Amerykański poród, chiński teść, matka polka.

Trzy tygodnie minęły od porodu naszego piątego dziecka Gabriela. Trzy tygodnie wystarczy, żeby dojść do wniosku, że budzenie się 4 razy w nocy jest nienormalne i gdyby nie miłość, a może „instynkt macierzyński”, który mnie budzi w nocy, to stwierdziłabym, że bardziej przypomina mi to biczowanie się niż opiekę nad słodkim, małym niemowlaczkiem.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Gabrielek. 3 dni 🙂 Kocyk Belly Armor okazuje się niezastąpiony gdy karmię i… serfuję na telefonie 🙂

 

Ciekawe, że trzeba mi było urodzić piąte dziecko, aby dojść do takich wniosków… a może się starzeję i organizm stary musi wypocząć jak należy, a nie budzić się jak student. Wniosek trzeba rodzić młodo!

Ilość pracy, związanej z opieką nad dużą rodziną zaczyna mnie onieśmielać. A jeszcze nie zaczęła się szkoła i regularne treningi gimnastyczne Konradka. Zastanawiam się czy jest to do ogarnięcia, czy już teraz lepiej wpaść w depresję, położyć się do łóżka i z niego nie wychodzić.

Odnoszę wrażenie, że doba ma 3 godziny. Łapie każdą chwilę, kiedy Gabrielek śpi. Dziś sama się zadziwiłam robiąc curry na obiad, plus mięso w piekarniku na wędliny i wszystko udało mi się ogarnąć w godzinę! Tempo było zawrotne, jak w programie kulinarnym z gotowaniem na czas 🙂

WP_20151230_002

Poród w Ameryce.

Poród w Ameryce było wyjątkowo prostym, bez dramatów, spokojnym, mniej bolesnym w aspekcie psychicznym i fizycznym przeżyciem niż w Polsce. Ktoś powie, że to dlatego, że rodziłam piąte dziecko. A jednak urodzenie piątego dziecka było bardziej bolesne niż drugiego czy trzeciego. Kobiece kości nie są z gumy, niestety skóra tak 🙂

Amerykański szpital jest naszpikowany technologią, jednak nie dlatego czułam się dobrze i bezpiecznie, choć nareszcie jak w 21 wieku. Obsługa, pielęgniarki, lekarze, wszyscy byli uprzejmi, informowali nas o etapach porodu, co się będzie działo. Wszystko odbyło się w pełnym spokoju, mimo że bardzo szybko. Koniec z bolesną polityką porodową w Polsce.

WP_20151217_008

W oczekiwaniu na lekarza.

W Pruszkowskim szpitalu miałam wrażenie, że muszę przepraszać, że przyjechałam w nocy, że rodzę, że jestem problem. Nie wspomnę już o zupełnym braku dyskrecji, gdzie oglądanie krocza odbywało się w pokoju pełnym innych kobieta, a naciskanie na brzuch bez żadnej krępacji ze strony lekarza. Tutaj pielęgniarki były dla mnie oparciem, mąż 100% uczestnikiem. Gdy trzeba było mnie obejrzeć, cokolwiek zrobić, zawsze się to wiązało z grzecznym pytaniem i informacją, że może być nieprzyjemne czy boleć. A gdy maleństwo się urodziło, nie było końca gratulacji i zachwytów całego personelu.

IMG_20151218_240405155

Szczęśliwi my 5 min po porodzie 🙂 Gabrielek mały Mikołajek – słodką świąteczną czapeczkę dostał w szpitalu. 

Każda osoba, z którą miałam kontakt w szpitalu zawsze się przedstawiła, powiedziała czym się zajmuje, jaki jest do niej numer telefonu gdybym jej potrzebowała i oczywiście wszyscy gratulowali i zachwycali się niemowlakiem 🙂 Co godzinę przychodziła niewzywana pielęgniarka żeby sprawdzić jak się czuję, czy czegoś nie potrzebuję, która poduszki mi poprawiała! ….. może trudno w to uwierzyć, ale nie śpieszyło mi się do domu :). W Polsce ledwo co chodziłam a musiałam zakrwawione prześcieradło sama zmieniać.

Pierwszą noc całą przespałam. Pielęgniarki zabrały Gabrielka i przynosiły tylko na karmienie. Dzięki temu mogłam odpocząć po porodzie, nie zastanawiać się czy trzeba go przewinąć, kiedy karmić. W Polsce mit umęczonej matki polki, która ze wszystkim sobie musi sama radzić zaczyna się już w szpitalu. Samemu trzeba maluszka przebrać, karmić mimo, że nie wie się jak, pod prysznic można wskoczyć kiedy rodzina odwiedzi, nie wspomnę już o okropnym jedzeniu.

Nie będę pisać o pojedyńczym pokoju, internecie, telewizji, wyborze filmów, karty z której można było zamówić śniadanie, lunch, obiad, kolację od 6.45 do 18:45 bez limitu ilości i wielkości posiłków.

WP_20151218_004

Za szpital płaci ubiezpieczenie, a nie publiczna służba zdrowia, stąd standard jest inny niż w Polsce, w USA szpitale funkcjonują jak prywatna firma, jednak to nie ten pojedyńczy pokój był dla mnie najważniejszy ale uprzejmość personelu, szacunek do rodzącej kobiety i współczucie dla osoby w bólu. W Polsce dosłownie przepraszałam że po porodzie pielęgniarka musi po mnie sprzątać, a tutaj tak szybko się to odbyło, przy zachwytach nad dzieckiem, że nawet nie zuważyłam że trzeba było coś sprzątać 🙂

Chiński teść, matka polka.

Mój teść uciekł z Chin 70 lat temu, ale jako kucharz i wielbiciel tradycyjnej medycyny chińskiej, zaraz po moim przybyciu do domu, zaczął mi gotować gorące i tłuste (z dużymi ilościami oleju sezamowego) zupy oraz inne potrawy na pobudzenie laktacji, dostarczeniu protein i szybszemu dochodzeniu do zdrowia.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dumny dziadek z Gabrielkiem.

 

Teść przyjechał na tydzień z Los Angles na ślub córki (siostry męża) i tak mu się poszczęściło, że akurat ja urodziłam. Zaganianie mnie do jedzenia tak bardzo mi nie przeszkadzało, jak wieczne krzyczenie na mnie i na męża, że mam leżeć i się nie ruszać.

W Chińskiej tradycji (ale nie tylko, także np. w koreańskiej), stosowanej dziś także, kobieta po porodzie:

  • musi leżeć przez miesiąc- może wychodzić jedynie do toalety,
  • nie może myć się, kąpać się, myć włosów przez 30 dni,
  • musi utrzymywać ciało w cieple co się wiąże z utrzymaniem w domu wysokiej temperatury około 28 stopni, siedzeniu pod pierzyną, jedzeniu gorących zup,
  • nie może pić herbaty – podobno picie herbaty powoduje że niemowlę płacze,
  • ma obwiązywany brzuch długim pasem aby szybciej wrócić do szczupłej figury – to stosuję (no prawie bo u mnie to jest pas lub ściskające wysokie majty) od drugiej ciąży i sprawdza się genialnie (niestety metoda ta nie sprawdza się przy odchudzaniu 🙂 ),
  • nie może wychodzić z domu (pewnie dlatego że musi leżeć 🙂 ),
  • nie może ćwiczyć przez miesiąc (jako że musi leżeć) – jedyne z przykazań, którego się trzymam i nie ćwiczę 🙂

Oczywiście, przy bardzo wielu zakazach jednak… sex, jak najbardziej można uprawiać. Wiadomo już kto te reguły wymyślał 🙂

Jest jeszcze wiele innych tradycji dziś już nie koniecznie stosowanych jak zakaz karmienia dziecka na siedząco, nakaz mycia zębów i buzi tylko gotowaną wodą, zakaz jedzenia zimnych potraw, surowych warzyw i owoców. To już bardziej wiąże się z możliwością zatrucia brudną wodą, warzywami, jedzeniem.

Niestety chińskie tradycje kłócą się z polskim mitem matki polski, który staram się kultywować w Ameryce 🙂 Zaraz po powrocie do domu zrobiłam sprzątanie, odkurzanie, pranie, gotować nie musiałam bo teść gotował :). Wszytko to robiłam kiedy teścia nie było w domu, albo spał… wtedy się nie narażałam na krzyki z jego strony. Po paru dniach byłam tak zmęczona, że stwierdziłam, że czas wrócić do chińskich tradycji i położyć się do łóżka, korzystać że jest brat, który pomaga, mąż który jest na urlopie, teść który gotuje i trzeba zacząć zarządzać domem a nie robić wszystko samej 🙂

Piątka dzieci, dziś mam wrażenie, że Gabrielek zawsze z nami był – sama słodycz, mój czas wymaga organizacji, dzień dokładnego zaplanowania, nerwy trzymania na wodzy, ja działam na 200%, ale satysfakcja ogromna, miłość w domu wielka. Nie mogę się nadziwić, że za chwilkę Gabrielek będzie miał 3 tygodnie. Czas leci jak szalony.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ja w domu z maluchami, a mąż ze starszymi w Yorktown.

Czego nie mówić rodzicom „płaczliwych” niemowląt.

Ile razy usłyszeliście: „to tylko kolka”, ” wystarczy dać kropelki”, ” włącz suszarkę”, „na pewno jest głodne”… Ile razy czuliście sie osądzani, że rozpieszczacie dziecko bo je nosicie, kołyszecie, dajecie smoczka, o zgrozo dokarmiacie mlekiem modyfikowanym, wszyscy wiedzą najlepiej, rozumieją Wasze nimowlę tylko nie Wy.

Udawanie, że nie ma problemu, gdy „marudny” niemowlaczek nieustannie płacze, nie jest dla nikogo dobre. Każdy dzień jest co raz bardziej frustrujący, zupełnie zmieniający życie, kiedy nie przyznajmy się jak trudna jest to sytuacja.

Zmęczeni rodzice stają się nerwowi, smutni, osamotnieni. Tak, powinnyśmy być wdzięczni i cieszyć się, że niemowlę jest zdrowe, ale powtarzanie sobie, że najważniejsze, że dziecko jest zdrowe nie wystarczy!  Problem pozostaje i trzeba szukać pomocy, z wielu powodów.

1. Brak Snu.

Brak snu można porównać do tortur. Kiedy urodziła się Helenka, wiecznie głodna, spała godzinę, a następną jadła. W ciągu tej godziny gdy ona spała, nasz sen był bardzo płytki, każdy jej jęk wybudzał mnie. Leżąc zastanawiałam się czy teraz pośpi parę godzin czy tylko pół godziny, czy to tylko jęk czy znowu jest głodona. Gdy słyszałam bączki czy odgłosy dochodzące z pieluchy walczyłam sama z sobą żeby wstać i ją przebrać.

Zaraz wszyscy doradzają, musisz spać, kiedy ona śpi w ciągu dnia.  Nawet gdy jest to pierwsze dziecko, trzeba zrobić pranie, gotowanie, zmyć, trochę dom ogarnąć i siebie.  Wiele niemowląt także nie śpi w ciągu dnia dłużej niż godzinę. Są takie maluszki co przesypiają 3 godziny, są takie co godzina się budzą, bo głodne, bo kupa, bo głośno, itd.

Zmęczonym, dużo łatwiej się zdenerwować, dużo szybciej traci się cierpliwość. Gdy niemowlę płacze, zmęczeni rodzicie odchodzą od nerwów. Gdy Helence wychodziły zęby, dosłownie miałam ochotę zamknąć ją w pokoju i uciec z domu. Nie do zniesienia był jej płacz, noszenie, i próby ukojenia jej bólu.  Naprawdę, trzeba poprosić o pomoc, mamę, teściową, koleżankę i mimo, że to trudno powiedzieć… starać się wyspać, odpocząć.

Jak pomóc maleństwu spać? Jest wiele na to sposobów i piszę o tym na podstronie „101 sposobów na płacz dziecka”. Najważniejsze żeby maluszek był najedzony, miał ciepło, cichutko, spokojnie. Warto go otulić, maluszki otulone śpią dłużej i spokojniej. Pamiętacie jak dostaliście od pielęgniarki niemowlę już zważone i zmierzone? Było mocno otulone pieluszką tetrową. To my „doświadczeni” rodzicie od razu rozwiązujemy, „uwalniamy” je i wkładamy w luźny rożek.

Niestety musimy mieć świadomość, że jeżeli mamy wrażliwe niemowlę, może ono nie spać długo, może potrzebować smoczka, może potrzebować by je nosić, bujać, maluszek może mieć kolki i potrzebować zmiany diety mamy, lub mleka.

6 kroków otulenia niemowlaka.

6 kroków otulenia niemowlaka.

A tu otulony słodziak 🙂

Otulony słodziak w kocyku z czapeczką Sozo.

Otulony słodziak w kocyku z czapeczką Sozo.

 

2. Samotność.

Będąc rodzicem „płaczliwego” niemowlaka, ma się ogromne poczucie osamotnienia, i wrażenie że tylko nasze dziecko tak płacze, a wszystkie inne niemowlaki są idealne, śpią, jedzą, pięknie pachną nawet w zabrudzonej pieluszce. Gdy mama stara się podzielić swoim doświadczeniem z innymi mamami chociażby w poczekalni u lekarze, jedyne co usłyszy to „tak rozumiem, moje dziecko płacze 15 min przed snem”, a potem oczywiście przesypia całą noc.

Mimo, że średnio 1 na 5 dzieci ma kolki, więc jest marudne i płaczliwe, to odnosi się wrażenie, że nikt się do tego nie przyznaje. Na sieci znajdziemy miliony wpisów „instynk macierzyński ci pomoże”, „każda mama wie dlaczego dziecko płacze”, „jak to nie rozumiesz płaczu?”, „moje dziecko przesypia całą noc” itd. itd. itd.

Nie jesteś sama!!! Większość tych matek, zakłamuje rzeczywistość, żeby się wybielić, żeby być idealną, perfekcyjną mamą z indealnym niemowlakiem. Te kobiety przeżywają to samo co Ty, tyle że się do tego nie przyznają.

Perfekcyjna mama.

Perfekcyjna mama, oh słodki sen w idealnej fryzurze i makijażu.

 

3. Dlaczego płacze?

Radzenie sobie z  płaczem nowo narodzonego dziecka jest najtrudniejsze. Zmęczenie po porodzie, nauka opieki nad niemowlakiem,  pojawienie się dziecka są trudne same w sobie. Dodać do tego czasem niekończący się, wielogodzinny płacz i pojawia się poczucie bezradności, złości, frustracja, a nawet wściekłość.

Nasz instynkt macierzyński podpowiada nam jak uspokoić i pocieszyć nasze płaczące maleństwo. Serce nam pęka, jak słyszymy maluszka płaczącego i robimy wszystko żeby je uspokoić.  Kiedy  niemowlę płacze od czasu do czasu, wtedy instynkt macierzyński wystarczy, jednak gdy mamy dziecko, które nieustająco płacze, negatywne uczucia stają się intensywniejsze niż empatia do własnego maleństwa. Nie tak wyobrażałyśmy sobie macierzyństwo.

Pamiętaj, że nie jesteś jedyną, która przez to przechodzi. Szukaj pomocy w opiece nad niemowlakiem. Gdy moje dzieci godzinami płakały, trzymałam się myśli, że przyjdzie moment, że w końcu prześpią całą noc. Najgorzej chyba przechodziłam ząbkowanie Helenki, po godzinie noszenia nie miało dla mnie znaczenia, że to ją bolą dziąsła, myślałam tylko o sobie, swoim zmęczeniu, pragnieniu ciszy i spokoju.

W pierwszym miesiącach w zrozumieniu płaczu Helenki bardzo nam pomógł  WhyCry Mini. Mimo, że Helenka jest moim czwartym dzieckiem jest zupełnie inna niż starsze rodzeństwo.  Nie miałam pojęcia dlaczego płacze. Co ciekawe ona była bardzo często głodna. Mimo częstego karmienia, potrzebowała więcej treściwego pokarmu. Wydaje się to trywialne, ale mając czwarte dziecko, nie przyszłoby mi do głowy, że po karmieniu z dwóch piersi niemowle może być ciągle głodne.

 

WhyCryMamaPłacz

 

kjh

4. Bycie ciągle ocenianym.

Jakie to proste, patrzeć z zewnątrz i dokładnie wiedzieć co ktoś robi źle, co powinien zrobić. Jakie to proste pomyśleć, powiedzieć, napisać:

„Jaka ta mama zestresowana, dziecko czuje te nerwy i też się denerwuje.”

„Niech pozwoli mu się wypłakać, dziecko będzie lepiej spało, przestanie być marudne.”

„Powinnaś przestać ciągle nosić dziecko, inaczej się nie nauczy zasypiać samo.”

Rodzicie „marudnego” niemowlaka, próbują wszystkiego.  Codziennie się zastanawiają co robią źle.  Są zmęczeni, sfrustrowani, samotni, z wyrzutami sumienia. Jak to jest, że sobie nie radzą, inne dzieci tyle nie płaczą. Płaczą tylko ich mamy o tym nie opowiadają, lub nie płaczą bo nie mają kolek, bo są śpiochami.

Nie oceniaj innych rodziców, a zwłaszcza rodziców „płaczliwych” niemowląt, nie komentuj, że dziecko ma tydzień, a oni już mu dają smoczek. Zaproponuj pomoc przy dziecku, w domu. Zwłaszcza jak jesteś babcią, nie oceniaj młodej mamy, pomóż jej, zrób obiad, pranie, weź niemowlę na spacer. Tylko nie mów jej, że źle się dzieckiem opiekuje bo inaczej niemowlę by tyle nie płakało.

Moja mama ogromnie mi pomogła przy opiece nad każdym z moich dzieci. Gdyby nie ona to bym zwariowała. Gdy przychodził moment zmęczenia, i nerwów, moja mama przejmowała maleństwo i potrafiła godzinami kołysać.

Zmęczeni rodzice, zwłaszcza matki, nie powinny się bać oddania kontroli, tata równie dobrze zajmie się niemowlakiem, babcia także czy bratowa. Naprawdę warto prosić o pomoc i nie czekać do momentu kompletnego załamania.

Dość na dzisiaj smutków, choć skutków nie radzenia sobie gdy niemowlę ciągle płacze można by wyliczać bez końca. Może w kolejnym poście będzie ciąg dalszy. Przyjdzie moment, że Wasze marudne, płaczliwe niemowlę będzie miało 2 latka, jak nie długo Helenka i będzie słodkim maluchem, który będzie się śmiał, przytulał, po prostu czysta miłość. Naprawdę odejdą w zapomnienie te męczące bardzo długie chwile. Przyjdą nowe 🙂 kiedy taki dwulatek będzie się rzucać na ziemię w płaczu, bo nie będzie się mógł zdecydować czy chce siedzieć w wózku czy żeby mama niosła.

Dlaczego niemowlę płacze podczas snu?

Mówimy „spać jak niemowlę” i widzimy oczami wyobraźni małego, słodkiego, smacznie śpiącego maluszka. Rodzice są często zaskoczeni jak wiele odgłosów, ruchów wykonuje maleńki śpiący noworodek. Codziennie około 200 osób wchodzi na tą stronę z pytaniem, dlaczego niemowlę spłacze podczas snu. Poniżej odpowiedź 🙂

Zdrowe niemowlę podczas snu może płakać, gwałtownie się ruszać, rzucać rączkami i nóżkami, śmiać się, robić dziwne mini, nawet chrapać. Wszystkie te zachowania są całkiem normalne, są wynikiem fazy snu REM lub odruchami pierwotnymi jak np. odruchy Moro.

Niemowlę Płacze

kjhk

Wiele razy przyglądaliśmy się z mężem naszej nowonarodzonej córce i zastanawialiśmy się czy wszystko z nią jest w porządku gdy popłakiwała czy rzucała się podczas snu. Zawsze jeżeli są wątpliwości lub nie rozumiemy co dzieje się z maleństwem trzeba porozmawiać z lekarzem aby mieć pewność, że nic złego się nie dzieje.

Systemy  neurologiczne noworodków są świeżo wykształcone.  Układy ciała noworodka jak układ nerwowy nie są jeszcze ustabilizowane w tym cykl zasypiania / budzenia, stąd noworodki mają te dziwne stany  gdzie trudno powiedzieć czy dziecko śpi czy nie. W 3-4 miesiącu życia widać dużą poprawę, co raz mniej jest takich stanów półświadomości. W pierwszym roku życia bardzo ważna jest aby zawsze gdy dziecko płacze, jest zdenerwowane, uspokoić je.  Jednakże jeżeli maluszek tylko chrząka, robi hałas, popłakuje najlepiej go nie ruszać.

sdfg

Cykle snu noworodka.

Niemowlęta  podobnie jak dorośli, mają różne stany snu. W zależności od etapu, maluszek może aktywnie poruszać się lub leżeć nieruchomo.  W ostatnich miesiącach ciąży zaczynają wykształcać się schematy, etapy snu niemowlaka – początkowo jest to sen aktywny, około ósmego miesiąca sen spokojny. Istnieją dwie fazy snu:

Faza REM – Podobnie jak u dorosłego, REM to lekki sen, podczas którego śnimy, oczy poruszają się szybko tam i z powrotem. Niemowlaki śpią około  16 godzin dziennie,  połowa tego to faza REM. Starsze dzieci i dorośli śpią mniej, więc i dużo mniej czasu spędzają w fazie REM. Podczas tej fazy snu niemowlę może nieregularnie oddychać, parskać, uśmiechać się lub popłakiwać, twarz noworodka może drgać. Gdy maleństwo podrośnie będzie spało mniej i także będą krótsze fazy REM, stąd i niemowlę będzie ogólnie spokojniejsze podczas snu.

Według dr. Pameli Garcy, psychologa klinicznego „podczas REM organizm dziecka przechodzi przez zmiany fizjologiczne, które aktywują pewne odruchy, jednym z nich jest uśmiech, popłakiwanie”. W tym momencie to przede wszystkim tylko fizyczna reakcja, a nie emocje.

nowodorek śpi

kjh

Faza nie REM dzieli się na cztery etapy:

  • Etap 1 – senność – oczy opadają, mogą otwierać się i  zamykać, drzemanie,
  • Etap 2 – lekki sen – dziecko porusza się i może wystraszyć się, gwałtownie poruszyć gdy usłyszy głośny dźwięk,
  • Etap 3 – głęboki sen – niemowlę jest spokojne i nie porusza się,
  • Etap 4 – bardzo głęboki sen – maluszek jest spokojny i nie porusza się.

Niemowlę wchodzi w etap 1 na początku usypiania, następnie przechodzi w etapu 2, potem 3 i 4, a następnie z powrotem do 3, 2, potem wchodzi w fazę REM.  Cykle te mogą występować kilka razy podczas  snu.

Niemowlę powinno się położyć spać w jego własnym łóżeczku/wózku/kołysce gdy  jest w pierwszym etapie snu czyli kiedy jest senne. Dziecko nie powinno w tym momencie jeść, gdyż nauczy się zasypiać z butelką lub piersią w buzi, szybko stanie się to problemem dla zmęczonej mamy. Niemowlęta często budzą się gdy  przechodzą z głębokiego snu do płytkiego snu, później mogą mieć trudności z powtórnym zaśnięciem zwłaszcza noworodki. Gdy niemowlak zmienia etap snu wtedy najczęściej budzi się i płacze. Na 90% dziecko nie skończyło spać, wystarczy pokołysać wózek, pobujać kołyskę, dać smoczka, aby maluszek wrócił do spania. W tym momencie WhyCry pokaże, że dziecko jest senne, co często dziwi rodziców, gdyż maluszek spał jakiś czas i uważają, że jest on wyspany.

lkj

klj

Gdy moje dzieci się przebudzą, nie ruszam ich, nawet gdy płaczą, w większości przypadków wracają same do spania. Dopiero gdy mała Helenka zaczyna dłużej płakać biorę ją na ręce. Przeważnie chce pić, po wypiciu wody wraca do spania. Nie rozmawiam z nią, nie pobudzam jej, nie zmieniam pieluszki aby po odłożeniu do łóżka szybko zasnęła

Noworodek ma także fazy czuwania, ale to już na inny wpis.

kjhkh

Odruchy Moro.

Odruchy Moro, są njaczęściej przyczyną skrajnych ruchów noworodka podczas snu. Dzieci rodzą się z zestawem odruchów pierwotnych np. zaciskanie piąstek, jednak to odruch Moro jest najbardziej niepokojący dla nowych rodziców.

odruchy Moro

kjlkj

Odruch Moro  jest często nazywany odruch zaskoczenia, ponieważ zazwyczaj występuje, gdy niemowlę jest zaskoczone głośnym dźwiękiem, ruchem, dotykiem. W reakcji na dźwięk, dziecko rzuca rączkami, nogami i główką, gwałtownie płacze, a następnie wyciąga swoje ramiona i nogi w tył. Odruch Moro występuję do 5, 6 miesiąca życia.

Odruchy te są jak najbardziej normalne, jednakże u jednych dzieci występują częściej niż u innych. Pomocne może być zawijanie niemowlaka w kocyk, tak aby czuło się bezpiecznie i pewnie jak w brzuchu u mamy. Zamotane niemowlę gdy się czegoś wystraszy podczas snu, nie rozbudzi się gdyż nie będzie tak drastycznej reakcji odrzucenia rączek i nóżek, więc dziecko po chwili wróci do snu.

Zawinięta Amelka smacznie śpi

Zawinięta Amelka smacznie śpi

Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w worku.

Kilka naprawdę genialnych produktów znalazłam na Targach w Las Vegas.  Napiszcie jak Wam się podobają, bo może to co ja uważam za genialne okaże się, że według innych jest mało interesujące 🙂

Czas tak nieubłaganie biegnie, minęły już prawie trzy miesiące od targów, a ja nie mogę ogarnąć tematów z nim związanych, stąd tak późno wpis który rodzi mi się od 8 tygodni w głowie 🙂 Zdążyłam za to już wprowadzić do sklepu http://www.fajneklocki.pl kilka produktów, które znalazłam na targach 🙂

Mam nowego idola, panią Justynę Walczak, która w dziesiątej ciąży napisała książkę „Dom pełen kosmitów”! Lekarz, mama dziewięciorga dzieci (dzisiaj już pewnie dziesięciorga) i w dziesiątej pisze książkę… czym jest pisanie jednego posta przez 6 tygodnie 🙂 Polecam wywiad z panią Justyną http://wsumie.pl/rodzina/78566-dzieci-to-moj-sukces

dom pełen kosmitów

asdf

W między czasie, było Święto Dziękczynienia, więc upiekłam 9kg indyka! Wypadało 1kg indyka na głowę hahaha Nie planowałam celebrowania tego święta, gdyż stwierdziłam, że nie jest ono moje i mój mąż powinien je zorganizować. Zmieniłam zdanie gdy moja mądra przyjaciółka powiedziała, że może to nie moje święto, ale jednak moich dzieci. Gdyby ktoś potrzebował przepis, służę pomocą. Zrobienie tradycyjnego obiadu, to pestka w porównaniu do polskiej np. wigilii. Indyk potrzebuje tylko dużo czasu, cała reszta to bułka z masłem 🙂

Piękny rumiany indyk :) jestem z siebie bardzo dumna :)

Piękny rumiany indyk 🙂 jestem z siebie bardzo dumna 🙂

asdf

Waszyngton jesienią jest piękny, choć dziś mamy już prawdziwą zimę.  Spadł śnieg, 1 cm, więc zamknęli szkoły i urzędy, ku uciesze moich dzieci :). I tak powinno się w Polsce robić, a nie obwiniać służby drogowe, że nie zdążyły odśnieżyć ulic 🙂

Konrad, Kalinka, Amelia na spacerze w Waszyngtonie

Konrad, Kalinka, Amelia na spacerze w Waszyngtonie

Amelia przed muzeum historii USA

Helenka przed muzeum historii USA

asdf

Nim skończyłam pisać, wrzucać zdjęcia i filmy, minęły i Święta Bożego Narodzenia. Ale obiecałam sobie, że opublikuję ten post jeszcze w tym roku… został mi jeden dzień, a więc do roboty :).  Święta w nowym domu minęły w iście międzynarodowym klimacie. W gości mieliśmy naszego kolegę z Indii, znajomego Roberta z Iraku, no i my czyli Polacy, Amerykanie/Chińczycy 🙂 Wszystkim smakowała ryba po grecku, karp w galarecie, która nie stanęła, bo zapomniałam dodać żelatyny 🙂 nawet śledzie w oleju, kupione w rosyjskim sklepie.

Helenka jak widać jest Einsteinem w rodzinie :)

Helenka jak widać jest Einsteinem w rodzinie 🙂

7987987

Patrzę na to zdjęcie i nie mogę się nadziwić, że 4 dzieci urodziłam 🙂 No dobrze, nim minie 2013 opiszę co było nowego na targach w Las Vegas. Zgłosiłam się już na targi w Nowym Jorku, które odbędą się w lutym. Biorąc pod uwagę tępo mojego pisania szybciej odwiedzę te targi niż skończę tego posta.

asdf

Targi ABC w Las Vegas

Las Vegas, jak Las Vegas, duże, kolorwe, wielki plac zabaw dla dorosłych.

Las Vegas Strip nocą

Las Vegas Strip nocą

To ja jeszcze na służbowo :) tak zwane slefie.

To ja jeszcze na służbowo 🙂 tak zwane slefie, chyba zły profil wybrałam hahaha

asdf

10 lat temu pewnie piszczałabym z radości idąc z paczką ludzi na imprezę, ale teraz cieszyłam się samą sobą, długą kąpielą, wielkim łóżkiem i telewizorem :). Tak jak myślałam, po powrocie nie rozczarowałam się, kuchnia była placem boju, góry prania w każdym możliwym kącie… nie było mnie zaledwie 3 dni i musiałam zapłacić za to „wysoką” cenę czyli bałagan, który ogarniałam kolejny tydzień, ale było warto.  Trzy dni w Las Vegas, przypomniały mi że mam własne plany i cele nie tylko związane z dziećmi i rodziną.

Mój targowy identyfiktor :)

Mój targowy identyfiktor 🙂

asdf

Targami byłam lekko rozczarowana, rzeczywiście duże, ale większość wystawców to była branża niemowlęca, czyli smoczki, wózki, łóżeczka, pościele.

Targi produktów dziecięcych Las Vegas 2013

Targi produktów dziecięcych Las Vegas 2013

asdf

Wśród gigantów, były małe firmy czyli pomysłowi tatusiowie, mamy, którzy zrealizowali swoje wynalazki i to właśnie takie produkty mnie zafascynowały, a właściwie to pomysłodawcy i właściciele.

Przytrzymacze pasów... aby położyć niemowlaka a potem nie trzeba było wyciągać z pod niego pasów.

Przytrzymacze pasów… aby położyć niemowlaka, a potem nie trzeba było wyciągać  spod niego pasów.

edf

Tak zwane przedłużenie pieluchy, żeby wielka kupa nie zaplamiła ubrania gdy np. jesteśmy w drodze. O tych ochraniaczach pisałam już wcześniej https://dlaczegoplacze.wordpress.com/2013/04/16/smierdzacy-problem-rowiazany-czyli-sposob-na-kupe-po-pachy/, tym razem miałam okazję spotkać się z przesympatyczną właścicielką, która nie chciała zapozować do zdjęcia 🙂

O ochraniaczach przed dużą kupą pisałam już wcześniej :)

adsf

Małe silikonowe kubeczki na ketchup, musztardę itd. ale równie dobrze się świetnie sprawdzają jako zabawka. Moja Helenka bawi się nimi i w kąpieli i układa. Na zdjęciu pomysłodawczyni i właścicielka. http://www.dippycups.com

Silikonowe kubeczki

Silikonowe kubeczki

kjhkjh

Silikonowy gryzak, zaprojektowany przez mamę. Podobno idealny kształt do trzymania, gryzienia, stymulowania małego dziecka. Na zdjęciu właścicielka i pomysłodawczyni. http://www.nawgum.com

Silikonowy gryzak

Silikonowy gryzak.

kjhkjh

Nie będę pisać o nowościach na targach typu „w 2014 roku modna będzie szara skóra”, bo nie mam czasu :).  Mamy kryzys ale modny będzie luksus, skórzane kołyski, skórzane wózki, meble na indywidualne zamówienie.

Zaledwie 2900 USD. Przy czwórce dzieci to się rozkłada na jakieś 700 USD.

Zaledwie 2900 USD. Przy czwórce dzieci to się rozkłada na jakieś 700 USD na dziecko.

sdfg

Powrót do natury, skóra i drewno

Powrót do natury, skóra i drewno

sdfg

Kto by się nie ucieszył z żyfay w pokoju?

Kto by się nie ucieszył z żyfay w pokoju?

asdf

Piękne… ale jak dla mnie torchę nudne i smutne… może dlatego, że mnie na to nie stać.  Ah co ciekawe… silikon rządzi! Silikonowe smoczki, silikonowe butelki, silikonowa biżuteria itd. itd. W następnych latach będzie królował silikon, jestem przekonana, że szybko plastik zostanie zastąpiony silikonem. Jest bezpieczny, miękki, nie śmierdzi… ale…. jest drogi.

Silikonowa bransoletka dla mamy, bezpieczne do gryzienia dla dziecka to wydatek min 100zł. Biżuteria jest piękna i kolorowa, bardziej produkt skierowany do nastolatek niż mam, ale bransoletka za 100 zł dla dziecka… hmmm

Piekna, silikonowa biżuteria.

Piękna, silikonowa biżuteria.

asdf

Silikonowe nakładki na szklanki, kubki itd.

Silikonowe nakładki na szklanki, kubki itd.

asdf

W całości wykonane z silikonu smoczki.

W całości wykonane z silikonu smoczki.

asdf

Silikonowa podkładka  pod talerz do kolorowania

Silikonowa podkładka pod talerz do kolorowania

asdf

Silikonowe gryzaki

Silikonowe gryzaki

kjh

Zabawkowicz.pl, którego byłam korespondentem prasowym na targach, już dwa miesiące temu opublikował opisane przeze mnie, dla nich, nowości targowe, więc aby skończyć przed Nowym Rokiem, poniżej te produkty, które najbardziej mi się podobają. Dwa z poniższych produktów  już w sprzedaży w naszym sklepie http://www.fajneklocki.pl. Cieszę się jak dziecko, że tak szybko udało się je wprowadzić na rynek.

kjh

1. Pierwszy kubek maluszka – Cuppies.
Kubeczki ze zwierzątkiem  firmy JJrabbit.

Kubeczki Cuppies ze zwierzątkiem firmy JJrabbit.

Kubeczki dla maluszków, które powinny zacząć pić z „dorosłego” kubka, a nie potrafią się rozstać z niekapkiem, lub dla tych dzieci, które nie lubią mleka kończyć, albo dla tych pociech, którym chcemy sprawić przyjemność. Genialny produkt,  zrobiony z bio-plastiku czyli 100% z przetworzonych roślin! Już u nas w sklepie. Świetny produkt, w dobrej cenie, do wyboru 4 kolory czyli 4 zwierzaczki.  Koniecznie sprawdźcie jakie to zwierzątka.

sdf

2. Klockowa Zastawa Placematix dla małych miłośników klocków.
Klockowa Zastawa Placematix

Klockowa Zastawa Placematix

W domu mam miłośnika klocków Lego, więc nie mogłam przejść obojętnie obok tych talerzy. Co ciekawe to nie amerykański produkt, ale Holenderski, wyprodukowany w Hiszpanii. Talerze, podkładka, miseczka całkowicie są kompatybilne z klockami tylu Lego Duplo (jak widać na zdjęciu 🙂 ), można zmywać w zmywarce, używać w mikrofalówce… no cóż więcej może chcieć mała maruda 🙂 Ponieważ produkt jest europejski, szybko ściągnęliśmy go z Hiszpanii i jest już dostępny w naszym sklepie http://qelements.pl/index.php/klocki/klockowa-zastawa-detail

adsf

3. Łyżeczka niekapka dla niemowlaka.

Suuuper produkt, mój ulubiony, kontakt nawiązany, od przyszłego roku na polskim rynku! 🙂

Genialna łyżeczka niekapka.

Genialna łyżeczka niekapka.

Poniżej film, który zrobiłam na targach. Dzieci uwielbiają jeść łyżeczką, ale jak wiadomo z łyżeczki skapuje przecier, na ubranie, na stół, maluch ma zabawę, my robimy zdjęcia i więcej tego nie powtarzamy 🙂 A tutaj co nałożone na łyżeczkę… zostaje! Zobaczcie sami.

jlj
4. Plecak z wymiennymi szelkami  – dopasuj swój kolor i dodatki.
Plecaki Squid

Plecaki Squid

 14 letnia bratanica mojego męża błagała mnie żebym przywiozła jej z targów ten plecak. Niestety nie chcieli sprzedać :/ Super produkt, jak fajny widać na filmie 🙂 Kontakt nawiązany, czy będzie w Polsce w 2014 roku… chciałabym ale ostatnio się przekonałam, że nie wszystko co fajne, fajnie się sprzedaje, bo klienci wolą kupić plecak z Barbi :/

kjh

5. Sili Squeeze – Miękka silikonowa butelk.

Śliczny, bardzo fajny produkt http://www.silisqueeze.com. Przeznaczony przede wszystkim do przecierów owocowych, ale u mnie Helenka pokochała butelkę od dnia pierwszego i mleko i woda, wszystko z niej pije. Dbałość o jakość i szczegóły to jest to czym ta butelka wygrywa. Smoczek-ustnik jest tak skonstruowany, że nawet przy mocnym ściśnięciu nic nie wycieka! 🙂 Czy będzie w Polsce, raczej nie, cena butelki Sili Squeeze to 80 zł, dużo jak na takie maleństwo.

Ja z właścicielką.

Ja z właścicielką.

Helenka pije przecierek jabłkowy.

Helenka pije przecierek jabłkowy.

Jeszcze mój profesjonalny film 🙂

Jeszczkhk

6. Zegarek Benbini dla mamy.

Bardzo łany, elegancki, bardzo praktyczny zegarek z tarczą ruchomą tak, że można ustawić sobie czasomierz i wiedzieć jak dawno i z której piersi się karmiło maleństwo. Bardzo mi się zegarek podobał, super na prezent, cena około 300 zł.

Zegarki są w dwóch kolorach pomarańczowym i białym

Zegarki są w dwóch kolorach pomarańczowym i białym.

asdf

asdf

7. BityBean – Najmniejsze nosidło na świecie.

Coś dla mnie czyli dla podróżującego rodzica. Genialne, malutkie nosidło, które składa się w małe euti. Zawsze podróżuję z chustą, która o ile praktyczna, o tyle wielka jak torba, która zawsze wisi mi u szyi, nie pakowna. Za to nosidło BityBean po złożeniu na upartego wcisnęłabym do kieszeni kurtki 🙂 Firma pracuje nad modyfikacją projektu aby odpowiadało europejskim standardom jakości i możnaby je wprowadzić na polski rynek. Jak skończą obiecuję będzie na polskim rynku.

Złożone nosidełko właściciel trzyma w ręku.

Właściciel firmy trzyma w ręku złożone nosidło.

asdfMo

Mogłabym tak pisać i pisać, ponieważ produktów było setki, a ja narobiłam tyle samo zdjęć,  jednakże cel opublikowania tego posta jeszcze w tym roku nie zostałby zrealizowany 🙂 Jeszcze parę zdjęć tego czego było najwięcej czyli typowego słodkiego, amerykańskiego wystroju pokoju dla niemowlaka. Mnie się bardzo podoba 🙂

Od dywanu po pościel, aby wszystko pasowało do siebie :)

Od dywanu po pościel, aby wszystko pasowało do siebie 🙂

Śliczne.

Śliczne.

Las Vegas wita nas… właściwie to mnie :)

Jutro w Las Vegas rozpoczynają się jedne z największych światowych targów produktów dziecięcych. Co roku jeżdżę na międzynarodowe targi, w tym roku w końcu przyszedł czas na Las Vegas.  Zaczęło się od targów w Kolonii, potem był Hong Kong, Norymberga, a za dwa dni Las Vegas. W tym roku na targach będę jako korespondent portalu Zabawkowicz.pl.

targi w Las Vegas

asdf

ABC Kids Expo to największe w Stanach Zjednoczonych targi produktów dziecięcych, które odbywają się w samym sercu Las Vegas od 15 do 18 października 2013. Targi są branżowym wydarzeniem i otwarte tylko dla firm, prasy działającej na tymże rynku.

ABC Kids Expo są tak duże, że właściwie mógłby się odbyć jedynie w kilku miejscach w Stanach, cztery tematyczne pawilony, 800 wystawców, 2 978 stoisk, ponad 10 000 uczestników z 66 państw i to wszystko na 93 000 m2 powierzchni.  Wszystkie największe firmy z branży dziecięcej oraz mali przedsiębiorcy chcący zaprezentować się światu, będą w Las Vegas. Będę i ja, jako korespondet prasowy i jako właścicielka firmy poszukująca genialnych nowości, które warto wprowadzić na Polski rynek. Zobaczę się także z firmami z którymi współpracujemy jak Fat Brain Toys.

sdfg

2013expo_exhibit_slide

sdf

W zeszłym roku na targach w Norymberdze kule Tobbles Neo od Fat Brain Toys wygrały nagrodę targów, w tym roku w Las Vegas będą prezentować swoją nowość, genialne silikonowe klocki Przyssawki, które można kupić już w naprawdę fajnych sklepach z zabawkami oraz u nas www.fajneklocki.pl.

dfgh

Przyssawki silikonowe klocki

Przyssawki Squigz od Fat Brain Toys

sdfg

Na takich targach można znaleźć prawdziwe perełki, zwłaszcza w Ameryce, gdzie innowacyjne małe firmy, stworzone przez pomysłowych rodziców, śmiało pokazują nawet najdziwniejsze produkty zapewne wyśmiane na naszych forach internetowych. Takich właśnie produktów nie mogę się doczekać.

Każdy rodzic, choć raz, robiąc coś przy dziecku, pomyślał… ooo gdyby mieć coś takiego co by pomogło w tym i w tym, byłby genialny produkt. W Ameryce ci przedsiębiorcy rodzice swoje pomysły wdrażają w życie. Najlepszy przykład to… moim zdaniem… genialne trzymadło do butelki, wymyślone przez tatę. Mając więcej niż jedno dziecko, bliźniaki lub po prostu czasem chcąc coś zrobić gdy dziecko je, oddajemy je do nakarmienia babci, dziadkowi, mężowi… a co jak ich nie ma? Trzymadło jest genialne, a później może świetnie służyć jako gryzak!

asdf

pomysłowy tata

Pomysłowy tata

Tylko proszę nie piszcie co za bezduszność, co za bzdura. Ja się przyznaję wiele razy wciskałam w rączki butelkę mojemu maluszkowi, które nie było gotowe do trzymania butelki, z nadzieją że samo przytrzyma, a ja w końcu skorzystam z toalety haha

Na targi wylatuję wcześnie rano w środę, co najważeniesze SAMA. Mój mąż w końcu zrozumie co to znaczy opiekować się czwórką dzieci… już zapowiedział starszym, że przez 3 dni będą jedli płatki z mlekiem 🙂 Ja pewnie jak wrócę będę miała górę prania i sprzątania… ale co tam, warto za chwilę ciszy i spokoju w samolocie i w hotelowym pokoju 🙂

Relacja z targów już za dwa tygodnie (jak się uda), a o nowościach produktowych przeczytacie na stronach zabawkowicz.pl.

Ulubione klocki niemowlaka i starszaka.

Często zmieniając kraj zamieszkania, to przede wszystkim mimo, że fajne ale „jednorazowe” zabawki, które dzieci dostają, zostawiamy za sobą. Dlatego produkty, które wybieramy to przede wszystkim takie, które będą służyły długo całej gromadce.

Klocki Tobbles  towarzyszą Helence odkąd skończyła pół roku. Prostota tych klocków, a możliwości zabawy zależnie od wieku dziecka są fascynujące.  Za każdym razem gdy Helenka zaczyna się nimi bawić, nie mogę się nadziwić jak fajna i piękna jest to zabawka. Od razu przy klockach pojawia się reszta dzieci która chce jej pokazać, że klocki można tak ułożyć i tak się kręcą i tak pływają w basenie 🙂

Zabawa Tobbles w ogrodzie

Zabawa Tobbles w ogrodzie

asdfa

Helena z Amelką bawią się Tobblesami w ogrodzie

Helena z Amelką bawią się Tobblesami w ogrodzie

ssdf

Za miesiąc przeprowadzamy się do Stanów. Ponownie będziemy się pakować i wertować z dziećmi zabawki, które ze sobą weźmiemy. Klocki Tobbles na pewno znajdą się w walizce Helenki, ponieważ nie tylko wszystkie dzieci się nim będą bawić, ale także pięknie będą zdobiły pokój Heleny.

khj

kh

Każde dziecko potrzebuje w swoim zestawie zabawek choć jednej tak zwanej piramidy, którą można układać w górę. Popularne piramidy – kubeczki, klocki, nie wiele mają do zaoferowania, kulom Tobbles zaś małe rączki nie mogą się oprzeć, większe ręce uwielbiają podejmować próby układania kul na wiele różnych sposobów. Większe w mniejsze, mniejsze w większe, sprawdzają czy pływają w basenie, jak stukają, jak się kręcą i kiwają.

Klocki Tobbles pływają w basenie.

Klocki Tobbles pływają w basenie.

sdfa

Ostatnio przeczytałam bardzo fajną opinię o klockach Tobbles Neo na blogu Alicji www.poliszmamidzieciole.blogspot.com.

Poniżej fragment opinii:

„Wpadły mi w oku już jakiś czas temu. Jednocześnie zaczął pojawiać się dylemat: czy aby dla 2,5 latka dobre Jakkolwiek dziwnie to zabrzmi, wydawało mi się, że Gabryś jest najzwyczajniej w świecie na nie „za stary”. Gdy
wpadły w moje ręce to już wiedziałam, że jak nie on to ja się nimi pobawię.”

„Tobbles w naszym domu ma całe mnóstwo zastosowań. Klocki, statki, kręgle, piłeczki i bańka – wstańka… Gabin wyznaję zasadę, że dobre zabawki można ze sobą zabrać wszędzie – uwierzcie mi, że z puzzlami też chciał się kiedyś wpakować do wanny 😛 Tak więc woda jest, słyszę plusk, plusk i widzę kolorowe kule w wodzie. Po pierwsze jest super zabawa, kiedy się je zatapia, a one z pluskiem wyskakują pod wodę!”

Na koniec tata spojrzał męskim okiem na klocki Tobbles Neo wypisał w punktach różne właściwości a na końcu dodał „Brak znalezienia wad”.

Cała opinia o klockach na blogu Alicji www.poliszmamidzieciole.blogspot.com

Dlaczego mężczyźni ignorują płacz dziecka?

Dlaczego tatusiowie często jakoś nie słyszą płaczu maleństwa, a jak słyszą to nie reagują? Czy wciąga ich tak praca? gazeta? są tak bardzo zmęczeni? Badania pokazują, że męskie mózgi nie są ukierunkowane na płacz niemowlaka.

kjh

Śpi czy tylko udaje? :)

Śpi czy tylko udaje? 🙂

Badania przeprowadzone przez amerykańskich naukowców wskazują, że kobiety mają zakodowaną szybką reakcję na niemowlęcy płacz, w przeciwieństwie do mężczyzn, którzy zdaje się nie słyszą nawoływań dziecka.

Naukowcy z National Institute of Child Health w Stanach Zjednoczonych, puszczali kobietom i mężczyznom nagrania płaczącego dziecka. Mózgi biorących udział w badaniu były skanowane aby zobaczyć czy są zmiany w aktywności poszczególnych regionów. Obrazy pokazały, że kobiecy mózg gdy tylko usłyszy płacz staje się czujny, a  mężczyzny pozostaje w stanie spoczynku. To by się zgadzało z naszych codzienny obserwacji 🙂 czyli kobiety od razu zwracają uwagę, kiedy słyszą płacz zwłaszcza głodnego dziecka, a panowie sobie nie przeszkadzają.

kljkh

Ale o co chodzi?

Ale o co chodzi?

Wzory aktywności mózgu były takie same u osób nie posiadających dzieci i rodziców.  Pewnie dlatego teściowa szybciej reaguje na płacz wnusia niż tatuś 🙂

Dodatkowo naukowcy puszczali badanym płacz niemowląt, u których w późniejszym czasie zdiagnozowano autyzm. Co ciekawe ten płacz zwracał uwagę kobiet jak i mężczyzn. Wcześniejsze badania pokazują, że krzyk niemowląt, które będą miały autyzm, jest wyższy, a przerwy w płaczu są krótsze, niż dzieci zdrowych. Czy to oznacza, że można zdiagnozować autyzm w niemowlęctwie, dzięki płaczowi?

Inne badania wykazały, że matki cierpiące na depresję poporodową, kiedy słyszą płacz swojego dziecka mają przytłumioną aktywność niektórych obszarów mózgowych.

Generalnie to nie jestem przekonana jak wartościowe jest badanie przeprowadzone na tak małej bo 18 osobowej grupie osób. Ale zawsze to jakoś tłuczmy, że mężczyzna jakoś „nie słyszy” płaczu, a jak słyszy to nie reaguje.

Instynkt macierzyński to ściema.

Matki jak i ojcowie są tak samo dobrzy, albo nie bardzo dobrzy w rozpoznawaniu płaczu własnego dziecka. Nowe badania potwierdzają, że umiejętność rodzica w rozpoznawaniu płaczu własnego niemowlaka wynikają tylko z ilości czasu spędzonej z dzieckiem, a nie z płci rodzica.

Według nowych badań przeprowadzonych przez francuskich naukowców z Uniwersytetu Saint-Etienne, instynkt macierzyński nie jest tak wiarygodny, jak to „doświadczone” matki czy poradniki nam wciskają.

Zdolność rodzica do identyfikacji płaczu ich malucha jest związana tylko z ilością czasu spędzanego z dzieckiem. Czyli aby rozpoznać po płaczu własne dziecko musisz je dobrze poznać tak samo jak inną nową dla Ciebie osobę. 
Dlaczego płaczesz?

Dlaczego płaczesz?

jkh

Według medycznego portalu Medial Xpress, zespół pod kierownictwem profesora Nicolasa Mathevon, nagrał płacz 29 różnych dzieci w wieku między 58 a 158 dni. Aby upewnić się czy kulturowe względy nie mają wpływu na ich badania, 15 dzieci było we Francji, 14 w Demokratycznej Republice Konga.

Rodzice słuchali nagrania płaczu pięciorga dzieci, z których jedno było ich maleństwem. Następnie byli oni poproszeni o określenie, które z dzieci to ich pociecha.

I co? Matki poprawnie identyfikowały czy to ich dziecko płacze w 98%, a tatusiowe którzy z dzieckiem spędzali dużo czasu rozpoznawali, że to ich dziecko płacze w 90%. Jednak tatusiowe, którzy spędzali ze swoim maleństwem mniej niż 4 godziny dziennie rozpoznawali swoje dziecko po płaczu tylko w 75% przypadków.

ojciec płaczące dziecko

Naukowcy, którzy opublikowali swoje badania, w czasopiśmie Nature Communications, uważają, że wcześniejsze badania, które promowały ideę „instynktu macierzyńskiego” są niepoprawne, ponieważ nie biorą pod uwagę ilość czasu,którą rodzic spędza z dzieckiem.

Cytując za Medical Xpress, naukowcy piszą: „Ojcowie i matki są w stanie tak samo wiarygodnie rozpoznać swoje dziecko po jego płaczu. Jedynym ważnym czynnikiem wpływającym na tą zdolności jest ilość czasu spędzanego przez rodzica z własnym dzieckiem.”

Rodzice najpierw uczą się głosu swojego dziecka, a następnie rodzai płaczu. Nie dajcie sobie wciskać kitu, że serce matki wie czego potrzebuje dziecko. Jeżeli dziecko jest „proste w obsłudze”, a matce nie szaleją hormony i ma wsparcie licznej rodziny, to pewnie, że jej matczyne serce wszystko rozumie.

Niemowlęta mogą być złośliwe i są na to dowody. Co Wy na to?

Niemowlęta to sama słodycz, małe, kochane, niewinne. A dziś naukowcy z University of British Columbia potwierdzili, że niektóre starsze niemowlęta mogą być naprawdę złośliwe. Prawdopodobnie większość z nas czasem tak myśli lecz nie odważy się tego powiedzieć głośno 🙂

złośliwe niemowlę

Nie brałabym na poważnie takiego stwierdzenia gdybym nie miła dzieci. Której z nas dziecko nie robi choćby jednej z poniższych rzeczy, niech podniesie rękę:

1. Ciągnie za włosy. Helena uwielbia ciągnąć mnie i starsze rodzeństwo za włosy, nawet nie ciągnąć tylko wyrywać. Mam wrażenie, że robi to z premedytacją.

2. Robi kupę zaraz po przebraniu. Najbardziej irytująca jest kupa zrobiona zaraz po kąpieli.

3. Gryzienie w piersi przy karmieniu. Gdy Konradek będąc maleństwem gryzł mnie w piersi przyrzekłabym, że robił to specjalnie.

4. Pluje czy mówi brrrrrr akurat w momencie kiedy ma pełną buzię. Właśnie przed chwilą Helena opluła mi komputer. Uwielbia to robić jeszcze gdy łyżeczka jest w buzi.

5. Mojej przyjaciółki syn ma 10 miesięcy i uwielbia ciągnąć za sznurek od żaluzji balkonowej. Jak tylko raczkuje w stronę żaluzji, przyspiesza siada i ciągnie. Gdy Marta zwraca mu uwagę, on z uśmiechem diabełka na twarzy ciągnie jeszcze mocniej nim Marta do niego dojdzie.

6. Rzuca zabawką, smoczkiem, butelką. To chyba zna każda z nas. My podajemy, a małe rzuca, my podajemy a ono rzuca. Czy maluch ma przyjemność w rzucaniu czy w patrzeniu jak my podnosimy? Która z nas się nie wkurzyła, choć przez chwilę nie przeszło jej przez myśl że to czysta złośliwość?

asd

złośliwe niemowlę

sadf

Teraz poważnie, naukowcy „eksperymentowali” na grupie 200 niemowląt w wieku od 9 do 14 miesięcy. Prowadząca badania Karen Wynn z Uniwersytetu Yale powiedziała: „Byliśmy zaskoczeni, nawet trochę zmartwieni, że dzieci wolą osoby które źle traktują tych, których gusta różnią się od ich własnych. Wyniki pokazują, że jesteśmy stworzeni tak, że nie lubimy różnic, ale co ważne jesteśmy stworzeni do lubienia podobieństw, a wszyscy w jakiś sposób jesteśmy do siebie podobni. „

Kiley Hamlin wnioskuje: „To, że niemowlęta pokazują społeczne uprzedzenia zanim zaczną mówić sugeruje, że  nie są one wyłącznie skutkiem doświadczania świata , ale częściowo  wynikają z ewolucji człowieka.”

To że grupa dzieci odrzuca, naśmiewa się z  jednego dziecka bo wygląda  inaczej  to wiemy od wieków, ale jak widać mamy to w genach. Na szczęście moje „złośliwe” niemowlaki wyrosły na fajne, wyrozumiałe dzieci.

Perfekcyjna pułapka. Czy Wy też w nią wpadłyście?

Ich dzieci nie płaczą, przesypiają spokojnie całą noc, a do tego rozwijają się w zadziwiająco szybkim tempie. Takich „perfekcyjnych” rodziców znajdziemy na forach internetowych, we własnych rodzinach lub sąsiedztwie. Dlaczego zamiast konstruktywnie rozmawiać o problemach wolimy je maskować?

kjh

Spirala kłamstwa

Liczne badania wskazują, że rodzice nie mówią prawdy, rozmawiając z innymi na temat nawyków swoich dzieci. Przyczyną tego zjawiska jest ogromna presja otoczenia, wymagającego od nas bycia rodzicami idealnymi, wychowującymi idealnego malucha. Najczęściej kłamstwa dotyczą tematów najbardziej drażliwych, sprawiających de facto największe problemy: płaczu, snu, karmienia piersią, rozwoju intelektualnego i sprawności fizycznej. Co ciekawe, ofiarą dążenia do perfekcji padają też fora internetowe, na których przecież pozostajemy anonimowi, a zatem mamy szansę szczerego porozmawiania o trapiących nas problemach. Niestety, pomimo anonimowości, coraz częściej nawet tam trudno jest nam przyznać, że nasza pociecha sporo płacze w nocy, zwłaszcza, jeśli przedmówca chwali się właśnie ośmioma przespanymi godzinami.

płacz co robić smutek

asd

Kobieca solidarność?

Według przeprowadzonych analiz, największa rywalizacja ma miejsce między młodymi kobietami, które próbują sprostać wizerunkowi idealnej matki, żony, pracownicy. W szczególności panie mające wysoką pozycję zawodową wstydzą się nieraz przyznać koleżankom z pracy, że nie potrafią uspokoić płaczącego dziecka lub nauczyć go korzystania z nocnika. W ten sposób, zamiast tworzyć wspólnotę, w której liczyć można na owocną wymianę doświadczeń oraz uzyskanie wsparcia, buduje się iluzoryczną społeczność perfekcyjnych matek. Przykładem takiego tabu jest między innymi depresja poporodowa – wiele kobiet uważa wystąpienie tego zjawiska za prawdziwą porażkę oraz powód do wstydu.

mamy rozmawiaja
asd
Pokonać presję

W całej tej pogoni za perfekcją gubi się gdzieś dziecko. Zamiast skupiać się na maskowaniu tego, co niedoskonałe w naszym rodzicielstwie, warto skoncentrować się na tym, jak możemy to poprawić. Obsługi dziecka trzeba się nauczyć, umiejętności i wiedzy położnej nie zdobędziemy w ciągu paru tygodni. Jeżeli sobie nie radzimy to trzeba prosić o pomoc męża, matkę, teściową, koleżankę, lekarza. Nie tylko my, ale przede wszystkim nasze maleństwo ucierpi jeżeli otwarcie nie będziemy pytać i szukać rozwiązań.

Jedną z ważniejszych rzeczy jest komunikacja z maluchem, poznanie jego potrzeb – oto klucz do sukcesu każdego rodzica. Z pomocą w szybszym zrozumieniu dziecka pomogą nam doświadczone położne, liczne lektury dotyczące płaczu niemowlaka, oraz akcesoria niemowlęce jak analizatory płaczu, dzięki którym dowiemy się, czy jest ono głodne, śpiące, czy też poirytowane.

Stawiając na szczerość, a jednocześnie pracując nad sobą, dajemy także innym szansę na otwartą rozmowę i poszukiwanie dobrych rozwiązań. Nie udając perfekcyjnych, sami również możemy skorzystać z rad bardziej doświadczonych osób – rodziny, przyjaciół, innych rodziców.

babcia pomoga

kjh
Doświadczona matka.

Nie wierzę w mit doświadczonej matki. Każde dziecko to inne problemy. Na pewno wiemy jak sprawniej wykąpać, zmienić pieluszkę, ubrać, jaki wózek wybrać. Jednak każde dziecko ma inne potrzeby. Jedno potrzebuje więcej jeść, inne potrzebuje więcej stymulacji czy spania. Każde z moich dzieci miało inne problemy. Najmłodsza ma uczulenia, których nie miały starsze dzieci, Amelia urodziła się z rozszczepieniem podniebienia, Konradek to chłopiec więc wszystkiego trzeba było się uczyć od początku 🙂

Zdarza mi się zaginać rzeczywistość, mówić że dzieci mniej oglądają telewizji, więcej jedzą i w ogóle nie jedzą słodyczy 🙂 Doświadczona matka to ta która wie, że jak nie wie to trzeba się zapytać lekarza, koleżanki, matki i jak sobie nie radzi to prosi o pomoc. Ja bardzo często proszę o pomoc, inaczej moje życie byłoby bardzo smutne, a moje dzieci nieszczęśliwe.

Można się bez nich obejść, a jadnak bardzo ułatwiają życie.

W zeszły czwartek w Dzień Dobry TVN miałam przyjemność prezentować z moją wesołą gromadką, różne fajne produkty, które umilają, ułatwiają kąpiel dzieciom tym większym i mniejszym.

Sama gadżeciarą nie jestem, a rzeczy które okazały się zbawienne dostałam w prezencie, dlatego wybierając czy polecając różne produkty wybieram takie, które naprawdę są tego warte.

Zobacz Zabawę w Kąpiel w Dzień Dobry TVN http://dziendobry.tvn.pl/video/zabawa-w-kapiel,109,newest,75718.html

Dzień Dobry TVN gadżety kąpielowe

Kilka genialnych rzeczy i wartych zakupienia, które pokazałam w programie, a które wcześniej wydawały mi się zupełnie zbędne, to:

1. Nadmuchiwana wanienka, zwana turystyczną firmy Jane. Nazywana jest turystyczną, ale jak dla mnie jest to genialna wanienka dla niemowlaka, ponieważ:

  • jest miękka ze wszystkich stron – wsadzona do dużej wanny jest jak ochraniacz, gdy dziecko się przechyli nie uderzy w twardą ścianę lub krawędź wanny;
  • materiał z którego jest zrobiona jest chropowaty więc dziecko nie ślizga się i dość stabilnie samo siedzi i się chlapie, więc nie muszę podtrzymywać Heleny, co musiałam robić w tradycyjnej wanience;
  • ma drobne wgłębienie przy oparciu, co ułatwia siedzenie maluchowi;
  • gdy niemowlę się zmęczy siedzeniem i chlapaniem bezpiecznie może się oprzeć, gdyż wanienka ma wyprofilowane oparcie;
  • jest na tyle mała, że nie trzeba wlewać dużo wody, ale na tyle duża, że i trzyletnia Amelka ma przyjemność z kąpieli w tejże wanience;
  • do wanienki jest załączony mały nadmuchiwany wałek, który trzyma się na rzep i spełnia zadanie separatora, dzięki któremu jest łatwa i bezpieczna kąpiel noworodka;
  • jest nadmuchiwana więc gdy już będzie nie przydatna można ją schować i będzie czekać do lata, na wyjazd wakacyjny, lub na kolejne dziecko nie zajmując wiele miejsca.

wanienka nadmuchiwana opinia

sdf

2. Kubek do mycia głowy. Większość dzieci nie lubi myć głowy, bo nie lubi gdy zalewa im się oczy i nos.  Można zakupić rondo, które będzie osłaniać twarz, jednak tego najmniejsze dzieci nie będą chciały włożyć na głowę, lub kubek do mycia głowy.

kubek do mycia głowyKubek ma dwie komory, przednia sprawia, że woda rozlewa się po bokach głowy dziecka, a duża tylna płucze resztę głowy i ciała malucha.  Bardzo fajna rzecz i praktyczna. Warto zacząć stosować, kiedy dziecko jest małe powiedzmy 7 miesięcy, aby nie nabyło strachu przed myciem głowy.

asdf

3. Mata antypoślizgowa Żyrafa Shopie. Jedna z  rzeczy, której najbardziej się boję to upadek dzieci w kąpieli.  Może zakończyć się to tragedią, a w najlepszym wypadku nawet małe poślizgnięcie pupy, sprawi że dziecko straci kontrolę i spowoduje, że  zacznie się bać kąpieli.

mata antypoślizgowa

Mat antypoślizgowych na rynku jest dostatek, polecam matę Żyrafy Shopie, bo jest:

  • duża, obejmuje większą część wanny;
  • miękka z dużą ilością, 80 bardzo dobrze trzymających przyssawek;
  • kolorowa – niby nic takiego ale Helenka uwielbia leżeć na brzuszku w wannie i „bawić” się matą;
  • posiada  czujnik temperatury umieszczony na niebieskiej rybce. Gdy plamka jest ciemno niebieska temperatura wody jest poniżej 37 C, gdy kółko zmienia kolor znaczy, że temperatura wody jest powyżej 37 C.

adgsadf

4. Zabawki do kąpieli. Dzieci nie lubią się kąpać bo ale jest to dla nich nieprzyjemne albo się nudzą. Wybór zabawek do kąpieli na rynku jest bardzo duży. Moje dzieci uwielbiają kredki do kąpieli, którymi można rysować po wannie, kafelkach, nigdy niekończąca się zabawa. Wszelkie gumowe zwierzaki, które nabierają wody i można nimi się psikać, kubeczki plastikowe do nalewania, przelewania wody. Ostatni hit w domu, to także pozostałość po programie DD TVN, Plui deszczowa piłka.

plui deszczowa piłka

Nie polecam książeczek do kąpieli, bo długo schną, a fajne są jako zabawka dla niemowlaka poza kąpielą. Duże nadmuchiwane zestawy, zajmują dużo miejsca, przyssawki przeważnie się nie trzymają, trudno się je przechowuje i nudzą się dzieciom bardzo szybko.

Jak rozszyfrować mowę niemowląt pisze Dorota Łosiewicz „W Sieci”

Dlaczego niemowlę płacze? Odpowiedź na to pytanie jest prostsza, niż wszystkim początkującym mamom i tatom się wydaje, pisze Dorota Łosiewicz w czasopiśmie „W Sieci”.

Dorota Łosiewicz jest mamą trójki dzieci oraz publicystką tygodnika „W Sieci”. Dorotę Łosiewicz znam nie tylko jako świetną publicystkę, ale także jako mamę prowadzącą poradnikowego bloga „Między nami mamami.”

„Dlaczego niemowlęta płaczą? Bo nie umieją mówić i to jedyny sposób komunikacji ze światem. Co więcej, wszystkie potrzeby sygnalizowane są inaczej. Im szybciej młodzi rodzice zrozumieją, o co chodzi ich maluszkom tym współistnienie z pojawiającym się w domu obcym będzie łatwiejsze i przyjemniejsze. „

Niemowlę przez płacz komunikuje się ze światem.

Niemowlę przez płacz komunikuje się ze światem.

kh

Publicystka dalej pisze. „Języka maluchów zaczęłam się uczyć ponad siedem lat temu, gdy w moim życiu pojawiło się pierwsze dziecko (…). Przez kolejne lata, ten specyficzny sposób komunikowania się z otaczającym światem poznawałam coraz lepiej. Zauważyłam też, że to autentycznie język, którym posługują się wszystkie niemowlęta. Umiejętność rozróżniania płaczów dziecka bardzo ułatwia życie. Pomaga wczuć się w rytm malucha i rozumieć jego potrzeby.”

kjh

Płacz nie zawsze oznacza głód.

Często piszę dla portali oraz opowiadam na spotkaniach dla przyszłych rodziców, to samo potwierdzają położne, o tym także pisze pani Dorota, że „młode mamy często mylą zmęczenie z głodem i płaczące dziecko natychmiast karmią. Często kończy się to po prostu uśnięciem malucha przy karmieniu. Tymczasem bobas zmęczony zachowuje się inaczej niż głodny.

Tak wyglądało, życie z moją pierwszą córką, ciągłe karmienie, usypianie przy piersi, spanie z dzieckiem, nie z wyboru ale z przymusu bo spała tylko z piersią w buzi. Dziś już wiem, że były to moje błędy, których przy kolejnych dzieciach nie powtarzałam.

Pomyślcie ile razy słyszeliście historie w stylu: „Ze Stasia to jest niezły żarłok, ma dwa miesiące, a ważny już osiem kilo. I właśnie prawdopodobnie ów Stasio jest ofiarą niezrozumienia przez własną rodzicielkę, która gdy tylko jej słonko piśnie natychmiast je karmi.

Tygodnik "W Sieci" nr. 1 [5/2013]

Tygodnik „W Sieci” nr. 1 [5/2013]

kjh

Dlaczego warto rozróżniać rodzaje płaczu?

„Bo zrozumiane niemowlę czuje się lepiej, bo rzadziej płacze, bo przekarmione dzieci bolą brzuszki. Poza tym zwyczajnie dobrze jest rozumieć, co do nas mówi własne dziecko. Wreszcie dlatego, że łatwiej zorganizować sobie dzień, gdy mniej więcej wiemy kiedy nasz maluch będzie jadł i spał. Zdaniem Tracy Hogg (autorki książki „Język niemowląt”), i nie reagujemy właściwie na komunikaty, po kliku miesiącach nasza pociecha zacznya płakać w jeden i ten sam sposób.”

Zrozumienie potrzeb niemowlaka jest nie tylko ważne dla jego prawidłowego rozwoju psychicznego i fizycznego ale także dla spokoju i szczęścia rodziny. „Często zdarza się młodym rodzicom, czy krewnym, zabawiać na siłę różnymi grzechotkami i zabawkami niemowlaka, który marzy tylko o tym, by zasnąć. Także wtedy niegroźne marudzenie może się przerodzić w histerię spowodowaną nadmiarem bodźców.”

język niemowląt

kjhkjh

Cały artykuł przeczytacie w tygodniku „W Sieci” Nr. 1 (5/2013). Prawie wszystko o płaczu niemowlaka jak rozpoznać i jak ukoić znajdziecie na podstronie 101 sposobów na płacz dziecka,

Przepiękne świąteczne zdjecia śpiących noworodków.

Niech Wasze Święta Bożego Narodzenia będą jak te piękne świąteczne zdjęcia niemowlaków spokojne, anielskie, szczęśliwe, niewinne, przepełnione miłością.

Które świąteczne zdjęcie niemowlaka Wam się najbardziej podoba? A może zainspirują Was do zrobienia kartek świątecznych już na przyszły rok.

nimowlę, sen, zdjęcie

Właściwie to świąteczne są tylko lampki i kolorystyka, ale jakie maleństwo cudowne.  To może niemowlę w czapeczce z choinką 🙂

niemowlak śpi, zdjęcia niemowląt

Wiecie, że zdjęcia takich niemowlaków robi się w ciągu miesiąca po urodzeniu. Wtedy takie maleństwa są bardziej „plastyczne” i całymi dniami śpią, a z taką śpiącą królewną to właściwie da się zrobić wszystko. Teraz propozycja niemowlę w czapce renifera. Też fajne.

Autorka tych zdjęć Sellie Wall od 3 lat fotografuje noworodki, ma tak dużo zamówień, że rodzicie zapisują się na sesję gdy są w 12 tygodniu ciąży. Rzeczywiście zdjęcia są piękne.

zdjęcia noworodka

W Polsce na fotografię niemowlęcą jest taka sama moda, a i wspaniałych fotografów nie braknie jak chociażby Beata Osowska tworząca przepiękne zdjęcia. Beata projektuje i tworzy akcesoria, dekorację, można powiedzieć scenografię, aby na końcu zwieńczyć swoją pracę cudownym zdjęciem. Sami oceńcie.

Zdjęcie z bloga Beaty Osowskiej

Zdjęcie z bloga Beaty Osowskiej

A może taka kartka świąteczna wykonana przez Beatę Osowską?

spiące niemowlaki

Autor Beata Osowska

Nie zapominając, że tym najważniejszym niemowlakiem, który narodzi się jutro jest mały Jezus jeszcze parę pięknych zdjęć małego Jezuska. Zdjęcia o ile prostsze, mniej lukrowane, mniej kolorowe, niemowlę ubrane w szarościach na sianku, a o ile bardziej wymowne.

płacz dziecka, spokojnie niemowlę

Bóg się rodzi, moc truchleje…

niemowlak śpi, sen dziecka

Lulaj że Jezuniu…

nimowlę śpi, zdjęcie niemowlaka

Cicha noc, święta noc…

WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA! 🙂

Świąteczne prezenty dla niemowlaka.

Święty Mikołaj wcale nie ma takie prostej roboty jeżeli chodzi o obdarowanie niemowlaka. Pytanie czy prezent ma być praktyczny, czy ma sprawić przyjemność i pytanie jeszcze komu, czy rodzicom czy dziecku?

Dla tych najmłodszych niemowlaków i ich rodziców to oczywiście polecam WhyCry Mini. Z okazji Świąt w sklepie WhyCry, do WhyCry Mini i WhyCry Plus w prezencie dodawany jest elektroniczny termometr w smoczku.

Dostałam dziś emaila z zapytaniem, co bym poleciła w prezencie dla niemowlaka. Wszystko zależy od wieku dziecka, między miesięcznym a dwumiesięcznym dzieckiem jest ogromna różnica. Trzymiesięczne jeszcze spokojnie leży, a czteromiesięczne już się turla. Zależnie od zasobności portfela można kupić takiemu malcowi od gryzaka poprzez interaktywną maskotkę o różnej fakturze po interaktywną matę.

Ja swoim maluchom lubię dawać prezenty, które nie tylko będą się im podobać ale je rozwiną i zostaną dla następnego malca w kolejne.

Dla najmniejszych niemowlaków, które jeszcze nie chwytają polecam to co do oglądania i słuchania:

1. Książeczki czarno białe o dużych wyraźnych kształtach – na rynku są fajne polskie książeczki Oczami Maluszka.

2. Książeczki kolorowe o dużych wyraźnych kształtach z powtarzalnym melodyjnym tekstem.

3. Karty tak zwane flash cards z dużymi kolorowymi obrazkami – dzieci uwielbiają patrzeć na duże czerwone biedronki 🙂

4. Muzyka dla najmłodszych na polskim rynku jest cała seria Muzyki dla Bobasa.

Dla dzieci które chwytają, wyciągają rączki czyli cztery miesiące plus:

1. Gryzaki i grzechotki – ja preferuję plastikowe, gumowe, drewniane o różnej fakturze, dzwoniące, brzęczące, nie koniecznie z materiału. Materiałowe wyglądają ładnie ale dziecku się ulewa, upada, łatwo się brudzi.

2. Maty na podłogę ale tylko wysokiej jakości, gdyż tanie maty z reguły są toksyczne. Dla turlającego, zaczynającego raczkować dziecka taka mata to świetna sprawa.

3. Książeczki, książeczki jeszcze raz książeczki. Dzieci uwielbiają książeczki.

Dla dzieci już siedzących:

1. Klocki, klocki i jeszcze raz klocki. Duże, gumowe, plastikowe, drewniane, papierowe, wszystko co się układa, wkłada, wyjmuje.  Pierwsze klocki, które bym poleciła to klocki Tobbles, zobaczcie video poniżej i więcej nie trzeba tłumaczyć. A jeżeli byście chcieli klocki kupić to polecam stronę www.fajneklocki.pl

Za mało pomysłów na prezenty? Zapraszam na zaprzyjaźniony portal, gdzie bardzo bardzo wiele propozycji prezentowych dla małych i dużych www.zabawkowicz.pl 

Debiut synka Reese Witherspoon. Zobacz zdjęcia.

Bardzo lubię Reese Witherspoon, mam wrażenie, że to jedna z niewielu amerykańskich aktorek, która jest młodą fajną mamą,  świetną aktorką i bizneswoman.

Reese nie sprzedała zdjęć swojego nowo narodzonego synka, ani nie ukrywa go przed światem i właśnie dziś została sfotografowana na spacerze w LA z synkiem Tennessee James. Nie rozumiem amerykańskiej mody na wydziwnione imiona, mój mąż chciał nazwać syna Copernicus po Koperniku 🙂 nie dałam się przekonać, może w Ameryce Konradek by miał wyjątkowe imię, ale w Polsce by nie miał życia 🙂 Wracając do Reese Witherspoon zobaczcie jej ślicznego synka.

syn Reese Witherspoon  zdjęcie niemowlę

Dlaczego nie usiedzisz spokojnie słysząc płacz niemowlaka?

Naukowcy odkryli, że płacz niemowlaka wywołuje bardzo szybkie i ostre emocjonalne reakcje w mózgu kobiet jak i mężczyzn, które sprawiają że niemożliwe jest ignorowanie płaczu.
Żaden inny dźwięk nie wywołuje takiej reakcji nawet u osób, które nie są rodzicami. Zespół badaczy z Oxfordu wykrył, że  płacz niemowlaka wywołuje emocjonalną reakcję mózgu w ciągu zaledwie 100 milisekund.
Potwierdza to, że jesteśmy zaprogramowani na natychmiastową reakcję na płacz dziecka, a pozostawienie niemowlaka aby się wypłakało jest wbrew naszej naturze.

Każda osoba jadąca pociągiem czy  będąc w restauracji w której płacze dziecko, wie jak trudno jest zignorować ten płacz nawet jeżeli nie jest on tak głośny. Naukowcy wierzą, że  znają powód dlaczego nawet najgłośniej zachowująca się osoba nie przeszkadza nam tak bardzo jak cichy płacz bobasa.

płaczące niemowlę

Gdy niemowlę zaczyna płakać, wystarczą części sekundy (mniej więcej tyle ile dwa razy zamruganie oczami) aby uaktywniły się ośrodki mózgu  odpowiedzialne za emocje.  Wcześniej uważano, że mózg nie jest w stanie w tak krótkim czasie przetworzyć skomplikowanych dźwięków.

Ta szczególna reakcja na płacz rozwinęła się w toku ewolucji, abyśmy mogli szybciej reagować i być bardziej wrażliwymi na potrzebny naszego niemowlęcia, twierdzą naukowcy.

Co ciekawe inne rodzaje płaczu np. zwierząt będących w niebezpieczeństwie nie wywołują takiej samej odpowiedzi naszego mózgu, co ponownie potwierdza że nasze mózgi zaprogramowane są aby szybko i w odpowiedni sposób reagować na niemowlęcy krzyk.

niemowlak płacz

 

Zespół badaczy z Oxfordu przeskanował mózgi 28 bezdzietnych kobiet i mężczyzn słuchających różnych rodzai płaczu i dźwięków jak jęczenie psa, zawodzenie kota. Po 100 milisekundach zapalały się ośrodki mózgu odpowiedzialne za emocje.

Tak samo reagował mózg mężczyzn jak i kobiet, osób posiadających dzieci i bezdzietnych, tych którzy się kiedyś zajmowali dziećmi i tych którzy nigdy nie mieli do czynienia z niemowlakami. To może oznaczać, że jest to podstawowa odpowiedź naszego mózgu, która jest w nas wszystkich niezależnie od płci i statusu rodzicielskiego.

Jedna z badaczek Katie Young zaznaczyła, że dużo więcej czasu zajmuje aby rozpoznać powód płaczu własnego niemowlaka, ponieważ mózg musi dokonać „drobnoziarnistej analizy.”

Dr Young dodaje: „Pierwsze 18 miesięcy życia dziecka jest tak ważne dla rozwoju i kształtowania się człowieka, że wszelkie przeciwności podczas tego okresu mogą mieć ogromny wpływ na całe nasze życie. Jednym z przykładów takich przeciwności to depresja poporodowa, gdzie prawdopodobnie mózg ma problem z podchwyceniem i odpowiadaniem na wskazówki niemowlaka. „

 

Naukowcy potrzebują dowodów i badań, a wystarczy poobserwować małe dzieci. Cała moja trójka starszych dzieci, nie zignoruje płaczu malutkiej Helenki. Wszyscy jak jeden mąż reagują w sekundzie gdy tylko jej guganie zamienia się w płacz. Gdy nie mogę podbiec dzieci się niecierpliwią, nie są wstanie pozostawić samej sobie płaczącej Helenki.

 

Źródło: http://www.telegraph.co.uk/science/science-news/9613954/Why-you-will-never-sleep-on-a-plane-if-a-baby-is-crying.html

 

Gwiezdne Wojny sposobem na płacz niemowlaka :)

Potrzeba dobrego kawałka muzyki aby natychmiast ukoił płacz niemowlaka. Zobaczcie słodkiego malucha, który przy dźwiękach muzyki z filmu Gwiezdne Wojny od razu się uspokaja :). Niech moc będzie z Wami 🙂

 

Ciekawe co by WhyCry wskazał na płacz tego niemowlaka? Może znudzenie. Tak poważnie to za krótko płacze ten dzidziuś żeby nasz WhyCry wskazał prawidłowy powód płaczu. Myślę, że muzyka zwraca uwagę tego maluszka, ale że równie dużo robi to, że mama stoi nad nim z kamerą i uśmiecha się do niego, bo ewidentnie maluch zainteresowany patrzy na mamę.

Moja dziś już 10 tygodniowa Helenka, często gdy zaczyna płakać, a ja do niej podchodzę od razu się uspokaja gdy mnie widzi, już wie że zareaguję.  Nie będę oszukiwać, takie proste nie jest jej uspokojenie :). Często też trzeba ją nosić, tulić, dawać smoczka i karmić i karmić bo ona wiecznie głodna pyza jest :). Nie będę też ukrywać, że mimo że Helenka jest moim czwartym dzieckiem to często patrzę co wskazuje WhyCry, bo nie mam czasu na kombinowanie co Helenka chce, ani przyjemności w patrzeniu i słuchaniu jak ona płacze.

sposoby na płacz niemowlaka zdjęcie

Ja i moja Helenka.

 

Rodzić po ludzku… czyli jak?

Tydzień temu urodziłam moje czwarte dziecko, trzecią córeczkę w podwarszawskim szpitalu. Krzyki z sali porodowej jak z sali tortur. Kobiety rodzą 12 godzin, a końcowe 2 godziny rozpaczliwie krzyczą. Niegrzeczne położne, lekarze, którzy za zły poród obwiniają rodzącą. Szpital jest na liście szpitali rekomendowanych przez Fundację Rodzić po Ludzku.

Rzeczywiście sale są odnowione, pokoje nieduże z łazienkami, rodzina może być przy pacjentce do późnego wieczora, osoba towarzysząca przy porodzie.  Czy to rekompensuje brak możliwości znieczulenia czy położną, która zwraca się do nas bezosobowo, nie mówi co się dzieje podczas porodu, nie zwraca uwagi na ból pacjentki, obraża się przy zadawanych jej pytaniach, obgaduje głośno pacjentki na korytarzu, można by mnożyć pretensje. Jak zrozumieć, że po trudnym porodzie, muszę sama wstać z łóżka porodowego i przejść na moje łóżko, podczas gdy położna stoi podirytowana, że tak dużo czasu mi to zajmuje.

mama i niemowlak

Szczęśliwie po porodzie z Helenką.

W szpitalu, czułam się jak bezbronna ofiara. Mój brak zgody na nacinanie podczas porodu spotkał się z komentarzem od strony położnej, która musiała więcej pracy włożyć w pomocy mi przy urodzeniu dziecka. Co z tego, że dostałam obiad, gdy po sztućce już sama muszę iść do kuchni. Gdy odmówiłam pielęgniarce dokarmienia dziecka butelką i poprosiłam o konsultację z lekarzem, zostałam głośno obgadana na korytarzu, że jest taka co do dokarmić dziecka nie chce mimo, że dużo ubyło na wadze. Lekarz miał inną opinię i obyło się bez butelki.

Gdyby nie to, że urodziłam czwarte dziecko i jestem bardzo pewna swoich umiejętności, nie śmiałabym zadać nikomu pytania, a co dopiero coś zasugerować. A jak się czuje matka, która rodzi pierwszy raz, nacięta, obolała, zmęczona po porodzie? Młoda mama, która przez cały czas czuje się oceniana, że nie potrafi nakarmić, przewinąć, przebrać. Dodatkowo lekarze i pielęgniarki bez skrępowania oceniają na sali pełnej pacjentek, jakość wytartej pupy niemowlęcia.

A wystarczy trochę uprzejmości, przedstawienia się pacjentce, opowiedzenia jak poród będzie wyglądał (nie każdy chodzi do szkoły rodzenia, a teorii nauczonej miesiące wcześniej nie zawsze się pamięta), wyrozumiałości dla pacjentek, które się boją, które krzyczą. Nie każda pacjentka jest łatwa, nie każda słucha co położna mówi, bo jest już zmęczona i obolała. Jeżeli nie ma dostępnych środków przeciwbólowych, położna powinna umieć tak pokierować pacjentką by poród przeszedł jak najmniej problemowo. Krzyczenie na rodzącą, żeby się nie darła nie jest metodą na przyspieszenie porodu. Głośne opowiadanie przez pracowników szpitala przebiegu porodów na korytarzu, gdzie wszyscy mają „przyjemność” słyszeć co się działo, jest poniżaniem pacjentek. Podobnie komentowanie umiejętności młodych matek, opieki nad bobasem.

Matka i niemowlę

W szpitalu po porodzie.

Każdy poród jest trudny. Nikt nie ma prawa oceniać kobiety rodzącej, jej wytrzymałości na ból, wyboru środków przeciwbólowych lub cesarskiego cięcia. Każdej rodzącej należy się szacunek i najlepsza możliwa opieka. Wystarczy klika miłych słów, nieobgadywania, nie oceniania. Pomoc opieki nad dzieckiem po porodzie, nie narzekanie że znowu trzeba przyjść do pani X bo ona nakarmić nie potrafi czy przewinąć. Czy wymagam za wiele?

Dla położnych szpital to „tylko” miejsce pracy, a my jesteśmy kolejną z klientek. Dla nas, rodzących to wspomnienia na całe życie. Dobrą i „złą” położną pamięta i wspomina się całe życie, a przebieg porodu często ma wpływ na decyzję o kolejnym dziecku. Gdy rodziłam trzecie dziecko miałam wspaniałą położną, poród był bolesny, ale pięknie poprowadzony, położna ze mną rozmawiała aby rozładować napięcie, pozwalała mi chodzić, słuchała moich uwag i narzekań na ból, bez zbędnych komentarzy. Po porodzie, pierwszą moją myślą było…. chciałabym być położną, najpiękniejszy zawód to pomagać małemu człowiekowi przyjść na świat.

Zobaczcie niesamowite zdjęcie porodu. Taki poród to przepiękne przeżycie dla wszystkich uczestników i wspaniały początek życia. Życzę takiego porodu wszystkim przyszłym mamom.

zdjęcie porodu

Przepiękne zdjęcie porodu z konkursu National Geographic 2011

Podróżować z niemowlakiem czy nie podróżować? Jeżeli tak, to jak?

Jedni rodzice nie wpuszczają gości do domu przez 3 miesiące inni lecą na koniec świata z parotygodniowym dzieckiem. Co jest najlepsze dla dziecka wiedzą to tylko jego rodzice.  Jedno jest pewne, że nieszczęśliwi rodzice to nieszczęśliwe dziecko.

Chcesz wyjechać na urlop ze swoim maleństwem? Dobrze się przygotuj, a będzie to wspaniały wyjazd dla całej rodziny. Jak? Przeczytaj wrażenia i bardzo przydatne rady Aleksandry, po wspaniałej rodzinnej podróży samochodem na Chorwację z 2,5 miesięcznym Tymkiem.

Na podstawie kilku wcześniejszych, bliższych i dalszych, podróży samochodem wiedzieliśmy, że jeśli chodzi o naszego szkraba, to mamy szczęście. Mamy do czynienia z osobnikiem „lubiącym” jazdę autem- czyli mówiąc najogólniej, młody zasypiał jak tylko tato przekręcał kluczyk w stacyjce. Gdyby Tymek krzyczał wniebogłosy zapinany w fotelik, to na pewno byśmy nie ryzykowali, licząc na to, że „jakoś to będzie…”

 

Wybór miejsca.

Wybierając miejsce wczasów patrzyliśmy pod kątem prawdopodobnej pogody oraz tamtejszej sytuacji służby zdrowia. Odpadały kraje, w których mogło być powyżej 30 stopni lub poniżej 18 (to już ze względy na fakt, że chcieliśmy też trochę wygrzać przed zimą), a także takie, gdzie zamiast zadowalających warunków szpitalnych jest szaman w lepiance.

O planowanym wyjeździe rozmawialiśmy wcześniej z pediatrą Tymka. Nie był zachwycony, ale stwierdził, że dziecko jest zdrowe, pomógł nam też skompletować apteczkę – na wszelki wypadek. Trochę się też uspokoił, gdy powiedzieliśmy, że nie zamierzamy pokonywać całej trasy na raz. Dostaliśmy też rady odnośnie klimatyzacji w samochodzie:

  • Jeśli klima musi być włączona, to temperatura powinna być sensownie ustawiona na np. 23 stopnie, żeby potem na postojach skokami temperatury nie załatwić dzieciaka (i siebie).
  • Zanim wyciągnie się dziecko z auta, najpierw otworzyć okno/drzwi i powoli wyrównać temperaturę.
  • Nie otwierać też okien w czasie jazdy.

Wykupiliśmy synowi ubezpieczenie – NWW i KL z Assistans (nie przewidywaliśmy, żeby Tymek komuś zrobił krzywdę więc ominęliśmy OC 🙂 ). Dla siebie warto pomyśleć o takim ubezpieczeniu, które zawiera opiekę nad naszym dzieckiem, na wypadek, gdyby coś nam się stało. Mąż wykupił też AC na Europę, bo gdyby coś się z autem stało, to z maluchem nie chcieliśmy jak ciołki stać na poboczu i zastanawiać się jak i gdzie zadzwonić. Zrobiliśmy przegląd samochodu oraz wyczyściliśmy klimatyzację.

Nimowlę w samochodzie

Tymek pilotem 🙂

 

Chorwacja.

Po sezonie w Chorwacji jest ciepło, ale nie upalnie, mniej turystów i nie trzeba rezerwować wcześniej noclegów, bo na pewno coś się znajdzie. Od razu można zobaczyć pokój i ocenić czy będzie odpowiedni. My wybraliśmy pokój z osobną kuchnią. Wieczorem gdy Mały spał, mogliśmy nie przeszkadzając mu, spokojnie siedzieć w kuchni lub na tarasie. Ważna jest też odległość od morza, bo jednak z dzieckiem więcej jest maneli do zabrania na plażę, więc im krótsza tym lepsza.
 
Uwaga na klimatyzacje w pokojach- nigdy nie wiadomo kiedy były czyszczone, a jak wiadomo, różne bakterie się w nich zbierają. My  nie włączaliśmy klimy.

 

Podróż samochodem z niemowlakiem.  

Wrażenia z samej podróży mamy bardzo pozytywne, pewnie dlatego, że Tymek spał przez prawie całą drogę. Przejechaliśmy w sumie ok. 2500 km, z tego  mały przespał  2300 km :).  Myślę, że z niemowlakiem podróżuje się najłatwiej, bo jednak starsze dzieci już mniej śpią, więcej marudzą i trzeba je podczas drogi zabawiać.  Mogą się już po prostu nudzić w drodze.  Mimo, że Tymek sporo spał w ciągu dnia, to w nocy spał normalnie. Bałam się, że mu się coś poprzestawia ze snem, ale na szczęście nie. 
 
Zakładaliśmy, że podróż (i całe wakacje) ustawiamy pod synka. Gdyby trzeba było co dwie godziny się zatrzymywać, to byśmy tak robili. Nie  rezerwowaliśmy wcześniej noclegów, na wypadek dużego opóźnienia w drodze. Wyjeżdżając na wakacje z niemowlakiem trzeba się nastawić, że nie wszystko może wyjść tak jak chcemy, więc lepiej podejść bez stresu – zaplanować dwa dni urlopu więcej i najwyżej rozbić drogę na jeszcze krótsze odcinki, jeśli zajdzie taka potrzeba. My zakładaliśmy nawet zatrzymanie się na całe wakacje  już w Czechach, gdyby syn źle znosił podróż. Nic na siłę! Jeśli decydujemy się jechać z takim maluchem, to trzeba brać taką ewentualność pod uwagę. 
 
Nasza podróż:
Z POLSKI DO CHORWACJI:
1. dzień: Wrocław-Wiedeń (1 postój na trasie)
2. dzień: Wiedeń- Trogir (2 postoje na trasie)
 
Z CHORWACJI DO POLSKI
1. dzień: Trogir-Plitvickie Jeziora (bez postoju)
2. dzień: Plitvickie Jeziora-Olomuniec (Czechy) (2 dłuższe postoje, 1 krótszy)
3. dzień: Olomuniec- Wrocław (1 postój)
 
Radzimy zacząć szukać noclegu gdy widzimy, że robi się późno, a nie czekać aż dziecko się zbudzi (na zasadzie „bo tak ładnie śpi, to jeszcze jedźmy…”). Raz nie zdążyliśmy znaleźć noclegu na czas i skończyło się krzykiem. Fajnie w czasie podróży znaleźć taki nocleg, gdzie obok jest bar/restauracja. Można wtedy położyć dziecko spać i jedno z rodziców może wyjść i przynieść ciepłą kolację do pokoju. No chyba, że mamy pokój z  kuchnią i możemy (i chcemy) sami coś zrobić.

Postoje robiliśmy około godzinne. Problemem był brak przewijaków na stacjach i parkingach- jeśli ich nie było, to przebieraliśmy małego albo w toalecie (jeśli się dało), albo na tylnym siedzeniu w aucie (na szczęście było ciepło, w innym przypadku musielibyśmy bardziej kombinować).

Ogromnym plusem jest to, że karmię małego tylko piersią, więc mogliśmy zatrzymać się praktycznie wszędzie na karmienie.Ominął na problem przygotowywania i podgrzewania sztucznego pokarmu czy wyparzania butelek.  Wiem, że można kupić podróżne samochodowe podgrzewacze do butelek, co pewnie byśmy zrobili, gdyby była taka potrzeba.

nimowlę w trasie

Odpoczynek na trasie.

 

Co wziąć w podróż z niemowlakiem.

  • Składaną wanienkę. Kupiliśmy ją już wcześniej, ponieważ mamy bardzo małe mieszkanie i normalna nijak nam się nigdzie nie mieściła. Jest droższa niż zwykłe wanienki, ale na w podróży super sprawa! Młody codziennie miał kąpiel, a że bardzo go to zawsze relaksuje, to fajnie, że rytuał został zachowany 🙂
  • Łóżeczko turystyczne. Synek od początku śpi w swoim łóżeczku, więc nie chcieliśmy mu (i sobie) zmieniać nawyków. Łóżeczko też było kupione już wcześniej. Tymek śpi w nim u babci, do której czasem jeździmy na weekendy. Jeśli dziecko w domu śpi z rodzicami, to myślę, że ten bagaż jest zbędny.
  • Parasol na plażę. Niemowlaków nie wolno opalać, więc parasol jest niezbędny, biorąc pod uwagę, że na  większości plaż w Chorwacji trudno o cień.
  • Nie braliśmy głębokiego wózka (musielibyśmy mieć busa). Wzięliśmy tylko stelaż do którego wpinaliśmy fotelik. Żałowaliśmy, że nasz Tymek był jeszcze za mały na nosidełko, bo na pewno by super się przydało. Wózkiem niestety trudniej się poruszać, czego doświadczylismy np. w Plitvickich jeziorach, gdzie zatrzymalismy sie na nocleg i zwiedzanie Parku Narodowego. Niby sie da, ale manewry wózkiem po wąskich kładkach, na których małemu podskakiwała główka, mijanie innych turystów i pokonywanie wystających korzeni, zepsuły nam tą wycieczkę. Łatwiej byłoby z nosidłem (lub chustą, która u nas niestety została zbojkotowana przez Tymka).
  • Parasolka do wózka. Super się sprawdza, żeby osłaniać dziecko przed słońcem w aucie. Opieramy na skos o fotelik i zasłania całego niemowlaka –  korzystamy z niej zawsze jak gdzieś jedziemy. Uważam że taka parasolka jest lepsza niż przyczepiane na szybę osłonki.
  • Podkład do przewijania wielokrotnego użytku. Mata samopompująca/karimata lub coś w tym stylu- nieoceniona na kamienistych chorwackich plażach.
  • Wodę z atestem IMiD. Wodę można oczywiście kupić na miejscu, ale wzięliśmy kilka butelek takiej, gdzie wiedzieliśmy, że mogą być stosowane dla niemowlaków. Oszczędziliśmy sobie głowienia się nad chorwackimi etykietkami na wodzie :). Woda może się przydać jeśli np. trzeba dziecku podać jakieś lekarstwo, które się rozpuszcza.
  • Moskitiera na łóżeczko. Nam  się nie przydała się, bo nie było komarów i innych robali, ale warto wziąć, bo nie wiadomo jak się trafi.

Czego nie wzięliśmy, a uważam, że by się nam przydało.

  • Mały termos z wrzątkiem. Czasem by się przydał, chociażby żeby wyparzyć smoczki.
  • Leżaczek. Młodemu byłoby wygodniej leżeć na plaży, bo robi się już ciekawy świata i leżenie na pleckach nie zawsze wystarcza. Kładliśmy go na samopompującej macie + na to kocyk i pieluszka. Nam się leżaczek po prostu już nie zmieścił.

Sami się trochę obawialiśmy podróży autem z takim maluchem, ale wyszło lepiej niż myśleliśmy. Wiadomo, że każde dziecko jest inne, więc należy takie wyjazdy dostosowywać do swojej pociechy i podejść do tego wszystkiego z rozwagą i dużą elastycznością.

O swojej wpaniałej podróży z 2,5 miesięcznym Tymkiem napisała Aleksandra. Jeżeli macie pytania do pani Oli, piszcie wszystkie uwagi prześlemy mamie Tymka.

Plotkować czy nie plotkować :)

Staram się nie być plotkarskim blogiem 🙂 ale nie mogę się powstrzymać jak widzę cudne, domowe zdjęcia gwiazd jak te Kate Hudson,  która z niemowlakiem staje się tak samo przyziemna jak my. Cud macierzyństwa, z maleństwem w objęciach wszystkie jesteśmy gwiazdami… ciekawe czy mały Bing dużo płacze 🙂 ooo zamarzyło mi się kolejne dziecko. Zobaczcie śliczne zdjęcie.

Kate Hudson z synem Bingiem

 

Źródło:  http://yfrog.com/user/MattBellamy/profile