!!

Polacy Mistrzami Europy na 800 metrów! Hura!!

asdf

biało-czerwone bransoletki na mistrzostwa europy :)

biało-czerwone bransoletki na mistrzostwa europy 🙂

asdferii

Nikt się nie oprze biżuterii z gumeczek, zobaczcie zdjęcia Julia Roberts, Davida Beckhama, księżnej Kate, księcia Williama i Harrego, a nawet króla hiszpańskiego!

asdf

Julia Roberts w naszyjniku z gumeczek

Julia Roberts w naszyjniku z gumeczek.

 asdf

Księżna Kate w bransoletce z gumeczek

Księżna Kate w bransoletce z gumeczek.

asdf

Hiszpański król w bransoletce z gumeczek.

Hiszpański król w bransoletce z gumeczek.

hk

David Beckham w bransoletce z gumeczek.

David Beckham w bransoletce z gumeczek.

asdf

Księżna Camilla, żona księcia Karola w bransoletce z gumeczek.

Księżna Camilla, żona księcia Karola w bransoletce z gumeczek.

asdf

Córka prezydenta Obamy w bransoletkach z gumeczek.

Córka prezydenta Obamy w bransoletkach z gumeczek.

asd

Nie chce mi się już wrzucać zdjęć tyle ich jest… to na następne posta a teraz jeszcze moja Kalinka w bransoletkach z gumeczek 🙂

Kalinka i jej krosno Sunshine Loom.

Kalinka i jej krosno Sunshine Loom.

 

Źródło zdjęć z Papieżem Franciszkiem: http://callmejorgebergoglio.blogspot.com

Szaleństwo tegorocznego lata czyli tęczowe bransoletki z gumeczek.

Gumki lumki, loomy, tęczowe bransoletki, rainbow loom, bransoletki z gumeczek, przyjacielskie bransoletki, sunshine loom, friendly bands… i to chyba wszystkie nazwy tej samej zabawy czyli robienia bransoletek i nie tylko, z małych kolorowych gumeczek.
Bransoletki zrobione na zestawie Sunshine Loom

Bransoletki zrobione na zestawie Sunshine Loom

asdf

Prawdziwie szaleństwo to się jeszcze nie zaczęło, zacznie się na jesieni jak dzieci wrócą do szkoły i te co jeszcze nie mają bransoletek z gumek, będą koniecznie musiały mieć 🙂 Przerobiliśmy to w zeszłym roku w Stanach, gdy wybuch mody na jesieni zmusił mnie do zakupu zestawu Rainbow Loom czyli tęczowych bransoletek. Wszyscy robią bransoletki z gumeczek od dzieciaków w szkole, po gwiazdki piłki nożnej, modelingu,  aktorów. Moda jest wyjątkowo zaraźliwa.

bransoletki z gumeczek znane osoby

AD

Bransoletki z małych, kolorowych gumeczek nosi nawet arystokracja… co tam arystokracja, niedługo para królewska. Nikt się nie oprze szalonej modzie loomowania – to nowe słowo w polskim słowniku-  a może lumowania.  Loom w języku angielskim oznacza krosno, warsztat tkacki i tu chodzi o urządzenie na którym robi się, tka bransoletki.

bransoleki z gumeczek William i Kate

sdf

Gdy zaczęłam już o gumkach loomkach zapominać, myślałam że Kalinka z Konradkiem juz tego nie podchwycą, bo swoje dziesiątki bransoletek już zrobili… okazało się, że ich starsza cioteczna siostra jest specjalistką w loomowaniu! To co ona robi… to moim dzieciom się nie śniło… cyferki, węże, kwiatowe bransoletki.

cyferki z gumeczek na loomie

asdf

Miłość do małych gumeczek powróciła 🙂 I dobrze, bo zabawa robienia bransoletek z gumeczek jest nie tylko fajna ale rozwija dziecko manualnie, wymaga skupienia, cierpliwości, planowania, a na koniec… ta da… mamy piękną bransoletkę… dla siebie, dla mamy, dla koleżanki, dla chłopaka 🙂

Kalinka i Amelka ze swoimi nowo zrobionymi bransoletkami :)

Kalinka i Amelka ze swoimi nowo zrobionymi bransoletkami 🙂

asdf

Wzorów jest tysiące, a ogranicza tylko wyobraźnia i cierpliwość 🙂 Filmów na youtube, które pokazują jak zrobić jaki wzór też jest tysiące, niestety po angielsku, ale dobre filmy nie wymagają wielu komentarzy. Polecam kanał  Friendly Bands – (w języku angielskim) 

W języku polskim kanał Percusja Waltor. Dziewczyna robi filmy na Sunshine Loom i na prostokątnym Cool Rainbow Loom

Filmów w języku polskim jest już dziesiątki, także jak nie wiecie jak zacząć, youtube to najlepsze miejsce 🙂

asd

Sunshine Loom – prawdopodobnie najlepszy zestaw do robienia bransoletek.

Można wyróżnić 3 sposoby na robienie bransoletek z gumeczek (mam wrażenie że piszę projekt na studiach haha). Najprostszy wzór można robić na palcach, ale to tylko parę wzorów i to przeważnie robią dzieci, które mają za sobą już zrobienie setek bransoletek na warsztacie tkackim.

Drugi to warsztat tkacki Sunshine Loom i historia tego zestawu wymaga oddzielnego wpisu 🙂 Krótko napiszę, że opatentowała go 11 letnia Jessica.

Zestaw Sunshine Loom, zdjęcie zrobione przez Diana Art.

Zestaw Sunshine Loom, zdjęcie zrobione przez Diana Art.

adf

Trzeci to podłużny-prostokątny loom, który występuje w milionie wersji, Cool Rainbow Loom, Rainbow Loom, Wonder Loom, Crazy Loom. Tutaj też jest ciekawa historia, która wymaga oddzielnego wpisu, prawdziwy tak zwany Amerykański Sen. Dodam tylko, że wszystkie zestawy sprzedawane w Polsce to podróby tego oryginalnego Rainbow Loom.

Cool Rainbow Loom zestaw

Jeżeli wybierzecie dla siebie/swoich dzieci zestaw prostokątny to WAŻNE! jeżeli jest on za 19 zł na allegro to znaczy, że jest to najgorsza jakość i złamie się szydełko, wrzeciono itd. także szkoda pieniędzy. Zwróćcie uwagę aby ten loom/krosno, było rozkładane jak to na zdjęciu powyżej, aby nie było jedną częścią. Dzięki temu, że ten loom jest rozkładany, kiedy dzieci będą robić trudniejsze wzory, lub dłuższe bransoletki, to można dokupić dodatkowe krosna i doczepić.

Ja polecam Sunshine Loom, gdyż jest to wyjątkowo przemyślany projekt, już nie wspomnę o jakości:

  • Sunshine Loom jest okrągły, więc można na jednym robić małe i duże bransoletki, bez potrzeby dokupywania kolejnych krosen. Haczyków jest 3 razy więcej niż w loomie podłużnym.
  • Haczyki są duże i szerokie, więc łatwo się nakłada i zdejmuje gumeczki. Jest to ważne zwłaszcza przy trudnych wzorach, które wymagają nałożenia wielu bransoletek.
  • Haczyki są wyjmowane, więc przy bransoletkach, które nie wymagają tylu haczyków można je wyciągnąć aby nie przeszkadzały. Jeżeli się zdarzy, że haczyk się złamie (co jest mało prawdopodobne, często się zdarza przy tych tanich prostokątnych loomach), można wyjąć, dokupić nowy.
  • Sunshine Loom ma przykrywkę plastikową, więc rozpoczęty a nie zakończony projekt można zamknąć, gumeczki przechowywać i zawieszki. Te zestawy prostokątne zapakowane są po prostu w pudełko i tyle.
  • Gumeczki mają nasycone kolory, są wysokiej jakości i dodatkowo do zestawu są dołączone zawieszki jak serduszko, biedronka, oraz zapiski, duże i wygodne. Prostokątne zestawy mają małe zapineczki.
  • Haczyki Sunshine Loom są ponumerowane, więc podążanie za filmami na youtube i nauka, zapamiętanie, tworzenie nowych wzorów i ich zapisanie, jest bardzo proste.

Polecam dobrą recenzję z pięknymi zdjęciami bransoletek z gumeczek i zestawu Sunshine Loom, zrobionego przez blog Diana Art.

Bransoletki zrobione przez Diana Art.

Bransoletki zrobione przez Diana Art.

asdf

Mój wpis o gumkach loomkach zaczyna ciągnąć się jak guma 🙂 a czas na zrobienie obiadu. Następnym razem o wzorach 🙂

Czego nie mówić rodzicom „płaczliwych” niemowląt.

Ile razy usłyszeliście: „to tylko kolka”, ” wystarczy dać kropelki”, ” włącz suszarkę”, „na pewno jest głodne”… Ile razy czuliście sie osądzani, że rozpieszczacie dziecko bo je nosicie, kołyszecie, dajecie smoczka, o zgrozo dokarmiacie mlekiem modyfikowanym, wszyscy wiedzą najlepiej, rozumieją Wasze nimowlę tylko nie Wy.

Udawanie, że nie ma problemu, gdy „marudny” niemowlaczek nieustannie płacze, nie jest dla nikogo dobre. Każdy dzień jest co raz bardziej frustrujący, zupełnie zmieniający życie, kiedy nie przyznajmy się jak trudna jest to sytuacja.

Zmęczeni rodzice stają się nerwowi, smutni, osamotnieni. Tak, powinnyśmy być wdzięczni i cieszyć się, że niemowlę jest zdrowe, ale powtarzanie sobie, że najważniejsze, że dziecko jest zdrowe nie wystarczy!  Problem pozostaje i trzeba szukać pomocy, z wielu powodów.

1. Brak Snu.

Brak snu można porównać do tortur. Kiedy urodziła się Helenka, wiecznie głodna, spała godzinę, a następną jadła. W ciągu tej godziny gdy ona spała, nasz sen był bardzo płytki, każdy jej jęk wybudzał mnie. Leżąc zastanawiałam się czy teraz pośpi parę godzin czy tylko pół godziny, czy to tylko jęk czy znowu jest głodona. Gdy słyszałam bączki czy odgłosy dochodzące z pieluchy walczyłam sama z sobą żeby wstać i ją przebrać.

Zaraz wszyscy doradzają, musisz spać, kiedy ona śpi w ciągu dnia.  Nawet gdy jest to pierwsze dziecko, trzeba zrobić pranie, gotowanie, zmyć, trochę dom ogarnąć i siebie.  Wiele niemowląt także nie śpi w ciągu dnia dłużej niż godzinę. Są takie maluszki co przesypiają 3 godziny, są takie co godzina się budzą, bo głodne, bo kupa, bo głośno, itd.

Zmęczonym, dużo łatwiej się zdenerwować, dużo szybciej traci się cierpliwość. Gdy niemowlę płacze, zmęczeni rodzicie odchodzą od nerwów. Gdy Helence wychodziły zęby, dosłownie miałam ochotę zamknąć ją w pokoju i uciec z domu. Nie do zniesienia był jej płacz, noszenie, i próby ukojenia jej bólu.  Naprawdę, trzeba poprosić o pomoc, mamę, teściową, koleżankę i mimo, że to trudno powiedzieć… starać się wyspać, odpocząć.

Jak pomóc maleństwu spać? Jest wiele na to sposobów i piszę o tym na podstronie „101 sposobów na płacz dziecka”. Najważniejsze żeby maluszek był najedzony, miał ciepło, cichutko, spokojnie. Warto go otulić, maluszki otulone śpią dłużej i spokojniej. Pamiętacie jak dostaliście od pielęgniarki niemowlę już zważone i zmierzone? Było mocno otulone pieluszką tetrową. To my „doświadczeni” rodzicie od razu rozwiązujemy, „uwalniamy” je i wkładamy w luźny rożek.

Niestety musimy mieć świadomość, że jeżeli mamy wrażliwe niemowlę, może ono nie spać długo, może potrzebować smoczka, może potrzebować by je nosić, bujać, maluszek może mieć kolki i potrzebować zmiany diety mamy, lub mleka.

6 kroków otulenia niemowlaka.

6 kroków otulenia niemowlaka.

A tu otulony słodziak 🙂

Otulony słodziak w kocyku z czapeczką Sozo.

Otulony słodziak w kocyku z czapeczką Sozo.

 

2. Samotność.

Będąc rodzicem „płaczliwego” niemowlaka, ma się ogromne poczucie osamotnienia, i wrażenie że tylko nasze dziecko tak płacze, a wszystkie inne niemowlaki są idealne, śpią, jedzą, pięknie pachną nawet w zabrudzonej pieluszce. Gdy mama stara się podzielić swoim doświadczeniem z innymi mamami chociażby w poczekalni u lekarze, jedyne co usłyszy to „tak rozumiem, moje dziecko płacze 15 min przed snem”, a potem oczywiście przesypia całą noc.

Mimo, że średnio 1 na 5 dzieci ma kolki, więc jest marudne i płaczliwe, to odnosi się wrażenie, że nikt się do tego nie przyznaje. Na sieci znajdziemy miliony wpisów „instynk macierzyński ci pomoże”, „każda mama wie dlaczego dziecko płacze”, „jak to nie rozumiesz płaczu?”, „moje dziecko przesypia całą noc” itd. itd. itd.

Nie jesteś sama!!! Większość tych matek, zakłamuje rzeczywistość, żeby się wybielić, żeby być idealną, perfekcyjną mamą z indealnym niemowlakiem. Te kobiety przeżywają to samo co Ty, tyle że się do tego nie przyznają.

Perfekcyjna mama.

Perfekcyjna mama, oh słodki sen w idealnej fryzurze i makijażu.

 

3. Dlaczego płacze?

Radzenie sobie z  płaczem nowo narodzonego dziecka jest najtrudniejsze. Zmęczenie po porodzie, nauka opieki nad niemowlakiem,  pojawienie się dziecka są trudne same w sobie. Dodać do tego czasem niekończący się, wielogodzinny płacz i pojawia się poczucie bezradności, złości, frustracja, a nawet wściekłość.

Nasz instynkt macierzyński podpowiada nam jak uspokoić i pocieszyć nasze płaczące maleństwo. Serce nam pęka, jak słyszymy maluszka płaczącego i robimy wszystko żeby je uspokoić.  Kiedy  niemowlę płacze od czasu do czasu, wtedy instynkt macierzyński wystarczy, jednak gdy mamy dziecko, które nieustająco płacze, negatywne uczucia stają się intensywniejsze niż empatia do własnego maleństwa. Nie tak wyobrażałyśmy sobie macierzyństwo.

Pamiętaj, że nie jesteś jedyną, która przez to przechodzi. Szukaj pomocy w opiece nad niemowlakiem. Gdy moje dzieci godzinami płakały, trzymałam się myśli, że przyjdzie moment, że w końcu prześpią całą noc. Najgorzej chyba przechodziłam ząbkowanie Helenki, po godzinie noszenia nie miało dla mnie znaczenia, że to ją bolą dziąsła, myślałam tylko o sobie, swoim zmęczeniu, pragnieniu ciszy i spokoju.

W pierwszym miesiącach w zrozumieniu płaczu Helenki bardzo nam pomógł  WhyCry Mini. Mimo, że Helenka jest moim czwartym dzieckiem jest zupełnie inna niż starsze rodzeństwo.  Nie miałam pojęcia dlaczego płacze. Co ciekawe ona była bardzo często głodna. Mimo częstego karmienia, potrzebowała więcej treściwego pokarmu. Wydaje się to trywialne, ale mając czwarte dziecko, nie przyszłoby mi do głowy, że po karmieniu z dwóch piersi niemowle może być ciągle głodne.

 

WhyCryMamaPłacz

 

kjh

4. Bycie ciągle ocenianym.

Jakie to proste, patrzeć z zewnątrz i dokładnie wiedzieć co ktoś robi źle, co powinien zrobić. Jakie to proste pomyśleć, powiedzieć, napisać:

„Jaka ta mama zestresowana, dziecko czuje te nerwy i też się denerwuje.”

„Niech pozwoli mu się wypłakać, dziecko będzie lepiej spało, przestanie być marudne.”

„Powinnaś przestać ciągle nosić dziecko, inaczej się nie nauczy zasypiać samo.”

Rodzicie „marudnego” niemowlaka, próbują wszystkiego.  Codziennie się zastanawiają co robią źle.  Są zmęczeni, sfrustrowani, samotni, z wyrzutami sumienia. Jak to jest, że sobie nie radzą, inne dzieci tyle nie płaczą. Płaczą tylko ich mamy o tym nie opowiadają, lub nie płaczą bo nie mają kolek, bo są śpiochami.

Nie oceniaj innych rodziców, a zwłaszcza rodziców „płaczliwych” niemowląt, nie komentuj, że dziecko ma tydzień, a oni już mu dają smoczek. Zaproponuj pomoc przy dziecku, w domu. Zwłaszcza jak jesteś babcią, nie oceniaj młodej mamy, pomóż jej, zrób obiad, pranie, weź niemowlę na spacer. Tylko nie mów jej, że źle się dzieckiem opiekuje bo inaczej niemowlę by tyle nie płakało.

Moja mama ogromnie mi pomogła przy opiece nad każdym z moich dzieci. Gdyby nie ona to bym zwariowała. Gdy przychodził moment zmęczenia, i nerwów, moja mama przejmowała maleństwo i potrafiła godzinami kołysać.

Zmęczeni rodzice, zwłaszcza matki, nie powinny się bać oddania kontroli, tata równie dobrze zajmie się niemowlakiem, babcia także czy bratowa. Naprawdę warto prosić o pomoc i nie czekać do momentu kompletnego załamania.

Dość na dzisiaj smutków, choć skutków nie radzenia sobie gdy niemowlę ciągle płacze można by wyliczać bez końca. Może w kolejnym poście będzie ciąg dalszy. Przyjdzie moment, że Wasze marudne, płaczliwe niemowlę będzie miało 2 latka, jak nie długo Helenka i będzie słodkim maluchem, który będzie się śmiał, przytulał, po prostu czysta miłość. Naprawdę odejdą w zapomnienie te męczące bardzo długie chwile. Przyjdą nowe 🙂 kiedy taki dwulatek będzie się rzucać na ziemię w płaczu, bo nie będzie się mógł zdecydować czy chce siedzieć w wózku czy żeby mama niosła.

Z Waszyngtonu mówię jak jest.

Czas na szczerego posta. Zaplanowałam wpis o targach w Nowym Jorku, ale nie mam czasu i jestem zmęczona! 2 dni w Nowym Jorku, dawno i nie prawda :/ Jest artykuł dla Zabawkowicza.pl i Branży Dziecięcej, a także nowości w naszym sklepie. Dziś dlaczegoplacze.pl matka polka czyli cud narodzin przerobił się w zoo.

Jak to jest być matką 4 dzieci. Męczące! Helenka kochana, słodka pyza przerodziła się w upartego potwora, który co nie po jego myśli rzuci się na ziemię i płacze. Nie mam czasu aby wszystko było po myśli małej awanturnicy.

Uśmiechnięta matka polka czyli ja i zbuntowana dwulatka w skórze słodkiego brzdąca.

Uśmiechnięta matka polka czyli ja i zbuntowana dwulatka w skórze słodkiego brzdąca.

Konrad by tylko oglądał telewizję, każda rzecz którą zrobi to tylko po to abym na koniec powiedziała „no dobrze możesz obejrzeć bajkę”. A gdzie ambicje 6 letniego chłopca, aby pięknie czytać, pisać, być najlepszy w klasie? Ostatnio Konradek ogłosił, że on nie idzie na religię bo mu się uszy pocą i nie może tyle słuchać.

Zamęczyć siostrę, czyli Konrad w akcji.

Zamęczyć siostrę, czyli Konrad w akcji.

Czteroletnia Amelka, która nie wie co to samotność, jak tylko Kalinka z Konradkiem wyjdą do szkoły chodzi za mną i jak zdarta płyta „Mama co teraz mogę robić?”, „Pokoloruj”, miną 2 minuty „mama już pokolorowałam, co teraz mogę zrobić?”. I awantura bo ona jest duża, ona nie będzie siedzieć w foteliku samochodowym, ona do tego sklepu nie pojedzie.

Zosia samosia, ja widzę 4 lata ona co najmniej 14.

Zosia samosia, ja widzę 4 lata ona co najmniej 14.

Kalinka dorasta, robi się pannica, która co chwila płacze jak kogoś się pochwali a jaj nie. I nie dociera że nowe buty są 3 numery za duże i musi poczekać, a że na zewnątrz jest -2C i nie może założyć krótkich spodenek.

 Kalinka :)

Kalinka 🙂

Pyza na waszyngtońskich drogach.

Pyza na waszyngtońskich drogach.

Widzicie oszałamiające podobieństwo? 🙂 Gdyby nie to, że urodziłam w Pruszkowie, gdzie dzieci rodzą się łyse, a moje miały więcej włosów niż lekarz, mogłąbym uwierzyć, że ktoś podmienił w szpitalu. Nie powinno, więc dziwić mnie,  że generalnie jestem brana za opiekunkę – to ze względu na mój młody wiek 🙂 – lub matkę adopcyjną.

Wracając do moich marud. Powinnam być zorganizowana, wiziąć listę rzeczy do zrobienia w rękę i uaktualniać oferty na allegro, albo wrzucać produkty do sklepu, albo chociażby złożyć pranie, wstawić rzeczy do zmywarki. Helenka śpi, Amelka ogląda bajki, jedyny moment żeby podzielić się ze światem, zmęczeniem zimną, obwisłym brzuchem po czterech ciążach, połamanymi paznokciaki i suchymi rękami wiecznie piorącymi ubrania albo myjącymi gary. Pranie nigdy się nie kończy… co upiorę, uprasuję, odetchnę to już kolejne brudy walają się w pokoju dzieci, gonią mnie z łazienki.

Co się stało z wypracowaną latami firgurą. 10 lat akrobatyki sportowej i co… nico, wiszące brzucho, cellulitis na nogach i dyndające piersi. eh może gdyby nie te 10 lat, dziś nosiłabym rozmiar XXL a nie M 🙂 hmm M nie brzmi źle, z drugiej strony z rozmiaru 36 na 40 brzmi… smutno.

Gdybym chociaż jeszcze była w Polsce, to wieczorem umówiłabym się z przyjaciółką, poplotkowała, a tak… no mam tutaj koleżanki którym czasem się wyżalę ale to nie to samo, co przyjaciółki ze szkolnej ławy. Właściwie to i tak nie mam czasu, bo albo jeżdżę po zakupy, albo gotuję, piorę, albo wiozę na łyżwy, gimnastykę, do przedszkola, z przedszkola. Stałam się obsługą, kierowcą, sprzątaczką…. szacun dla mojej mamy 🙂

Gdzie mogę pobyć sama? W toalecie, ale nawet tam będą się dobijać, bo najpilniejsze rzeczy sa wtedy kiedy ja siedzę na tronie. Oj trudno jest nie krzyknąć, można liczyć do 10 ja modlę się do anioła stróża.  Proszę raz grzecznie, sprzątnijcie zabawki, drugi raz, zabierzcie buty, odłużcie plecaki, nic…. jakbym była przezroczysta, dopiero się się wydrę, zrobię groźną minę, to ich ruszy. aaaaaaaaaaaaa! czas wysłać dzieci do szkoły z internatem, albo do chin, niech pochodzą 10 km do szkoły, wykopią wieczorem ziemniaki to może docenią, że odłożenie butów na miejsce nie jest tak obciążającą ich czynnością.

A co z biznesem? eh mam przed sobą długą listę, przetułaczyć instrukcję obsługi, wysłać info prasowe, uaktualnić stronę, wrzucić na facebooka. Firmę to już  z mamą ciągniemy, wyłącznie dlatego, że jesteśmy jak małe dzieci. Wypatrzymy nowe rzeczy na targach i chcemy je mieć 🙂 i chcemy żeby je inni mieli 🙂 żałosna marża, podróby w hurtowniach które jadą na naszym marketingu, niepłacące sklepy eh, wszystko dla chwili podniecenia, że mamy nowy superowy produktu!

To sobie pomarudziłam 🙂 teraz zderzenie z rzeczywistością, chodzi tu takie małe śmierdzące, trzeba przebrać, bo zamiast na nocnik to obok nocnika robi siku, więc nocnik jeszcze trochę pozostanie jako miska na klocki.

Post o targach będzie następny, co tam że mało kto go przeczyta, bo większość szuka informacji co zrobić gdy niemowlę płacze, albo jak pomóc dziecku zrobić kupkę, ale tyle fajnych rzeczy było na targach, że aż szkoda nie napisać. A tym czasem jeżeli jesteście zainteresowani trendami w branży zabawkowej to moje podsumowanie targów na stronie Zabawkowicza.pl i Branży Dziecięcej. Wśród zdjęć znajdziecie mnie grubasa 🙂 a wydawało mi się że tak pięknie wyglądam dopuki zdjęć nie zobaczyła. A co tam macie poniżej:

Ja i nasza nowa marka Sozo. Na razie dostępne będą zestawy kocyk z czapeczką. Śliiiiczne!!! :)

Ja i nasza nowa marka Sozo. Na razie dostępne będą zestawy kocyk z czapeczką, które trzymam w ręku. Śliiiiczne!!! 🙂

Smukła figura, niebieskie oczy, czyli śliczna ja :) i twórca kulodromów Q-ba-maze... oczywiście także w naszej ofercie :)

Smukła figura, niebieskie oczy, czyli śliczna ja 🙂 i twórca kulodromów Q-ba-maze… oczywiście także w naszej ofercie 🙂

A teraz test kto przeczytał mojego posta hahahahahaha szalony śmiech, szalonej matki polki. Pierwsza osoba która wyśle emaila na adres info@qelements.pl dostanie kubeczek Cuppies gratis.

New York, New York czyli ja i Alicia Keys

Alicia Keys oficjalnie otworzy 111 Amerykańskie Międzynarodowe Targi Zabawek w Nowym Jorku. I ja tam z gośćmi byłem, miód i wino piłem, A com widział i słyszał, w bloga umieściłem.

asdf

asdf

No dobra jeszcze nie byłam, bo wyjeżdżam jutro rano i na miejscu będę o 12, kiedy będzie po wszystkim :/ Co ze mnie za korespondent prasowy. Tym razem ponownie będę relacjonować targi dla Zabawkowicza.pl i magazynu Branża Dziecięca. I jako profesjonalistka jadę relacjonować nowości w zabawkach a nie gonić za gwiazdami muzyki pop :). Buuuuu ale Alicie Keys też bym chciała zobaczyć jak otwiera targi,  możne mogłabym na nia wpaść w toalecie 🙂

W sercu Nowego Jorku na Manhattanie, od 16 do 19 lutego odbędą się jedne z największych na świecie targów zabawek i produktów dziecięcych. Na imprezie wystawiać się będzie około 1 100 firm. Będzie można zobaczyć 15 000 produktów od klasycznych zabawek do interaktywnych poprzez place zabaw, gry, puzzle, laki, zabawki konstrukcyjne. Wszystko rozplanowane na 12 stref produktowych, na oszałamiających 38 223 metrach kwadratowych!

To oznacza, że na moje zaplanowane 3 dni pobytu na targach muszę odwiedzić 336 firm, wychodzi 1,5 minuty na firmę! Jeżeli mój mąż przetrwa 3 dni sam z czwórką dzieci i nie będzie mnie błagał o powrót, zostanę jeszcze jeden dzień i może uda mi się zobaczyć większość wystawców.

asdf

targiNewYork

asdf

To właśnie na tych targach można zobaczyć unikalne, innowacyjne zabawki wykonane przez amerykańskie firmy oraz nowości i trendy na przyszłość w branży zabawkarskiej.

Przewiduje się, że w targach będzie uczestniczyć 30 000 osób z ponad 100 krajów. Przy tej pogodzie, śniegach, które spadły i odwołanych lotach, może się okazać, że nie będzie tak dużo gości… w sumie to i mnie się to tyczy, bo mogę nie dojechać „Tari Zabawek od 111 lat otwierają się punktualnie i trochę śniegu nas nie powstrzyma,” twierdzą organizatorzy… oby autobusu którym jadę śnieg nie zatrzymał!

asdf

New York zabawki

asdf

Więcej o targach … po targach, a teraz idę się pakować. Tutaj przychodzi mi na myśl odwieczne pytanie… zabrać kozaki czy nie? 🙂