Sposoby na płacz niemowlaka w kąpieli.

Jeżeli Twoje niemowlę płacze za każdym razem gdy wkładasz je do kąpieli to albo dziecko jest głodne lub śpiące, albo woda jest zbyt zimna lub gorąca dla niemowlaka, lub po prostu Twój maluszek nie lubi być sam w wodzie, gdyż czuje się zagrożony. Co robić?

płaczące niemowlę w kąpieli

1. Jeżeli dziecko jest głodne to nakarmmy je przed kąpielą.  Tradycyjnie polecam WhyCry aby sprawdzić czy przyczyną płaczu noworodka w kąpieli jest głód. Swoją drogą ja zawsze gdy wchodzę do kąpieli to zaczynam być głodna 🙂

2. Jeżeli niemowlę jest śpiące dajmy mu spać. To my rodzice powinniśmy się dostosować do rytmu noworodka, a nie narzucać mu własny.  Młodzi rodzice powinni wsłuchiwać się w  potrzeb swojego niemowlaka, często problemy zaczynają się wtedy kiedy rodzicie nie rozumieją płaczu i rytmu dziecka. Najlepiej wprowadzić stałą porę na codzienną kąpiel niemowlaka, nie koniecznie musi być to po dobranocce.  Dzieci lubią rutynę, ponieważ mają wtedy poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji. 

2. Jeżeli woda jest za zimna lub za ciepła to trzeba dostosować temperaturę. Noworodki najlepiej rozwinięte mają narządy zmysłu, takie jak skóra. Maluch nie miał takich doznać w brzuchu mamy, teraz uczy się radzić sobie w świecie zewnętrznym. Trzeba dać mu czasu na zaadaptowanie się do nowych warunków i zadbać aby nie miał nieprzyjemnych dla niego doznań. Woda do kąpieli noworodka powinna być przyjemnie ciepła czyli jak temperatura jego ciała, około 37C. Trzeba powoli sprawdzać czy niemowlakowi odpowiada woda poprzez polewanie stópek, nóżek. Nie wkładajmy gwałtowanie takiego noworodka do wody.  Moja najmłodsza córka uwielbiała bardzo ciepłe kąpiele, za to starsze wolały letnią wodę, niemowlęta jak dorośli mają swoje preferencje, których z czasem się nauczysz. Temperatura powietrza powinna być około 25 C, jeżeli w łazience czy pokoju gdzie kąpiemy niemowlę będzie zimno, dziecku już po rozebraniu przestanie się kąpiel podobać, a po wyjściu z kąpieli będzie się trzęsło i krzyczało.

dziecko płacze w kąpieli

3. Jeżeli niemowlę nie lubi się kąpać gdyż nie czuje się bezpiecznie to pamiętaj, że noworodek nie potrzebuje częstych kąpieli. Trzy kąpiele w tygodniu wystarczą, jednakże musisz zadbać o higienę i czystość niemowlaka przy każdej zmianie pieluszki. Bardzo łatwo można doprowadzić do odparzenia pieluszkowego czyli otwartych ran na delikatnej skórze dziecka.

Aby niemowlę czuło się bezpiecznie i przyjemnie podczas kąpieli możesz w łazience włączyć przyjemną muzykę, śpiewać, lub kąpać niemowlę w kubełku do kąpieli, gdzie dziecko znajduje się w pozycji embrionalnej, więc może czuć się dużo pewniej. Nie warto się spieszyć, lepiej niemowlaka nie kąpać jeżeli nie mamy sił, czasu czy ochoty. U mnie w domu sprawdzonym sposobem kąpieli jednej z córek, która nie lubiła się kąpać, była kąpiel w raz z nią. Przygotowywałam ciepłą kąpiel dla siebie i Ameli, trzymałam ją mocno przytuloną do piersi, siedząc w wannie. Amelka czuła się bezpiecznie ciesząc się bliskością, a ja ją polewałam wodą. Jeżeli karmisz piersią, niemowlę może chcieć ssać pierś w czasie kąpieli, jest to naturalne gdy dziecko jest blisko piersi. Jeżeli wciąż niemowlakowi kąpiel się nie podoba, spróbuj pierw zacząć karmić, a potem wejdź z nim do kąpieli z przypiętym do piersi.

Kąpiel z niemowlakiem

Kąpiel z niemowlakiem

Małe dzieci generalnie uwielbiają kąpiele, gdyż relaksuje je to i wycisza. Dajmy maluchowi czas na popluskanie się i zabawę, aby kąpiel zawsze kojarzyła się przyjemnie. Jeżeli dziecko nagle przestało lubić kąpiel i zacząło być to męczący czas dla Was, prawdopodobnie jest to wynikiem sytuacji, która mogła się zdarzyć wcześniej jak zalanie buzi wodą, poślizgnięcie się w wannie. Wspólna kąpiel lub prysznic wtedy także jest super rozwiązaniem, Żadne z moich dzieci nie lubi mycia głowy, gdy były malutkie ja lub mąż wchodziliśmy pod prysznic z maluszkiem. Dziecko czuło się spokojne gdyż było blisko rodzica, a druga osoba myła głowę maleństwu. Tutaj trzeba zawsze pamiętać, że namydlona skóra dziecka jest śliska i trzeba być bardzo ostrożnym podczas takiej kąpieli.

tatuś w kąpieli z niemowlakiem

tatuś w kąpieli z niemowlakiem

Kąpiel ma być przyjemnością nie tylko dla dziecka ale także dla rodziców. Zawsze zrób coś miłego dla niemowlaka po kąpieli, np. masaż, pokołysz, pośpiewaj, poprzytulaj swoje maleństwo, tak aby kąpiel kojarzyła się dobrze. Każde dziecko jest inne i żaden sposób kąpieli nie jest idealny. Z czasem wypracujesz swój własny rytuał kąpieli swojego niemowlaka, który będzie najlepszym rozwiązaniem dla Was dwojga.

WhyCry wciąż mnie zadziwia.

Czwarte dziecko, wydawałoby się że wiem już wszystko z życia niemowlaków, nic bardziej mylnego. Helenka ma dziś trzy i pół miesiąca, a ja wciąż nie zawsze wiem o co jej chodzi gdy płacze… dobrze, że WhyCry wie 🙂

Helenka bardzo się różni od swojego rodzeństwa, urodziła się 1 kg cięższa i 10 cm większa, co dość boleśnie odczułam podczas porodu haha Rośnie jak na drożdżach, dziś ma ponad 8 kg i nosi ubranka, które Amelka nosiła mając roczek 🙂 Pamiętam jak się martwiłam czy Amelka przekroczy wagę 6 kg mając pół roku, było to ważne do operacji, którą miała zaplanowaną. Ale to inna historia.

Niestety, Helenkę musiałam zacząć dokarmiać butelką, moja produkcja mleka nie wystarcza dla małego żarłoka 🙂 może także dlatego, że Helenka jest czwarta, mam ogromnie dużo obowiązków, związanych z dziećmi i firmą i mój organizm nie nadąża za tempem mojego życia.

Wracając do cudownego WhyCry’a. Nie korzystam z niego już tak często jak na początku. Teraz moja mama jest jego najczęstszym użytkownikiem, gdy zostaje z Heleną. Jednak są momenty zniecierpliwienia płaczącym bobasem, jak dziś rano.

Po nocy karmienia piersią, Helena nie mogła wyciągnąć już nic ze mnie, dlatego dostała butelkę. Po godzinie, zaczęło się płakanie, więc zaczęłam ją nosić, tańczyć, każda próba odłożenia kończyła się płaczem. Starsze bym nosiła, ale 8 kg niemowlę czuje się w plecach 🙂 Stwierdziłam oho pewnie WhyCry pokaże stres, nagram na iPoda, będzie fajnie pokazane jak WhyCry działa i wrzucę na youtube.

WhyCry pokazał głód. Pomyślałam niemożliwe, jadła godzinę temu. No tak ale w końcu to maszyna, trochę zdrowego rozsądku nie możliwe, żeby była głodna. Tyle że Helenka zaczęła już płakać na rękach, smoczek też nie działał gdyż co chwilę go wypluwała.

płaczące dziecko zdjęcie

Stwierdziłam zrobię jej jeszcze trochę mleka. Musiałam ją wyciszyć, pokołysać aby się uspokoiła, dałam butelkę, wyciągnęła  jakieś 30 ml i sama wypchnęła smoczek butelki. Te 30 ml wystarczyło, odłożyłam ją do wózka, popatrzyła się na świat jeszcze pół godzinki i zasnęła! Gdyby nie WhyCry pewnie do tej pory bym ją nosiła, kołysała i wpychałabym smoczka.

Mały WhyCry wciąż się genialnie sprawdza, co wciąż mnie zadziwia. Ostatnio w koreńskiej telewizji był fajny reportaż pokazujący jak biedny zdezorientowany tatuś używa WhyCry Plus. Dziecko miało ponad rok. Widać (dla nas mam jest to oczywiste dla tatusiów niekoniecznie) jak chłopiec jest śpiący, ale tata nie bardzo to widzi, WhyCry pokazał mu senność i tajemnica rozmarudzonego malucha została rozwikłana 🙂

Obejrzyjcie reportaż bo jest fajny. Można też zobaczyć jak wygląda opieka nad noworodkiem w Azji, jak pielęgniarki zajmują się niemowlakami, przewijają, przebierają. U nas matki po ciężkim porodzie wrzuca się na głęboką wodę, czyli radź se sama… nie jest to dobre ani dla zmęczonej i obolałej matki, przerażonego tatusia, ani dla niemowlaka, tylko dla szpitala który może mieć mniejszy personel. A Wy jak uważacie?

Rodzić po ludzku… czyli jak?

Tydzień temu urodziłam moje czwarte dziecko, trzecią córeczkę w podwarszawskim szpitalu. Krzyki z sali porodowej jak z sali tortur. Kobiety rodzą 12 godzin, a końcowe 2 godziny rozpaczliwie krzyczą. Niegrzeczne położne, lekarze, którzy za zły poród obwiniają rodzącą. Szpital jest na liście szpitali rekomendowanych przez Fundację Rodzić po Ludzku.

Rzeczywiście sale są odnowione, pokoje nieduże z łazienkami, rodzina może być przy pacjentce do późnego wieczora, osoba towarzysząca przy porodzie.  Czy to rekompensuje brak możliwości znieczulenia czy położną, która zwraca się do nas bezosobowo, nie mówi co się dzieje podczas porodu, nie zwraca uwagi na ból pacjentki, obraża się przy zadawanych jej pytaniach, obgaduje głośno pacjentki na korytarzu, można by mnożyć pretensje. Jak zrozumieć, że po trudnym porodzie, muszę sama wstać z łóżka porodowego i przejść na moje łóżko, podczas gdy położna stoi podirytowana, że tak dużo czasu mi to zajmuje.

mama i niemowlak

Szczęśliwie po porodzie z Helenką.

W szpitalu, czułam się jak bezbronna ofiara. Mój brak zgody na nacinanie podczas porodu spotkał się z komentarzem od strony położnej, która musiała więcej pracy włożyć w pomocy mi przy urodzeniu dziecka. Co z tego, że dostałam obiad, gdy po sztućce już sama muszę iść do kuchni. Gdy odmówiłam pielęgniarce dokarmienia dziecka butelką i poprosiłam o konsultację z lekarzem, zostałam głośno obgadana na korytarzu, że jest taka co do dokarmić dziecka nie chce mimo, że dużo ubyło na wadze. Lekarz miał inną opinię i obyło się bez butelki.

Gdyby nie to, że urodziłam czwarte dziecko i jestem bardzo pewna swoich umiejętności, nie śmiałabym zadać nikomu pytania, a co dopiero coś zasugerować. A jak się czuje matka, która rodzi pierwszy raz, nacięta, obolała, zmęczona po porodzie? Młoda mama, która przez cały czas czuje się oceniana, że nie potrafi nakarmić, przewinąć, przebrać. Dodatkowo lekarze i pielęgniarki bez skrępowania oceniają na sali pełnej pacjentek, jakość wytartej pupy niemowlęcia.

A wystarczy trochę uprzejmości, przedstawienia się pacjentce, opowiedzenia jak poród będzie wyglądał (nie każdy chodzi do szkoły rodzenia, a teorii nauczonej miesiące wcześniej nie zawsze się pamięta), wyrozumiałości dla pacjentek, które się boją, które krzyczą. Nie każda pacjentka jest łatwa, nie każda słucha co położna mówi, bo jest już zmęczona i obolała. Jeżeli nie ma dostępnych środków przeciwbólowych, położna powinna umieć tak pokierować pacjentką by poród przeszedł jak najmniej problemowo. Krzyczenie na rodzącą, żeby się nie darła nie jest metodą na przyspieszenie porodu. Głośne opowiadanie przez pracowników szpitala przebiegu porodów na korytarzu, gdzie wszyscy mają „przyjemność” słyszeć co się działo, jest poniżaniem pacjentek. Podobnie komentowanie umiejętności młodych matek, opieki nad bobasem.

Matka i niemowlę

W szpitalu po porodzie.

Każdy poród jest trudny. Nikt nie ma prawa oceniać kobiety rodzącej, jej wytrzymałości na ból, wyboru środków przeciwbólowych lub cesarskiego cięcia. Każdej rodzącej należy się szacunek i najlepsza możliwa opieka. Wystarczy klika miłych słów, nieobgadywania, nie oceniania. Pomoc opieki nad dzieckiem po porodzie, nie narzekanie że znowu trzeba przyjść do pani X bo ona nakarmić nie potrafi czy przewinąć. Czy wymagam za wiele?

Dla położnych szpital to „tylko” miejsce pracy, a my jesteśmy kolejną z klientek. Dla nas, rodzących to wspomnienia na całe życie. Dobrą i „złą” położną pamięta i wspomina się całe życie, a przebieg porodu często ma wpływ na decyzję o kolejnym dziecku. Gdy rodziłam trzecie dziecko miałam wspaniałą położną, poród był bolesny, ale pięknie poprowadzony, położna ze mną rozmawiała aby rozładować napięcie, pozwalała mi chodzić, słuchała moich uwag i narzekań na ból, bez zbędnych komentarzy. Po porodzie, pierwszą moją myślą było…. chciałabym być położną, najpiękniejszy zawód to pomagać małemu człowiekowi przyjść na świat.

Zobaczcie niesamowite zdjęcie porodu. Taki poród to przepiękne przeżycie dla wszystkich uczestników i wspaniały początek życia. Życzę takiego porodu wszystkim przyszłym mamom.

zdjęcie porodu

Przepiękne zdjęcie porodu z konkursu National Geographic 2011

Przyłapane na karmieniu piersią. Zobacz kto!

Dziś Światowy Dzień Karmienia Piersią z tej okazji zdjęcia znanych przyłapanych na karmieniu piersią.

Julie Bowen, amerykańska aktorka serialowa, chwali się w wieczornym programie jak karmi swoje bliźniaki 🙂 cudne zdjęcie!

Czy karmienie piersią zwiększa ryzyko depresji?

Wszystkie słyszałyśmy,  że karmienie piersią jest „najlepsze”. Karmienie piersią jest dla kobiet naturalne, „proste” i praktyczne.  Według propagujących ten typ karmienia, ma ono same zalety .  Dla ogromnej części młodych mam karmienie piersią wcale nie łatwe ani początkowo przyjemne, wystarczy przejść się do szpitala na pierwszy lepszy odział poporodowy. Najnowsze rezultaty badań przeprowadzonych przez University of North Carolina, wskazują że istnieje silne powiązanie pomiędzy depresją poporodową, a problemami z karmieniem piersią.

„Odkryliśmy, że kobiety nielubiące karmić piersią były aż o 42% bardziej narażone na wystąpienie depresji poporodowej dwa miesiące po porodzie, w porównaniu do kobiet , którym karmienie piersią sprawiało przyjemność. Dodatkowo odkryliśmy, że matki które odczuwają duży ból od pierwszego dnia karmienia, były dwa razy bardziej narażone na depresję,” mówi Stephanie Watkins, główna autorka badania.

Wynika z tego, że byłam bliżej depresji poporodowej niż myślałam. Przyjemność z karmienia piersią zaczęłam odczuwać dopiero po paru tygodniach, początkowo ból sutków był nie do wytrzymania , a każde kolejne przystawienie malucha do cyca powodowało, że zaczynałam się zastanawiać jak długo jeszcze będzie boleć. Badania pokazują, że nie wolno ignorować tego problemu, przymuszać kobiety do karmienia piersią, bo jest to najlepsze dla dziecka. Matki, lekarze, rodzina wszyscy poważnie powinni brać pod uwagę niechęć kobiety do karmienia. Wszędzie słyszymy, że pierś dla dziecka jest najlepsza, ale naprawdę dla maluszka najlepsza jest szczęśliwa i zdrowa mama.

Co czułyście gdy zaczęłyście karmić dziecko piersią?
Źródło: http://news.unchealthcare.org/news/2011/july/mothers-with-breastfeeding-difficulties-more-likely-to-suffer-postpartum-depression