Ludzie i śmieci.

Galeria

This gallery contains 4 photos.

Poronienie, to temat tabu, mimo że statystycznie co czwarta kobieta raz w życiu poroni. Co czwarta z nas doświadczyła poronienia i często nie jednego. A kiedy nasze dziecko umiera pozostajemy same z tym bólem. Październik to miesiąc świadomości o poronieniach, martwych porodach … Czytaj dalej

Amerykański poród, chiński teść, matka polka.

Trzy tygodnie minęły od porodu naszego piątego dziecka Gabriela. Trzy tygodnie wystarczy, żeby dojść do wniosku, że budzenie się 4 razy w nocy jest nienormalne i gdyby nie miłość, a może „instynkt macierzyński”, który mnie budzi w nocy, to stwierdziłabym, że bardziej przypomina mi to biczowanie się niż opiekę nad słodkim, małym niemowlaczkiem.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Gabrielek. 3 dni 🙂 Kocyk Belly Armor okazuje się niezastąpiony gdy karmię i… serfuję na telefonie 🙂

 

Ciekawe, że trzeba mi było urodzić piąte dziecko, aby dojść do takich wniosków… a może się starzeję i organizm stary musi wypocząć jak należy, a nie budzić się jak student. Wniosek trzeba rodzić młodo!

Ilość pracy, związanej z opieką nad dużą rodziną zaczyna mnie onieśmielać. A jeszcze nie zaczęła się szkoła i regularne treningi gimnastyczne Konradka. Zastanawiam się czy jest to do ogarnięcia, czy już teraz lepiej wpaść w depresję, położyć się do łóżka i z niego nie wychodzić.

Odnoszę wrażenie, że doba ma 3 godziny. Łapie każdą chwilę, kiedy Gabrielek śpi. Dziś sama się zadziwiłam robiąc curry na obiad, plus mięso w piekarniku na wędliny i wszystko udało mi się ogarnąć w godzinę! Tempo było zawrotne, jak w programie kulinarnym z gotowaniem na czas 🙂

WP_20151230_002

Poród w Ameryce.

Poród w Ameryce było wyjątkowo prostym, bez dramatów, spokojnym, mniej bolesnym w aspekcie psychicznym i fizycznym przeżyciem niż w Polsce. Ktoś powie, że to dlatego, że rodziłam piąte dziecko. A jednak urodzenie piątego dziecka było bardziej bolesne niż drugiego czy trzeciego. Kobiece kości nie są z gumy, niestety skóra tak 🙂

Amerykański szpital jest naszpikowany technologią, jednak nie dlatego czułam się dobrze i bezpiecznie, choć nareszcie jak w 21 wieku. Obsługa, pielęgniarki, lekarze, wszyscy byli uprzejmi, informowali nas o etapach porodu, co się będzie działo. Wszystko odbyło się w pełnym spokoju, mimo że bardzo szybko. Koniec z bolesną polityką porodową w Polsce.

WP_20151217_008

W oczekiwaniu na lekarza.

W Pruszkowskim szpitalu miałam wrażenie, że muszę przepraszać, że przyjechałam w nocy, że rodzę, że jestem problem. Nie wspomnę już o zupełnym braku dyskrecji, gdzie oglądanie krocza odbywało się w pokoju pełnym innych kobieta, a naciskanie na brzuch bez żadnej krępacji ze strony lekarza. Tutaj pielęgniarki były dla mnie oparciem, mąż 100% uczestnikiem. Gdy trzeba było mnie obejrzeć, cokolwiek zrobić, zawsze się to wiązało z grzecznym pytaniem i informacją, że może być nieprzyjemne czy boleć. A gdy maleństwo się urodziło, nie było końca gratulacji i zachwytów całego personelu.

IMG_20151218_240405155

Szczęśliwi my 5 min po porodzie 🙂 Gabrielek mały Mikołajek – słodką świąteczną czapeczkę dostał w szpitalu. 

Każda osoba, z którą miałam kontakt w szpitalu zawsze się przedstawiła, powiedziała czym się zajmuje, jaki jest do niej numer telefonu gdybym jej potrzebowała i oczywiście wszyscy gratulowali i zachwycali się niemowlakiem 🙂 Co godzinę przychodziła niewzywana pielęgniarka żeby sprawdzić jak się czuję, czy czegoś nie potrzebuję, która poduszki mi poprawiała! ….. może trudno w to uwierzyć, ale nie śpieszyło mi się do domu :). W Polsce ledwo co chodziłam a musiałam zakrwawione prześcieradło sama zmieniać.

Pierwszą noc całą przespałam. Pielęgniarki zabrały Gabrielka i przynosiły tylko na karmienie. Dzięki temu mogłam odpocząć po porodzie, nie zastanawiać się czy trzeba go przewinąć, kiedy karmić. W Polsce mit umęczonej matki polki, która ze wszystkim sobie musi sama radzić zaczyna się już w szpitalu. Samemu trzeba maluszka przebrać, karmić mimo, że nie wie się jak, pod prysznic można wskoczyć kiedy rodzina odwiedzi, nie wspomnę już o okropnym jedzeniu.

Nie będę pisać o pojedyńczym pokoju, internecie, telewizji, wyborze filmów, karty z której można było zamówić śniadanie, lunch, obiad, kolację od 6.45 do 18:45 bez limitu ilości i wielkości posiłków.

WP_20151218_004

Za szpital płaci ubiezpieczenie, a nie publiczna służba zdrowia, stąd standard jest inny niż w Polsce, w USA szpitale funkcjonują jak prywatna firma, jednak to nie ten pojedyńczy pokój był dla mnie najważniejszy ale uprzejmość personelu, szacunek do rodzącej kobiety i współczucie dla osoby w bólu. W Polsce dosłownie przepraszałam że po porodzie pielęgniarka musi po mnie sprzątać, a tutaj tak szybko się to odbyło, przy zachwytach nad dzieckiem, że nawet nie zuważyłam że trzeba było coś sprzątać 🙂

Chiński teść, matka polka.

Mój teść uciekł z Chin 70 lat temu, ale jako kucharz i wielbiciel tradycyjnej medycyny chińskiej, zaraz po moim przybyciu do domu, zaczął mi gotować gorące i tłuste (z dużymi ilościami oleju sezamowego) zupy oraz inne potrawy na pobudzenie laktacji, dostarczeniu protein i szybszemu dochodzeniu do zdrowia.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dumny dziadek z Gabrielkiem.

 

Teść przyjechał na tydzień z Los Angles na ślub córki (siostry męża) i tak mu się poszczęściło, że akurat ja urodziłam. Zaganianie mnie do jedzenia tak bardzo mi nie przeszkadzało, jak wieczne krzyczenie na mnie i na męża, że mam leżeć i się nie ruszać.

W Chińskiej tradycji (ale nie tylko, także np. w koreańskiej), stosowanej dziś także, kobieta po porodzie:

  • musi leżeć przez miesiąc- może wychodzić jedynie do toalety,
  • nie może myć się, kąpać się, myć włosów przez 30 dni,
  • musi utrzymywać ciało w cieple co się wiąże z utrzymaniem w domu wysokiej temperatury około 28 stopni, siedzeniu pod pierzyną, jedzeniu gorących zup,
  • nie może pić herbaty – podobno picie herbaty powoduje że niemowlę płacze,
  • ma obwiązywany brzuch długim pasem aby szybciej wrócić do szczupłej figury – to stosuję (no prawie bo u mnie to jest pas lub ściskające wysokie majty) od drugiej ciąży i sprawdza się genialnie (niestety metoda ta nie sprawdza się przy odchudzaniu 🙂 ),
  • nie może wychodzić z domu (pewnie dlatego że musi leżeć 🙂 ),
  • nie może ćwiczyć przez miesiąc (jako że musi leżeć) – jedyne z przykazań, którego się trzymam i nie ćwiczę 🙂

Oczywiście, przy bardzo wielu zakazach jednak… sex, jak najbardziej można uprawiać. Wiadomo już kto te reguły wymyślał 🙂

Jest jeszcze wiele innych tradycji dziś już nie koniecznie stosowanych jak zakaz karmienia dziecka na siedząco, nakaz mycia zębów i buzi tylko gotowaną wodą, zakaz jedzenia zimnych potraw, surowych warzyw i owoców. To już bardziej wiąże się z możliwością zatrucia brudną wodą, warzywami, jedzeniem.

Niestety chińskie tradycje kłócą się z polskim mitem matki polski, który staram się kultywować w Ameryce 🙂 Zaraz po powrocie do domu zrobiłam sprzątanie, odkurzanie, pranie, gotować nie musiałam bo teść gotował :). Wszytko to robiłam kiedy teścia nie było w domu, albo spał… wtedy się nie narażałam na krzyki z jego strony. Po paru dniach byłam tak zmęczona, że stwierdziłam, że czas wrócić do chińskich tradycji i położyć się do łóżka, korzystać że jest brat, który pomaga, mąż który jest na urlopie, teść który gotuje i trzeba zacząć zarządzać domem a nie robić wszystko samej 🙂

Piątka dzieci, dziś mam wrażenie, że Gabrielek zawsze z nami był – sama słodycz, mój czas wymaga organizacji, dzień dokładnego zaplanowania, nerwy trzymania na wodzy, ja działam na 200%, ale satysfakcja ogromna, miłość w domu wielka. Nie mogę się nadziwić, że za chwilkę Gabrielek będzie miał 3 tygodnie. Czas leci jak szalony.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ja w domu z maluchami, a mąż ze starszymi w Yorktown.

Dlaczego pampersy w Polsce są inne niż w Stanach?

Dlaczego korporacje wciskają nam już od małego, że coś co jest standardem na „zachodzie” w Polsce jest luksusem? Dlaczego te same proszki do prania w Polsce są inne niż w Niemczech? Kosmetyki w podrzędnym sklepie w UK, lepsze niż te same w Polsce. GAP w Stanach uznawany za markę o dość niskiej jakości, podobnie Zara w Hiszpanii, w Polsce to produkty z wyższej półki. Przyznam, że Zarę lubię 🙂 ale kupuję tylko na wyprzedaży, kiedy cena jest odpowiednia do jakości.

Każdy szanujący się fryzjer nie poleci produktów Pantene, a my kupujemy jako cudotwórczy szampon. To, że pożądamy takich produktów – kosmetyków, zabawek, ubrań i całej reszty – oraz ich wysoka cena, wynika nie z wysokiej jakości czy wyjątkowości, tylko z przemyślanego acz bardzo drogiego marketingu. Reklama taka sama w USA, Azji, Europie i Polsce, a produkt mamy taki sam jaki dostają chińczycy.

Na szczęście mamy polskich producentów, projektantów, importerów, którzy nie zgadzają się na niską jakość i wciskania kitu klientom. Z dumą mogę napisać, że jednym z tych importerów i dystrybutorów jesteśmy MY czyli QElements i KoloroweBaloniki.pl. Wszystkie zabawki, które sprowadzamy ze Stanów, Kanady są to te same zabawki, które trafiają w ręce amerykańskich dzieci i rodziców. Produkty te charakteryzują się bardzo wysoką jakością jak np. drewniane kocki Uncle Goose, wyprodukowane w całości w USA.

 

Piękne klocki Uncle Goose Polski Alfabet

Piękne klocki Uncle Goose Polski Alfabet

 

Klocki Uncle Goose mają peły polski alfabet.

    Klocki Uncle Goose mają pełny polski alfabet.

Klocki Uncle Goose Polski Alfabet są tymi samymi klockami, które można kupić w Ameryce.

Klocki Uncle Goose Polski Alfabet są tymi samymi klockami, które można kupić w Ameryce.

Lalka Lammily, która podbija USA bo nie wygląda jak obiekt seksualny z wąską talią, dużym biustem i wymodelowanymi włosami. Jest dziewczęca, naturalna, a do tego pięknie wykonana. Kiedy się czyta komentarze na polskich blogach to włosy dęba stają, dziewczyny piszą, że Lammily jest gruba i nienaturalna, ma duże sopy i krótką szyję hahaha a Barbie uważają za piękną i naturalną.  Czy nasze mózgi są już tak przeprane? Lammily jest stworzona na wzór przeciętnej 19-latki. Wygląda na to, że 19-latki są grube, mają krótkie szyje i za duże stopy 🙂

Helenka ze swoją lalką Lammily w pięknej sukience polskiej firmy Vippi Desing

Helenka ze swoją lalką Lammily w pięknej sukience polskiej firmy Vippi Desing

W Singapurze, gdy musieliśmy podjąć decyzję gdzie operować Amelki rozszczepienie podniebienia, lekarz zupełnie nie mógł zrozumieć moich dylematów, co skwitował „W Singapurze robi się to tak, w krajach trzeciego świata (czytaj Polska) robi się to tak.” Oczywiście się obraziłam za nazwanie Polski trzecim światem.

W Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie zapewniali nas, że opieka i lekarze są najwyższym światowym poziomie. Rzeczywiście lekarze tak, ale opieka…. jeżeli nie jest w prywatnej klinice to niestety daleka od ideału. Stanie 5 godzin z niemowlakiem w zatłoczonej poczekalni, na wizytę u specjalisty, bardziej przypomina mi trzeci świat. Zdecydowaliśmy się na zabieg rekonstrukcji podniebienia w Singapurze… Amelka miała pół roku, podczas jednej operacji miała zrobione podniebienie i dreny w uszach. W Polsce na dreny musiałaby poczekać nim skończy rok, ponownie musiałaby być pod narkozą.

Do pierwszego roku życia miałaby płyn w uszach co oznacza, że nie mogłaby latać samolotem i miałaby niedosłuch czyli później zaczęłaby mówić i cały jej rozwój byłby mocno opóźniony. Ale lekarzy w Polsce to nie interesowało, tak się robi i tyle, że potem dziecko potrzebuje terapii, logopedy i są to kolejne koszta to nikt na to nie patrzy. Amelka nie potrzebowała logopedy, dziś ma 6 lat i mówi pięknie po polsku i po angielsku, nie sepleni, wymawia wszystkie dźwięki łącznie z rrrrr.

Ale wracając do tematu, że świat „zachodni” widzi Polskę jako „trzeci świat”. Korporacje sprzedają nam ten sam badziew, który sprzedają na wschód gdyż nie oczekujemy więcej, bo wystarczy nam aby produkt był ładnie zapakowany i dobrze zareklamowany, najlepiej przez jakąś gwiazdkę.

Jako rodzice nie zgadzajmy się na miernotę, na brzydkie zabawki, które nasze dzieci chcą bo na okrągło widzą ich reklamę w telewizji, lub oglądają bajki zrobione tylko po to aby sprzedać produkt. Nie będę ukrywać, że też takie prezenty kupuję aby uszczęśliwić moją liczną gormadkę. Jednak warto kupować zabawki, które tworzą mądre dzieci, kształtują ich poczucie estetyki, pomagają w nauce, pobudzają zmysły, wspierają rozwój. Uczmy nasze dzieci, że jakość ma znaczenie i produkt produktowi nie równy.

Genialne samochodziki Modarri. Amelka nie mogła się od nich oderwać.

Genialne samochodziki Modarri. Amelka nie mogła się od nich oderwać.

Gdy ja przelewam swoje myśli na „papier”, Helka biega na dworze… korzystamy z pięknej jesieni 🙂 A mnie taka złość naszła, kiedy rozmawiając z koleżanką o moich zakupach do szpitala małych pieluszek, majtek jednorazowych, wody itd. Cecylia się zaśmiała – Po co Ty to kupujesz, wszystko dostaniesz w szpitalu. Potem przerażona słuchała, że urodziłam 4 dzieci bez środków przeciwbólowych – jak w krajach trzeciego świata 🙂

Helka na hulajnodze.

Helka na hulajnodze.

 

Ciąże prowadziłam w 4 różnych krajach: w Polsce, Francji, Singapurze i Hong Kongu. Zawsze wracałam do Polski, żeby urodzić. Teraz też chciałabym urodzić w Polsce, wolę bez środków przeciwbólowych, a u siebie w kraju małego polaka urodzić. Jak to się mówi ciasne ale własne 🙂 Niestety termin świąteczny porodu nie pozwala mi na to żeby na dwa miesiące wrócić do Polski :/

Sesja po pasowaniu Amelki na ucznia, w polskiej szkole.

Sesja fotograficzna po pasowaniu Amelki na ucznia, w polskiej szkole. Kalinka ciągle na lekcjach 🙂

Jestem na Instagramie! :)

Szybciej urodzę (a to już za 2 miesiące) nim napiszę coś konkretnego. Szacunek dla tych wszystkich mam, które regularnie piszą posty na blogu.  Choć w głowie kłębią się pomysły i genialne 🙂 teksty, brak czasu lub po prostu lenistwo nie sprzyja przelewaniu myśli na papier.

Małymi kroczkami do przodu, założyłam konto na Instramie! 🙂 Gdzie na bieżąco zdjęcia, filmiki nasze życie codzienne w domu, w podróży, w firmie. Warto nas śledzić, gdyż nasze życie jest wyjątkowo interesujące 🙂

https://instagram.com/kolorowebalonikipl/

                                                                             Moje nowiutkie konto na Instagramie 🙂

A w następnym poście…. o mojej ciążowej podróży do Rzymu i Chicago 🙂 i nerwami przed porodem. Tak! Boję się! Tak, wiem rodzę piąty raz ale ja nie jestem położną która odbiera 5 porodów dziennie tylko sama muszę tego malucha wypchnąć siłami swoich mięśni, które z wiekiem są słabsze 🙂 A każdy mój poród był inny, więc i teraz nie spodziewam się rutyny 🙂 Plus to nowe państwo, brak zaplecza kochanej mamusi 🙂 generalnie powodów do nerwów jest wiele!

Ponieważ zabawki kocham jak swoje dzieci 🙂 to będzie o naszych nowych produktach, które są wspaniałe i wyjątkowe, najwyższej jakości, zaprojektowane do najmniejszych detali.

 

 

 

 

 

Czy w ciąży można jeść krewetki?

Piąta ciąża, a ja wciąż zadaję sobie nowe, a może stare pytania. Gotowałam mule i … no właśnie czy w ciąży można jeść mule? W Singapurze nikt takich pytań nie zadaje, bo wszyscy i tak jedzą, tak samo w Japonii pytań o jedzenie sushi, a w Polsce wędlin sklepowych.

A co powiedział lekarz w Stanach? – omijać wędliny sklepowe :), a to trudna sprawa na wakacjach w Polsce, więc zakładam, że chodzi o te amerykańskie. Ryb i owoców morza jeść…. jak najmniej 🙂 tak drogie Panie raz w tygodniu max dwa razy i to malutkie porcje, bo ryby zawierają metale ciężkie, najwięcej rtęci! Czym większa i starsza ryba (czyli tuńczyk, marlin, rekin, makrela) tym więcej zawiera rtęci. Warto te ryby w ogóle omijać, nie tylko w ciąży, zwłaszcza tuńczyka podawanego w formie sashimi.

No ale co z tą krewetką? Krewetka jest jednym z tych morskich żyjątek, które nie wciągają tak dużo metali ciężkich, mają niski poziom rtęci, mało tłuszcza, a za to dużo protein, więc krewetki jak najbardziej możemy jeść, a nawet są zalecane, hurra! Dla jasności krewetka, którą będzie jeść kobieta w ciąży musi być ugotowana!

krewetki

Mule, także można, a nawet powinno się jeść – ugotowane oczywiście, surowe nawet te najświeższe lepiej omijać będąc w ciąży. Mule podobnie do krewetek zawierają chude białka, są idealnym dodatkiem do diety kobiety w ciąży.

Telefony, tablety, komputery, a ciąża.

Wpływ promieniowania z telefonów, tabletów, komputerów na kobietę w ciąży, a raczej na płód to kolejny z intrygujących mnie tematów podczas każdej ciąży!

W pierwszej ciąży 10 lat temu, pisałam pracę magisterską, siedziałam dniami i nocami przy komputerze gdyż chciałam się obronić przed porodem – udało się! Ale przez cały ten czas męczyło mnie czy to siedzenie przy komputerze nie miało wpływu na moje nienarodzone jeszcze dziecko. Czy telefon, który wiecznie mi wisiał na brzuchu, a dokładnie w torebce, także mógł źle wpływać na płód?

Cztery ciąże i wciąż te same pytanie. I co z tym promieniowaniem? Właściwie to nic nie wiadomo ale „Światowa Organizacja Zdrowia, Komisja Europejska oraz FCC znalazły na tyle mocne dowody potencjalnego ryzyka związanego z wystawieniem na promieniowanie, aby zalecić środki ostrożności takie jak unikanie oraz osłanianie się przed tym promieniowaniem. Szczególnie niemowlęta oraz kobiety w ciąży powinny unikać fal elektromagnetycznych. Z ostatnich 25 lat badań wynika kilka potencjalnych zagrożeń dla zdrowia nienarodzonych dzieci, spowodowanych promieniowaniem w tym wady wrodzone, zaburzenia genetyczne, poronienia, autyzm, białaczka dziecięca oraz rak. Naukowcy wykazali, że wzrost komórek i replikacji DNA jest zakłócony przez promieniowanie, dlatego dzieci w łonie matki oraz we wczesnym dzieciństwie są najbardziej narażone.”

Kolejny cytat dla tych co mają wątpliwości „Nowe badanie, którego wyniki opublikowano na łamach magazynu Clinical Neurophysiology sugeruje, że nie potrzeba lat ani nawet miesięcy ekspozycji na promieniowanie emitowane przez telefon komórkowy, by (w negatywny sposób) zmienić nasze mózgi – wystarczy tylko kilka minut. Telefony wykorzystane we wspomnianym naprzemianległym, randomizowanym badaniu z podwójną ślepą próbą, emitowały promieniowanie właściwe dla technologii LTE, tak popularnej w telefonach „czwartej generacji” (4G) – telefonach, których każdy pragnie mieć.” http://faktydlazdrowia.pl/

Mogłabym cytować i cytować, wystarczy wpisać w google promieniowanie telefony komórkowe, wpływ na zdrowie. Zastanawia mnie dlaczego kobiety w ciąży leżą z komputerem na brzuchu, zasypiają z iPadem i nawet przez chwile nie pomyślą. Teraz gdy piszę, siedząc na tarasie, mając na kolanach komputer,  mój mały jeszcze brzuch ciążowy ochrania kocyk Belly Armor, który chroni właśnie przed tym promieniowaniem.

Śliczny, mięciutki kocyk Belly Armor.

Śliczny, mięciutki kocyk Belly Armor.

Kocyk dla mnie jest ratunkiem, gdyż spędzam całe godziny przy komputerze czy iPadzie. Podczas poprzednich czterech ciąż, ta praca była dla mnie wyrzutem sumienia, że może krzywdzę dziecko. Zwłaszcza gdy jedna z moich córek urodziła się z rozszczepieniem podniebienia. Teraz sobie siedzę wieczorem w łóżku, oglądam film, piszę na bloga 🙂 i czuję się pewnie i cieplutko z kocykiem Belly Armor.

Organiczny kocyk Belly Armor

Organiczny kocyk Belly Armor

Kocyk nie jest tani, jednak po ciąży sprawdza się tak samo jako bawełniany czy bambusowy kocyk dla niemowlaka, które kosztują podobnie. Dodatkowo kocyk Belly Armor chroni niemowlaka, przed chociażby promieniowaniem, które emitują nianie elektroniczne, a szczególnie te które podłączone są z internetem.

jak chronić się przed promienowaniem

Niebieski kocyk Belly Armor, niezastąpiony podczas pracy przy komputerze.

Cytuję producenta „Kocyk Belly Armor położony na brzuchu, skutecznie chroni nienarodzone dziecko przed promieniowaniem elektromagnetycznym pochodzącym z urządzeń elektrycznych w tym telefonów komórkowych, komputerów, telewizorów. Efektywność ochrony została zweryfikowana przez niezależne laboratoria w USA na 99,9% w zakresie codziennego promieniowania. Kocyk o wymiarach 75 x 90 cm wykonany jest ze 100% bawełny podszytej tkaniną RadiaShield®Fabric. Tkanina RadiaShield®Fabric jest wyrobem włókienniczym z wysokoprzewodzącego srebra, które ma podobne właściwości osłaniające jak płytka aluminium o grubości 6,35mm. Działanie osłaniające polega na blokowaniu dochodzących fal elektromagnetycznych. Produkt nie zawiera metali ciężkich, toksycznych materiałów i substancji uczulających.”

Kocyk belly armor ochrona w ciąży

Kocyk Belly Armor chroni nienarodzone dziecko przed promieniowaniem.

Jeżeli zastanawiasz się czy możesz jeść krewetkę czy mule, to na pewno zastanawiasz się jaki wpływ ma promieniowanie z telefonów na Twoje rozwijające się maleństwo. Kocyk Belly Armor polecam pracującym mamom i tym które muszą spędzić długie miesiące w łóżku i komputer czy tablet są jednym z niewielu okien na świat, oraz wszystkim oczekującym kobietom, które jak ja siedzą z tabletem czy telefonem i serfują dla przyjemności.

Oscarowe piękne ciążowe kreacje.

Moda na Oscarach jest równie ważna jak sama nagroda. Największym wyzwaniem jest ubranie się pięknie i elegancko będąc w ciąży, czując się dużą, zmęczoną, spuchniętą. Jestem pod wrażeniem jak pięknie wyglądały na tegorocznych Oscarach aktorki w ciąży. Która ciążowa kreacja najbardziej Wam się podoba?

Elsa Pataky w zaawansowanej ciąży, wygląda pięknie, jednakże suknia nie zachwyca.

ciąża 1

ciaza6

asdf

Zachwycająca Olivia Wilde. Przepiękna kreacja ciążowa od Velentino.

olivia wilde ciąza

 

ciąza 6

 

ciaza 5

hkjh

Kerry Washington w jedwabnej ciążowej sukni od Jason Wu.

ciąża 4

asdf

Przepiękna Kristin Cavallari w sukni od Alexander McQueen.

ciaza 2

Zdjęcia pochodzą ze strony http://www.dailymail.co.uk/tvshowbiz/article-2571620/Kelly-Osbourne-Giuliana-Rancic-Ireland-Baldwins-spirits-not-dampened-arrive-wet-carpet-drizzly-Oscars-fairytale-gowns.html

 

 

 

Penelope Cruz wygląda pięknie z ogromnym brzuszkiem na festiwalu w Madrycie.

Cały świat żyje królewskim dzieckiem, które ma się za chwilę urodzić, a tu lada chwila urodzi także Penelope Cruz.  39 letnia aktorka, która podobno miała urodzić pod koniec czerwca, w sobotę była na festiwalu muzyki w Madrycie, z ogromnym brzuchem i swoim mężem, który wygląda bardziej jakby miał zostać (nie bójmy się tego powiedzieć) dziadkiem niż tatą. A mnie się wydawało, że już robię się za stara na kolejne dziecko… a nim skończę 40 lat to mogłabym w sumie jeszcze spokojnie troje dzieci urodzić 🙂

Piękna Penelope Cruz w ciąży

Piękna Penelope Cruz w ciąży

lkj

Piękna Penelope Cruz w ciąży

Przepięknie wygląda Penelope Cruz w ostatnich dniach ciąży. Nie zrobiona na czerwony dywan, tylko w dżinsach i T-shircie, po prostu wygląda kwitnąco obok swojej mamy, męża Javiera Bardem oraz reżysera, który zrobił z niej międzynarodową gwiazdę, Pedro Almodovara.

Penelope Cruz z mężem Javierem Bardem

Penelope Cruz z mężem Javierem Bardem

Penelope Cruz oraz Pedro Almodovar

Penelope Cruz oraz Pedro Almodovar

Aktorka wraz z mężem mają już 2-letniego synka Leo, którego wychowują z dala od showbiznesu.

Penelope cruz i brzuszek ciążowy

Pedro Almodovar, Penelope Cruz, Javier Bardem

Źródło: www.dailymail.co.uk